sierpnia 10, 2015

DENKO#5 LIPIEC

DENKO#5 LIPIEC
Witajcie,

pierwszy miesiąc wakacji już za nami. Dlatego przychodzę do Was z wakacyjnym denkiem. Kolejny miesiąc był bardzo efektywny jeśli chodzi o zużycia. Wiąże się to z tym , że staram się nie kupować produktów na zapas i używać 1-2 produktów z danej kategorii.

Legenda:
KUPIĘ PONOWNIE
BYĆ MOŻE KUPIĘ
NIE KUPIĘ



1. Nivea Free Time kremowy żel pod prysznic o zapachu karamboli. Piękny, orzeźwiający zapach. Idealny do porannego prysznica lub po intensywnych ćwiczeniach. od razu stawia na nogi.
2. Norel - krem ujędrniający do szyi, dekoltu i biustu. Nie wierzę w działanie takich produktów i zwyczajnie ich nie używam. Ten dostałam w Shiny Box i wreszcie jakoś zużyłam. W zupełności do tych rejonów starcza mi balsam(biust) lub krem do twarzy (szyja i dekolt)
3. Pianotwory - kupione w Biedronce. Bardzo ładnie pachniały...i tyle. Nie dawały jakiejś bardzo dużej ilości piany, nie czułam tez po nich nawilżenia. Kupiłam, bo fajnie wyglądały.



4. L'Oreal Proffesionell Liss Ultimate - próbka szamponu z serii profesjonalnej. Niczym mnie niestety nie zachwycił i nie zachęcił do kupna pełnego opakowania. 
5. Alterra szampon Granat i Aloes - po wielu pozytywnych recenzjach na blogach kupiłam zarówno szampon jak i maskę. I po raz kolejny muszę stwierdzić, że moje włosy nie lubią się za bardzo z naturalnymi produktami. Sprawdzał się jedynie, gdy na całą noc zostawiałam olej na włosach i rano własnie nim zmywałam. Może jeszcze kiedyś dam mu szansę.
6. L'Oreal Preference - odżywka mająca zapewnić blask i przedłużyć kolor. Była dołączona do farby do włosów i bardzo żałuję, że nie jest dostępna w dużej wersji. Świetnie wygładzała włosy i ułatwiała ich rozczesywanie.


7. Neutrogena dezodorant do stóp, antyperspirant - takich produktów używam przede wszystkim przed siłownią, do obuwia sportowego. Ten był bardzo dobry. Zawierał w sobie niewielką ilość talku. Obecnie kupiłam inny, ale do tego chętnie wrócę.
8. Sun Ozon samoopalacz w sprayu. Bardzo dobry produkt. Zazwyczaj boję się samoopalaczy, bo nigdy nie potrafię się dobrze rozsmarować, aby nie porobić smug. Dlatego najczęściej używam po prostu balsamów bronzujących. Praca z tym to czysta przyjemność i nawet taka sierota jak ja nie zrobiła sobie nim krzywdy.
9. Adidas Fresh Cooling - o ile w zimę bardziej preferuję antyperspiranty w kulkach lub w sztyfcie o tyle w lato przerzucam się na te w spray. Wydaje mi się, że bardziej orzeźwiają i lepiej chronią. Ich minusem jest jednak wydajność. Mam wrażenie , że sporo szybciej się kończą. Obecnie używam Rexony również w sprayu.


