stycznia 31, 2018

HIT MIESIĄCA! STYCZEŃ 2018

Witajcie!

Jak wiecie ulubieńcy nie pojawiają się u mnie zbyt często. Najczęściej jedynie na koniec roku i może w ciągu roku, gdy coś mnie zauroczy wyjątkowo.



Nie pojawia się tego dużo, gdyż jeśli już rozpocznę dany kosmetyk i mi się sprawdzi to używam go do końca. W związku z tym nie pojawia mi się co miesiąc nowy krem, czy szampon. Sprawę ogranicza jeszcze kwestia mojego postanowienia i niekupowania nowych kosmetyków. Postanowiłam jednak, co miesiąc wybierać jeden produkt, który mnie wyjątkowo zachwycił i zasłużył na miano ulubieńca miesiąca :)

W tym miesiącu na takie wyróżnienie zdecydowanie zasłużyła Sandałowa maska z Khadi, którą otrzymałam w ramach współpracy z drogerią Helfy.


Odżywcza maseczka sandałowa Khadi wnika głęboko w skórę i czyni ją gładką i odmłodzoną. Usuwa drobne zmarszczki i przebarwienia, po jej zastosowaniu skóra jest miękka i nawilżona. Kurkuma oraz drzewo sandałowe powoduje, że przebarwienia oraz inne niedoskonałości skóry znikają. Drzewko sandałowe jako naturalny środek upiększający ma długą tradycję w Indiach.

Masa netto: 50g
cena: 45,00 zł

Skład: Solum Fullonum (Fuller’s Earth ) · Calamine · Zincum Oxydatum (Zincoxide) · Santalum album (Sandalwood) · Zedoaria Rose (Curcuma) · Symplocos racemosa (Lodhra) · Azadirachta indica (Neem ) · Ocimum sanctum (Tulsi ) · Psoralea Corylifolia (Bawachi) · Berberis aristata (Tree Turmeric) · Cinnamomum camphora (Camphor)




Maseczka znajduje się w bardzo wygodnym, blaszanym pojemniku. Jest ona w formie sypkiej, jak naturalne glinki i łatwo z tego pojemnika dozować odpowiednią ilość produktu. Ma żółty kolor i zapach specyficzny dla kosmetyków indyjskich, nieco korzenny, kadzidlany. Mi się on jak najbardziej podoba, nie jest też jakoś mocno intensywny.

W masce jedynie naturalne składniki takie jak oczyszczająca glinka osadowa, sproszkowane drzewo sandałowe, czy kurkuma.  Drzewo sandałowe działa odżywczo oraz niweluje oznaki starzenia, a kurkuma ma działanie antybakteryjne oraz rozjaśniające. Mimo, że maska jest klasyfikowana jako oczyszczająca, do skóry tłustej i mieszanej to wybrałam ją, gdyż ma za zadanie również rozjaśniać koloryt cery oraz niwelować przebarwienia.

Muszę Wam przyznać, że jestem tym produktem wręcz zachwycona. Dawno nie miałam aż tak dobrej maski. Sam proszek rozrobiony z wodą delikatnie oczyszcza skórę, oczyszcza pory, ale nie sprawia że skóra jest wysuszona, czy ściągnięta. Oczywiście pamiętajcie, aby maska nie zastygła na twarzy, najlepiej co jakiś czas spryskać ją wodą lub hydrolatem. Robiłam z nią jednak różne eksperymenty. Dodana do jogurtu naturalnego świetnie nawilżyła skórę i mocno ją rozświetliła - tutaj pomógł jej jeszcze kwas mlekowy zawarty w nabiale. Natomiast moim ulubionym połączeniem jest dodanie do proszku soku z aloesu oraz oleju konopnego. Taka dawka składników idealnie nawilża i odżywia moją cerę. Gdy po 15 minutach zmywam maskę z twarzy, to jest ona bardzo miękka i gładka. Tak naprawdę nakładam jedynie hydrolat i nie muszę już używać kremu. Moja skóra jest szczęśliwa na maksa. Takie połączenie (z olejem lub jogurtem) sprawia, że glinka nie zasycha tak szybko więc nie trzeba twarzy spryskiwać hydrolatem. Jeśli chodzi o kwestię najważniejszą, czyli rozjaśnienie przebarwień to muszę przyznać, że poradziła sobie z tym bardzo dobrze. Przebarwienia, które miałam na prawym policzku już zniknęły. Myślę, że to duża zasługa właśnie kurkumy. Stosowałam kiedyś maseczkę z samej sproszkowanej kurkumy i również przynosiła zadowalające efekty. Tutaj jednak mamy dodatkowe składniki, które wspomagają to działanie.

Podsumowując, jestem bardzo na TAK. Chętnie wrócę do tej maski lub wypróbuję inne warianty.


Kosmetyki Khadi możecie kupić w sklepie Helfy (tutaj). 

Pozdrawiam
Emi


Informuję, że post powstał przy współpracy ze sklepem Helfy. Nie wpłynęło to na moją opinię o produkcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i wyrażenie swojego zdania :) Jeśli Ci się u mnie spodobało, dodaj bloga do obserwowanych i daj mi znać w komentarzu- z przyjemnością odwdzięczę się tym samym.

Do zobaczenia !

Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger