wtorek, 27 września 2016

EVELINE COSMETICS, EXPRESOWY ZABIEG BANKIETOWY.

Witajcie!

Pozostajemy w temacie maseczek do twarzy. Najczęściej wykonuje je wieczorem , przed położeniem się spać.  Razem z herbatą i dobrą książką jest to dla mnie świetny relaks.  A co z maseczkami na dzień?  Czy naprawdę się nadają pod makijaż,  a co więcej czy tak jak obiecuje producent przedłużają jego trwałość? 


Sprawdziłam to na dwuetapowym zabiegu bankietowym od Eveline. Pierwszy krok to peeling. I niestety tutaj trochę się rozczarowałam.  Peeling jest bardzo rzadki, żelowy i mam wrażenie że na niewielką ilość drobinek. Na pewno sprawdzi się i osób z wrażliwą skórą lub u takich które po prostu lubią delikatne peelingi. Jednak peeling bardzo dobrze wygładza naskórek i "poleruje". 
Jeśli chodzi o maseczkę to jest ona w formie lekkiego żelu.  Bardzo przypomina mi po prostu żel hialuronowy. Dobrze i szybko wchłania się w skórę i ja nawilża.  To bardzo przyjemne uczucie. Moja skóra bardzo szybko ja wypiła.  Nawet nie miałam czego z niej ścierać. 
Po całym zabiegu cera jest ładnie wygładzona i nawilżona.  Podkład nałożony na tak przygotowaną skórę wygląda bardzo ładnie i zdrowo. Jeśli chodzi o utrzymywanie się makijażu to szczerze mówiąc nie zauważyłam różnicy.  Może dlatego że nie mam generalnie problemów z jego utrzymywaniem a i moja cera obecnie nie jest przesuszona. Myślę że zadowolone z niej będą osoby z cerą dojrzałą.  Maseczka bardzo fajnie nawilża skórę i wypełni zmarszczki przez to twarz będzie wyglądać na młodszą. 
Myślę,  że warto spróbować i przekonać się samemu ☺

Dobranoc!

13 komentarzy:

  1. Nie znam tego produktu, niezbyt chętnie sięgam po saszetki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też rzadko korzystam z takich masek, więc nie miałam okazji poznać.

      Usuń
    2. ja najczęsciej sama robię maski, ale saszetki mam w pogotowiu w razie gdyby mi się nie chciało nic kręcić ;)

      Usuń
  2. Nie miałam wcześniej tego ''zabiegu''. Ale skoro nie zaszkodzi wrażliwej skórze to może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie brzmi zabieg bankietowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi super! Nasza skóra kocha wodę (nawet mieszana czy tłusta), więc myślę, że jest to świetny produkt na jesień, gdy chłodny, czasami wręcz ostry wiatr działa niekorzystnie na naszą cerę ;)

    Buziaki kochana!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest ok jako maska pod makijaż bo jest dosyć lekka. Myślę, że niestety jako produkt mocno nawilżający np wieczorem jest za słaby.

      Usuń
  5. Przez podobny produkt od Vichy trochę się boję takich cudów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to w ogóle nie lubię Vichy. Mam uczulenie na ich produkty :(

      Usuń
  6. kochana w pierwszym zdaniu pod zdjęciami masz tyci błąd, zjadłaś "b"ankietowych :) Ja zdecydowanie wolę maseczki do rozrabiania na świeżo w domu ale gotowych też używam. Z peelingiem to różnie jest u mnie lubię mocne i też te delikatne zdzieraki :) Sama maseczka mnie kusi aby sprawdzić ja na sobie i zobaczyć efekty jej działania, ale nie przepadam zbytnio za formą saszetkową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja saszetki mam na czarną godzinę ☺ nie jest droga więc zawsze można sprawdzić.

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i wyrażenie swojego zdania :) Jeśli Ci się u mnie spodobało, dodaj bloga do obserwowanych i daj mi znać w komentarzu- z przyjemnością odwdzięczę się tym samym.

Zostawiając komentarz zgadzasz się z Polityką Prywatności.

Do zobaczenia !