10. Corine de Fame mleczko do demakijażu twarzy. Niestety nie przepadam za mleczkami do demakijażu , dlatego i ten produkt nie bardzo przypadł mi do gustu. Nie bardzo lubię tę powłoczkę, którą pozostawiają na twarzy. Ale duży plus za dobry, naturalny skład i delikatność. Nawet nieźle się sprawdzało nanoszone palcami na twarz i powieki.
11. Sylveco tymiankowy żel do twarzy. Jest to ogromny mój ulubieniec i na pewno wielkie moje odkrycie tego roku. Mam ochotę wypróbować również jego rumiankowego brata.
Pełną recenzję znajdziecie TUTAJ
12. Sylveco lekki krem nagietkowy. Próbka. Bardzo przyjemny i lekki krem, idealnie nadawał się pod makijaż. Próbka była jednak zbyt mała abym coś więcej o nim mogła powiedzieć. Mam jednak ogromną chętkę na kremy tej firmy.
13. Acne Derm - krem przeciwko wypryskom z kwasem azelainowym. Bardzo dobry produkt, który pomógł mi znacząco podczas największego wysypu trądziku. Był idealnym uzupełnieniem serii z Bielendy i na pewno do niego wrócę jeśli problem znowu mnie dopadnie. Jedynym jego minusem może być wysuszanie skóry przy regularnym stosowaniu.
14. Avon Solutions krem pod oczy z kwasem hialuronowym. Powiem Wam, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym produktem. Ma miłą. dosyć gęstą konsystencję i ładnie nawilża i uelastycznia skórę wokół oczu. Obecnie używam kremu pod oczy Go Cranberry.


15 i 16. Kremy do rąk Avon. Oba niezbyt się spisały.Planet Spa z jagodami acai muszę pochwalić za bardzo ładny zapach, ale działanie było znikome. Avon Care z miodem miał bardzo dziwną konsystencję, zużyłam go do stóp, gdyż chciałam się z nim po prostu rozstać. Obecnie mam: Evree max repair oraz TBC różany.
17. Clarena krem do stóp . Była to miniaturka, którą wraz z kremem do rąk dostałam w Shiny Box. Niestety produkty Clareny mnie nie zachwyciły, są dla mnie przeciętne dlatego nie kupię pełnych opakowań.


18. Koreańska maseczka nawilżająca z Biedronki to trzy kroki: pianka myjąca, serum oraz maska w płacie. Bardzo mi się podobała. Głównie ze względu na to, że płat był mocno nasączony - wystarczył mi na 2 użycia dzien po dniu. Po 20 minutach skóra była ładnie nawilżona, a w te upały świetnie również chłodziła. Jeśli będą jeszcze kiedyś w Biedronce to bardzo chętnie kupię.
O jej rozjaśniającej siostrze pisałam TUTAJ
19. Maseczka antystresowa z żółtą glinką. Bardzo lubię te maseczki, gdyż są niedrogie, nieduże i łatwo się je stosuje. Poza tym bardzo ładnie oczyszczają i koją skórę. Zawsze kupuję kilka rodzajów i trzymam na czarną godzinę: kiedy nie chce mi się rozrabiać standardowej glinki. Idealnie nadają się też do wyjazdowej kosmetyczki.
20. receptury Babuszki Agaffi maska do twarzy z niebieską glinką. Tę maseczkę bardzo, ale to bardzo polubiłam. Moja twarz była po niej cudownie orzeźwiona i odżywiona, nabierała bardzo ładnego kolorytu. Na pewno wypróbuję również inne rodzaje (ale ta pewnie też wpadnie do koszyka)
21. Barwa Siarkowa maska antytrądzikowa - ta maseczka w ogóle nie przypadła mi do gustu. Miała dziwną , rzadką konsystencję i nieładny zapach. Poza tym nie zauważyłam, aby coś polepszyła na mojej twarzy.


