Obserwatorzy

wtorek, 20 czerwca 2017

Czysty dom z produktami YOPE

Hej! 

Zastanawialiście się kiedyś co zawierają Wasze detergenty do czyszczenia domu? Ja mam ogromny problem z tymi standardowymi środkami, gdyż zawsze mocno drażnią mi oczy. Bardzo przeszkadza mi również ostry zapach tych produktów. Poza tym uświadomiłam sobie że przecież nie zawsze  uda nam się wszystko dokładnie spłukać. Resztki produktu mogą się więc dostawać z jedzeniem do naszego organizmu, mogą także znaleźć się w naszej kąpieli.  Zaczęłam więc  stosować naturalne metody typu ocet , soda , cytryna. Cały czas miałam jednak obawy, że może takie metody nie czyszczą zbyt skutecznie i może bakterie zostają na powierzchniach. 


W drodze kompromisu postanowiłam wypróbować gotowe produkty o naturalnym składzie naszej rodzimej marki YOPE. Produkty są pozbawione chloru oraz silnych detergentów np SLS. Z całego asortymentu wybrałam sobie Naturalny Płyn Uniwersalny oraz Naturalny Płyn do Czyszczenia Szyb i Luster. Zapachy obu z nich jest bardzo delikatny i niedrażniący ani oczu ani gardła. Szczerze... sceptycznie podeszłam do tych produktów. Bałam się, że nie doczyszczą osadu z kamienia w łazience. Ale to , co zobaczyłam po ich użyciu to przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Oba płyny zamknięte są w wygodnych opakowaniach z atomizerem dlatego łatwo możemy dotrzeć we wszystkie miejsca. Ja pryskam kilka razy po powierzchni , którą chce wyczyścić i zostawiam na kilka minut , aby płyn mógł zadziałać. I powiem Wam, że naprawdę wszelkie osady z mydła czy z kamienia bardzo łatwo schodzą. Bez problemu można suchą szmatką wypolerować armaturę. Płynem do szyb umyłam płytę indukcyjną, która teraz błyszczy jak chyba nigdy przedtem... no dobra błyszczała tak zaraz po kupnie. Jestem bardzo zadowolona z tych produktów i mam nadzieję, że YOPE będzie poszerzał swój asortyment również w tej dziedzinie. 
Chociaż nie ukrywam, że aktualnie szukam przepisów na domowe detergenty, ale nie chciałabym używać boraksu. Jeśli macie jakieś ciekawe strony z poradami jak ekologicznie dbać o dom to poproszę o linki :)

Miłego dnia!

EMI :)

Post nie jest sponsorowany, a produkty kupione przeze mnie.

czwartek, 15 czerwca 2017

PALMERS Shea Formula - balsam do ciała na bazie masła shea, z wit. E

Witajcie!

Masło shea to jeden z moich ulubionych składników jeśli chodzi o pielęgnację ciała. Jest gęste, treściwe i na długo nawilża. Dla mnie, osoby która niestety nie lubi się balsamować i robi to dosyć rzadko, jest to niezwykle ważne. Natomiast nie przeszkadza mi to, że produkty na bazie tego masła mają tłustą konsystencję i dosyć długo się wchłaniają. I tak używam ich zazwyczaj przed położeniem się spać. Dlatego bardzo się ucieszyłam z balsamu Palmers właśnie na bazie masła shea. Ten produkt jednak bardzo mnie zaskoczył.



Palmer's SBF Nawilżający balsam do ciała z masłem shea 250 ml 7046318

Nasze surowe, naturalne masło Shea pozyskiwane jest z Afryki w sposób zrównoważony w ramach stowarzyszenia Global Shea Alliance. 


Ten bogaty, wyjątkowo nawilżający składnik potrafi nadać skórze niezwykłą miękkość i blask. 

Nawilżający balsam do ciała Shea Formula od Palmer's zawiera bogate w antyoksydanty emolienty, które tworzą ochronną, nawilżającą warstwę, pomagającą przeciwdziałać odwodnieniu skóry, a także: poprawić elastyczność, by skóra była bardziej młodzieńca i promienna, zrównoważyć koloryt i strukturę skóry, ukoić i wyciszyć podrażnienia.

Masło Shea (Butyrospermum Parkii) - głęboko nawilża i zmiękcza skórę.

Olej Marula (Sclerocarya Birrea) - nadaje blask i poprawia fakturę skóry.
Ekstrakt z owsa (Avena Sativa) - łagodzi i koi podrażnienia.

Co prawda kosmetykom tej marki daleko jest do produktów naturalnych, ale na duży plus jest to że nie oszukują konsumentów parafiną , czy gliceryną. Nie zawierają również parabenów oraz ftalanów. Niestety nie mogłam nigdzie w internecie znaleźć składu INCI tylko kluczowe składniki, ale wysoko w składzie mamy surowe masło shea oraz naturalne oleje. 
To, co mnie zaskoczyło w tym balsamie to jego konsystencja. Spodziewałam się gęstego treściwego masła, a okazało się że produkt jest w postaci lekkiego lotionu. Dosyć rzadkiego. Dzięki temu produkt bardzo szybko wchłaniał się w skórę i nie pozostawiał na niej tłustej warstwy. Jednak lekka formuła nie sprawiła, że kosmetyk był słabym nawilżaczem. Wręcz przeciwnie. Rano moja skóra była bardzo miękka, gładka , dobrze nawilżona i odżywiona. Dodatkowo dużym plusem był jego delikatny, orzechowy zapach. Mi kojarzył się z jakimś pysznym , mlecznym koktajlem. Nie był on zbyt intensywny ani słodki, a jednak dosyć długo utrzymywał się na skórze.

