poniedziałek, 11 grudnia 2017

Equilibra - żel aloesowy.

Witajcie!

Jak dobrze, że ten dzień się już kończy, bo miałam go pełnego niespodzianek. Tych nieprzyjemnych... niestety. Nie ma co się jednak załamywać, jutro jest nowy dzień :)

Aloes od kilku lat nieprzerwanie wiedzie prym wśród składników kosmetycznych. Moja sucha skóra bardzo lubi żel aloesowy, o czym mogliście przekonać się we wpisie o produkcie Holika Holika

Włoska robota

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić bardziej naturalną alternatywę do tego jakże popularnego, azjatyckiego żelu. A mianowicie jest to kosmetyk włoskiej firmy Equilibra. Czy okazał się równie dobry, jak jego koreański brat?



Nie szata zdobi kosmetyk

Żel zamknięty jest w miękkiej, plastikowej tubce z nakrętką. Mamy dodatkowe złotko jako zabezpieczenie i gwarancję, że nikt przed nami tego żelu nie używał. Tubka jest bardzo wygodna, dozuje odpowiednią ilość produktu. Podoba mi się bardziej niż w produkcie Holiki. Tam mimo designerskiego opakowania w kształcie liścia aloesu, dozownik mi się nie podobał, gdyż zawsze wypluwał z siebie zbyt dużą ilość produktu. Przez to nie był on wydajny.



Ale skład zdobi...

Żel aloesowy Equilibra ma bardzo przyjemną konsystencję, mam wrażenie że jest lżejszy i rzadszy niż jego azjatycki odpowiednik. Na skórze zamienia się w przyjemną, wodnistą konsystencję i szybko się wchłania. Nie wyczuwam też w nim jakiegoś konkretnego zapachu. Bardzo lubię w nim to, że ma bardzo prosty i naturalny skład. Żel Holika Holika mimo wielu ciekawych ekstraktów, miał też w sobie dodatek konserwantów i innych "ulepszaczy". Wolałam znaleźć coś lepszego pomimo, że sam żel spisał się u mnie dobrze

... i działanie...

Żel bardzo szybko wchłania się w skórę i dobrze ją nawilża. Pamiętajcie , że żel aloesowy nałożony na skórę i tak zostawiony nie spełni swojej funkcji. Co więcej może ją odwodnić. Ja swój żel wklepuję na skórę zwilżoną hydrolatem lub tonikiem. I to zamykam olejem lub kremem. A już najlepiej sprawdza mi się własnoręcznie wykonane serum z żelu i oleju. Moim hitem jest połączenie żel aloesowy+ olej konopny. Idealnie nawilża, wygładza i odżywia skórę. Mam wrażenie, że wszelkie ranki szybciej się goją.



Podsumowując

Jak dla mnie jest to bardzo dobry żel. Jego ogromnym plusem jest również jego cena, gdyż kosztuje ok 32 zł. Niestety nie jest on jakoś łatwo dostępny, musiałam go zamawiać przez internet. Jeśli chodzi o wydajność to jest ona bardzo dobra, wystarczy niewielka ilość żeby pokryć całą buzię i dekolt. Jest to produkt wielofunkcyjny. Ja stosuję go głównie do twarzy, ale można go nakładac na włosy, czy wspomagać odżywki czy balsamy. Być może jeszcze go kiedyś kupię, ale chętnie też spróbuję żel aloesowy z propolisem z Benton. Razem ze mną produkt stosowała również moja mama, która ma cerę wrażliwą i naczynkową. Niestety ją ten żel podrażnił, twarz się czerwieniła, co nie działo się w przypadku żelu z Holika Holika.

A Wy, lubicie żele aloesowe? Używacie w swojej pielęgacji?

Miłego wieczoru.
Emi

27 komentarzy:

  1. Nie próbowałam jeszcze żadnego żelu aloesowego, ale chyba się skuszę na jakiś bo dużo dobrego o nich czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go, ale tą markę bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy kosmetyk z tej marki. Bardzo interesuje mnie seria do włosów

      Usuń
  3. Ja lubię ogólnie działanie aloesu z tego co wiem to może w tym żelu są śladowe ilości skórki? Miąższ nie uczula i nie podrażnia (chyba że ktoś jest stricte uczulony na aloes) natomiast skóra już ma takie właściwości i może to było powodem zaczerwienienia u twojej Mamy? Tego akurat nie miałam ale holika to mój ulubieniec :) ten kiedyś też wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam na Kosmetologia Naturalnie ze może po prostu rósł w innym środowisku i jakiegoś składnika mineralnego jest więcej. Ja tez jedna tubka podrażniła,a wcześniej wszystko było w porządku. Moja mamę mało co nie uczula. Chyba tylko krem bambino czyli parafina.

      Usuń
  4. Zapowiada się ciekawie :) Warto się mu przyjrzeć bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam żele aloesowe, teraz używam z holika holika, ale w zapasie mam też skin79. Tego jeszcze nie poznałam. A tak w ogóle, to też miałam wczoraj tragiczny dzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Holika Holika miło wspominam 😀 skin79 na pewno sprawdzę

      Usuń
  6. Miło wspominam produkty ale do włosów tej marki

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już chyba o tym żelu i jestem go bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie wrzuciłaś składu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio na forum czytałam ze nie lubicie składów i obietnic producenta bo to przeciez można łatwo znaleźć na stronie produktu 😜 do tej pory niemal zawsze to robiłam 😀

      Usuń
  9. Ja mam aloes w doniczce i w razie potrzeby używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. dopiero kupiłam swój pierwszy żel aloesowy i zaczynam się do niego przekonywać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś go szukałam w Pl, a nawet we Włoszech. Trudno dostępna bestia stacjonarnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Żelu aloesowego kiedyś używałam.. ale jakoś przestałam i przerzuciłam się na zestaw z Ziaji ;) pozdrawiam, ciekawy blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś używałam dużo ziaji. Teraz nie odpowiadają mi jej składy wole coś bardziej naturalnego

      Usuń
  13. Zapisałam sobie jego zdjęcie żeby kupić na wiosnę - wtedy takie żele uwielbiam, a za prosty skład ma u mnie ogromnego plusa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze nie używałam ale mam suchą skórę więc kto wie może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam aloes :) Działa cuda na moją suchą skórę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i wyrażenie swojego zdania :) Jeśli Ci się u mnie spodobało, dodaj bloga do obserwowanych i daj mi znać w komentarzu- z przyjemnością odwdzięczę się tym samym.

Zostawiając komentarz zgadzasz się z Polityką Prywatności.

Do zobaczenia !