22. Bourjois Healhy Mix w odcieniu Light Beige - jeden z moich ulubionych podkładów do twarzy. Lekki, ale bardzo dobrze kryje, ma piękne wykończenie zdrowej, satynowej skóry. Moje opakowanie niestety nie przeżyło kontaktu z gresem w łazience - stąd ta gumka. Ale plus jest taki, że mogłam wygrzebać wszystko do ostatniej kropelki :) Obecnie mam podkład 1,2,3 Perfect w odcieniu Beige.
23. Nail Tek Formuła Xtra - ta odżywka jest dedykowana miękkim paznokciom. Ja jednak nie zauważyłam, aby jakkolwiek je utwardzała. Jako baza również się nie sprawdziła. Mam wrażenie, że po niej lakier szybciej schodził. W końcu zaczęłam ją stosować jako top - dawała nawet niezłe nabłyszczenie. Pozostaję jednak wierna mojej ulubionej Herome Extra Strong.
24. Clinique High Impact Mascara. Bardzo się cieszę, że dostałam ten tusz w prezencie do zakupu Luny. Bym była zła na siebie, że wydałam na niego tyle kasy. To maleństwo (6ml) kosztuje 30 zł. Tusz miał bardzo krótki okres czasu, gdy był w miarę dobry. Na początku bardzo sklejał mi rzęsy i odbijał się na górnej powiece, a pod koniec okropnie się osypywał i trudno się nim malowało.
25. Próbki azjatyckich kremów BB od Skin79. Ze wszystkich próbek najbardziej pasował mi chyba jednak Purple , gdyż nie był tak ekstremalnie jasny jak pozostałe. Orange ma najwięcej żółtych pigmentów więc chyba będzie najlepszy dla bladolicych europejek. Green był całkowicie nie dla mnie, gdyż był za suchy - jeśli macie tłustą skórę to może być to dla Was dobry wybór. Próbkę Pink oddałam siostrze, a Vip Gold koleżance. Do przetestowania została mi jeszcze miniaturka ze śluzem ślimaka.

I to już całe moje denko. A Wam, co udało się zużyć ostatnio?

sierpnia 04, 2015

[RECENZJA] Tydzień z Bielendą - SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywna maska korygująca ANTI-AGE na NOC

[RECENZJA] Tydzień z Bielendą - SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywna maska korygująca ANTI-AGE na NOC
Witajcie!,

mój Tydzień z Bielendą trochę się przedłużył, ale cały weekend byłam poza domem i nie udało mi się wgrać nowej recenzji. Mam dla Was dzisiaj już ostatni produkt z serii korygującej Bielenda Skin Clinic Proffessional.




SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywna maska korygująca ANTI-AGE na NOC 
Aktywna maska korygująca do cery z niedoskonałościami profesjonalnie pielęgnuje skórę w nocy.
Zawiera 10% KWAS MIGDAŁOWY + KWAS LAKTOBIONOWY + WITAMINA B3
  • Redukuje pory i błyszczenie skóry
  • Rozjaśnienia przebarwienia
  • Wygładza i dodaje blasku cerze
Działanie
Aktywna maska korygująca  o żelowej konsystencji skutecznie podnosi jakość cery z niedoskonałościami –  mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi.  Skutecznie eksfoliuje, zmniejsza widoczność porów, redukuje błyszczenie i zaczerwienienie cery, dodaje blasku. Poprawia jędrność, nawilżenie oraz koloryt skóry, wygładza zmarszczki.
Mocno skoncentrowana profesjonalna formuła zawiera wysoką dawkę silnie działających składników aktywnych.
KWAS MIGDALOWY  delikatnie złuszcza naskórek, działa antybakteryjnie, zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, zapobiega zatykaniu porów, rozjaśnia przebarwienia.
KWAS LAKTOBIONOWY złuszcza naskórek stymulując mechanizmy naprawcze skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków, wygładza i ujednolica koloryt cery, intensywnie nawilża.
WITAMINA B3 wzmacnia, odnawia i matuje skórę, podnosi jej odporność na uszkodzenia. Zwalcza problemy skórne – trądzik, zaczerwienienia i szorstkość. Rozjaśnia naskórek, redukuje plamy pigmentacyjne posłoneczne i starcze.
Efekt
EFEKT: skóra wygląda na młodszą – jest gładka, jędrna, matowa, aksamitna w dotyku, pełna blasku, o jednolitym kolorycie – po prostu ładniejsza. Pory zwężone, przebarwienia rozjaśnione, niedoskonałości zredukowane i mniej widoczne.
Stosowanie
Wieczorem nałóż cienką warstwę maski na oczyszczoną skórę twarzy, omijając okolice oczu i ust. Pozostaw do wchłonięcia. UWAGA! W zależności od stopnia wrażliwości cery stosuj 1- 3 razy w tygodniu. Nie stosować przy skórze szczególnie nadwrażliwej i skłonnej do podrażnień. Unikać dużego nasłonecznienia, stosować krem z filtrem.