Podsumowując , muszę powiedzieć że balsam Palmers jest jednym z moich ulubionych smarowideł do ciała. Używałam go z ogromną przyjemnością i bardzo żałuję, że już mi się skończył. Całe szczęście z Meet Beauty przywiozłam wersję kokosową i mam nadzieję, że będzie równie dobra. Jej zapach jest obłędny!

Pozdrawiam
EMI :)




poniedziałek, 12 czerwca 2017

NOWOŚCI #5 MAJ, Targi Beauty Days, Rossmann, Asian Box.

Witajcie!

Czerwiec biegnie nam nieubłagalnie, mamy już prawie połowę miesiąca , a więc najwyższa pora pokazać Wam jakie nowości trafiły do mnie w tamtym miesiącu.

Oczywiście ogromną ilość kosmetyków przywiozłam z konferencji Meet Beauty co mogliście zobaczyć już jakiś czas temu:


Na targach zrobiłam również zakupy:

BANDI

Po badaniu trychologicznym na stoisku marki zdecydowałam się na peeling enzymatyczny oraz łagodzącą maskę do skóry głowy.




INDIGO

Niestety nie potrafię przejść obojętnie obok lakierów tej marki. Do mojej kolekcji trafiły kolejne 3 piękne kolory: Matrioshka, Jungle Queen i Tokyo Style. Skusiłam się również na pyłek Emerald Pixel.




YOPE

Już od dawna ciekawiły mnie naturalne środki czystości tej firmy. Skusiłam się na Uniwersalny płyn do czyszczenia oraz Płyn do szyb i luster. Są świetne!


LUSH

Na poczatku miesiąca moja koleżanka byla w Londynie i była tak dobra, że przywiozła mi dwa kosmetyki tej firmy. Zdecydowałam się na czyścik do twarzy Angels On Bare Skin oraz maskę do twarzy Oatfix.




BIEDRONKA

Czasem zdarza mi się szperać w dziale z kosmetykami w tym dyskoncie. Tym razem kupiłam dwupak płynu micelarnego Garnier do skóry suchej, z gliceryną. I uważam , że jest lepszy niż słynna różowa wersja. Do koszyczka wpadł też metaliczny błyszczyk Garden Of Eden od Bell. Latem często chodzę bez makijażu, a wówczas lubię mieć na ustach coś lekkiego.



ROSSMANN

Miałam nie korzystać z promocji 2+2 na kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ale mój mąż zgłosił zapotrzebowanie na kremy do twarzy Vianek z serii odżywczej więc do nich kupiłam dodatkowo nawilżającą mikrodermabrazję Mincer oraz moje ulubione Super Power Mezo Serum z kwasem migdałowym Bielendy.


ASIAN BOX

Na początku maja dotarło do mnie pudełko z azjatyckimi kosmetykami. Miał być open box , ale szczerze byłam tak zawiedziona tym pudełkiem , że nawet nie chciało mi się o nim pisać. Twórca niestety zrobił zamawiających w jajo i poszedł na ogromną łatwiznę dając 4 produkty, a reszta to zapchajdziura w postaci miliona maseczek. Całe szczęście wszystkie produkty mi się przydadzą, maski lubię, ale spodziewałam się czegoś bardziej kreatywnego.



I to już wszystkie majowe nowości :)

Buziaki!
Emi






poniedziałek, 5 czerwca 2017

Beauty Healthy Lifestyle - pierwsze spotkanie. 27.05 Sokołów Podlaski

Witajcie!

W tamtym tygodniu, w ostatnią sobotę maja miałam okazję uczestniczyć w bardzo przyjemnym spotkaniu. Było to pierwsze spotkanie z serii Beauty Healthy Lifestyle i odbyło się w Salonie Fryzjerskim Gabrielle w Sokołowie Podlaskim. Cały projekt zakłada 6 takich spotkań, każde w ostatnią sobotę miesiąca. Kolejne spotkania będą się odbywały w Warszawie. 





Celem spotkań są ciekawe wykłady właśnie na temat urody, zdrowia oraz ogólnie stylu życia dlatego myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Pomysłodawczyniami i organizatorkami całego przedsięwzięcia są Ewelina ( Revelkove Love) oraz Iza (Fit Coach).



Pierwsze spotkanie dotyczyło zdrowego odżywiania oraz wpływu diety nie tylko na nasz wygląd i wagę, ale przed wszystkim na nasze zdrowie. Iza przygotowała dla nas także pyszny poczęstunek i udowodniła , że można przygotować słodycze nie używając cukru, a także mąki. Popołudnie spędziłam w bardzo miłym, kameralnym gronie. Spotkaniu przyświecał także szczytny cel, gdyż zbierałyśmy karmę dla sokołowskiego schroniska dla zwierząt.











Cały projekt wygląda bardzo interesująco i już nie mogę się doczekać, czym dziewczyny nas zaskoczą na kolejnym spotkaniu.

Jeśli też chciałybyście wziąć udział w tego typu spotkaniu to śledźcie stronę Beauty Healthy Lifestyle. Tam będą pojawiały się zapowiedzi oraz informacja o zapisach.