Maseczka znajduje się w miękkiej tubie. Grafika jest standardowa czyli zielono-złota. Tubka ma odkręcany, złoty korek. Jest to standardowe opakowanie wielu maseczek, wygodne w użyciu.
Maska ma żelową konsystencję i bardzo wygodnie nakłada się na twarz. Jest to tzw. sleeping mask. Przybyły one do nas , tak jak i kremy BB , z Azji. Maskę nakładamy wieczorem na oczyszczoną twarz i zmywamy dopiero rano. Maseczka dosyć szybko zasycha, jednak pozostawia na twarzy lekko lepką warstwę. Minusem jest również to, że delikatnie ściąga skórę twarzy przy zasychaniu, ale nie nakładam już na nią kremu. Maski używam 2 razy w tygodniu i również jestem zadowolona z jej działania. Chyba najsilniej wyciągała wszystkie bolące grudy, które znajdowały się pod skórą, które potrafiły przez wiele dni tam tkwić. Po jej użyciu pojawiał się czubek, a następnego dnia grudka zaczynała się goić. Całe szczęście te grudki już mi się nie pojawiają. Podczas używania całej serii zniknął problem większych wyprysków. Od czasu do czasu pojawiają mi się tylko takie małe suche krostki, ale jest ich coraz mniej . Maseczka to również, ze wszystkich produktów z serii rozjaśnia czerwone miejsca. O dziwo po jej zmyciu skóra wcale nie jest wysuszona, a miękka, delikatnie złuszczona i o ładnym kolorycie.

Podsumowując całą serię Bielendy to jestem z niej bardzo zadowolona. Pomogła mi (wraz z innym, aptecznym kosmetykiem) rozprawić się z falą bardzo nieprzyjemnych i bolących nieprzyjaciół. Teraz nie wstydzę się wyjść do ludzi bez podkładu, gdyż wiem że nie wyglądam jakby pogryzły mnie osy. Powoli kończy mi się serum i krem, czyli starczyły mi mniej więcej na 3 m-ce regularnego używania. Tonik będę dalej używać, ale z maseczką trochę przystopuję. Jest to najsilniej działający produkt, a ja pod koniec sierpnia wyjeżdżam w ciepłe kraje. Mimo stosowania wysokich filtrów boję się przebarwień. Cała seria bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i bardzo chętnie do niej wrócę. Tymczasem zastanawiam się nad spróbowaniem serii odmładzającej z retinolem.

Próbowałyście innych serii?
Miłego , słonecznego dnia :)

źródło: www.bielenda.pl

INNE POSTY Z TEJ SERII:

SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywny tonik korygujący ANTI-AGE
SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywny krem korygujący ANTI-AGE dzień/ noc
Skin Clinic Professional MEZO Terapia Korygująca - Aktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc

lipca 30, 2015

[RECENZJA] Tydzień z Bielendą. SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywny tonik korygujący ANTI-AGE

[RECENZJA] Tydzień z Bielendą. SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywny tonik korygujący ANTI-AGE
Kolejnym produktem,z serii skin clinic proffesional od Bielendy, który trafił na moją półkę w łazience jest tonik wybielający. Przyznaje się bez bicia, że tonik to kosmetyk o którym najczęściej zapominam podczas codziennej pielęgnacji. Niemniej jednak staram się to zmienić i używać tego typu produktów regularnie, tym bardziej że np. tonik Sylveco bardzo spodobał się mojej skórze.


SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywny tonik korygujący ANTI-AGE

Profesjonalny kosmetyk do cery z niedoskonałościami, mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi.
● Redukcja porów i błyszczenia skóry
● Rozjaśnienie przebarwień
● Dodanie blasku i korekta jakości skóry

Działanie

Aktywny tonik korygujący skutecznie oczyszcza i odświeża cerę. Delikatnie i stopniowo złuszcza martwy naskórek, dzięki czemu wyraźnie redukuje błyszczenie skóry oraz zwęża pory, rozjaśnia przebarwienia. Doskonale wygładza zmarszczki, wyrównuje koloryt i pobudza skórę do regeneracji, nie podrażniając jej. Intensywnie nawilża już w fazie oczyszczania, profesjonalnie przygotowuje cerę na przyjęcie kremu lub serum. Zmniejsza zaczerwienienia, dodaje cerze blasku. Nie wysusza, przywraca skórze właściwy odczyn pH 5,5.
NISKOCZĄSTECZKOWY KWAS HIALURONOWY – najnowsza, najbardziej skuteczna forma silnego składnika nawilżającego, którego cząsteczki mają zdolność penetracji do głębokich warstw skóry. Dzięki temu skóra zostaje intensywnie nawilżona od wewnątrz – jest wyraźnie gładsza, jędrniejsza i bardziej elastyczna.
KWAS MIGDAŁOWY delikatnie złuszcza naskórek, działa antybakteryjnie, zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, zapobiega zatykaniu porów, rozjaśnia przebarwienia.
KWAS LAKTOBIONOWY złuszcza naskórek stymulując mechanizmy naprawcze skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków, wygładza i ujednolica koloryt cery, intensywnie nawilża.

Efekt

Świeża, gładka, matowa, rozświetlona cera. Pory zwężone, przebarwienia rozjaśnione, niedoskonałości zredukowane i mniej widoczne.

Stosowanie

Zwilż wacik tonikiem, oczyść skórę. Omijaj okolice oczu. Nie spłukuj. Stosuj codziennie rano i wieczorem lub w ciągu dnia jako zabieg odświeżający.


Produkt znajduje się w standardowej dla tego typu plastikowej butelce zamykanej na klik. Jest ona bardzo poręczna i wygodna w użyciu. Wygląd całej linii jest bardzo charakterystyczny z.zielono-złotą szatą graficzną. Mi się podoba :)

Tonik jest bardzo delikatny. Nie czuję podczas jego używania pieczenia czy wysuszenia skóry. Stanowi uzupełnienie oczyszczania skóry oraz przygotowuje twarz do dalszej pielęgnacji. Zawiera w sobie kwas hialuronowy dzięki czemu bardzo delikatnie skórę nawilża. Po jego użyciu nakładam serum lub maskę na noc. Tak jak w przypadku serum nie zauważyłam aby jakoś mocno rozjaśnił przebarwienia już istniejące. Niemniej jednak zapobiega powstawaniu kolejnych. Produkt świetnie odświeża cerę i sprawia, że.jest rozświetlona i wygląda na wypoczętą. Nie jest to produkt niezbędny, ale bardzo fajnie uzupełnia wieczorną pielęgnację i wspomaga działanie pozostałych kosmetyków z tej linii. Jeśli lubicie toniki i chcecie lekko rozjaśnić i rozświetlić skórę to jak najbardziej polecam.

Używacie toników do twarzy? A może coś innego spełnia ich funkcje w Waszej pielęgnacji?

żródło: www.bielenda.pl


POZOSTAŁE RECENZJE TEJ SERII:

SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywny krem korygujący ANTI-AGE dzień/ noc



lipca 28, 2015

[RECENZJA] Tydzień z Bielendą - SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywny krem korygujący ANTI-AGE dzień/ noc

[RECENZJA] Tydzień z Bielendą - SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywny krem korygujący ANTI-AGE dzień/ noc
Dobry krem do twarzy to podstawa mojej codziennej pielęgnacji. Po ogromnym sukcesie Aktywnego serum korygującego ANTI-AGE postanowiłam zaopatrzyć się również w krem z tej samej serii.



SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywny krem korygujący ANTI-AGE dzień/ noc 
Profesjonalny kosmetyk do cery z niedoskonałościami, mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi.
SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA BADANIAMI
Niedoskonałości znacznie zredukowane 91%
Wyraźnie młodszy wygląd skóry 85%
Testy IN VIVO przeprowadzone pod nadzorem lekarzy dermatologów na grupie 25 kobiet przez okres 6 tygodni wykazały, że stosowanie kremu w połączeniu z serum powoduje cofnięcie biologicznego wieku skóry o 10 lat!

Działanie

Aktywny krem korygujący skutecznie podnosi jakość skóry z niedoskonałościami – mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi. Delikatnie eksfoliuje, skutecznie redukuje błyszczenie skóry oraz zwęża pory, rozjaśnia przebarwienia, dodaje skórze blasku. Redukuje zmarszczki, doskonale wygładza, poprawia nawilżenie i jędrność skóry.
Krem zawiera dużą dawkę silnie działających składników aktywnych.
KWAS MIGDAŁOWY delikatnie złuszcza naskórek, działa antybakteryjnie, zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, zapobiega zatykaniu porów, rozjaśnia przebarwienia.
KWAS LAKTOBIONOWY złuszcza naskórek stymulując mechanizmy naprawcze skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków, wygładza i ujednolica koloryt cery, intensywnie nawilża.
WITAMINA B3 wzmacnia, odnawia i matuje skórę, podnosi jej odporność na uszkodzenia. Zwalcza problemy skórne – trądzik, zaczerwienienia, szorstkość. Rozjaśnia naskórek, redukuje plamy pigmentacyjne posłoneczne i starcze.

Efekt

Skóra wygląda na młodszą – jest gładka, jędrna, matowa, pełna blasku, o jednolitym kolorycie – po prostu ładniejsza. Pory zwężone, przebarwienia rozjaśnione, niedoskonałości zredukowane i mniej widoczne.

Stosowanie

Codziennie rano i wieczorem wmasuj krem w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Krem stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Dla osiągnięcia maksymalnego efektu – cofnięcia biologicznego wieku skóry o 10 lat rekomendujemy łączne stosowanie kremu i serum z linii SKIN CLINIC PROFESSIONAL.

Krem otrzymujemy w dosyć ciężkim, szklanym słoiczku. Ze względów higienicznych wolę opakowania typu airless. Jakoś wygodniej mi się używa kosmetyk, gdy ma pompkę.
Krem jest przeznaczony zarówno na dzień jak i na noc. Ma on dosyć lekką konsystencję, ale niestety długo się wchłania. podczas upałów niestety nie nadaje się pod makijaż gdyż po pewnym czasie po prostu spływa. Odkąd jest ciepło stosuje go więc tylko wieczorem. I w tym wypadku uważam, że mógłby być jednak bardziej treściwy Jeśli chodzi o nawilżenie to muszę przyznać, że krem sprawuje sie całkiem nieźle. Nie jest może ono jakieś niesamowite i jeśli ktoś ma skórę bardzo suchą lub przesuszoną (np. zabiegami) to może być rozczarowany. Muszę przyznać,.że cała seria mimo zawartości kwasów nie wysuszs skóry, a wręcz przeciwnie- delikatnie ją nawilża. Skóra rano jest delikatna i miękka. Krem jest według mnie niestety najsłabszym punktem całej serii, ale nie oznacza że jest zły.To po prostu dobry kosmetyk, ale znam lepsze drogeryjne kremy.


źródło: www.bielenda.pl

POZOSTAŁE RECENZJE KOSMETYKÓW Z TEJ SERII:

SKIN CLINIC PROFFESIONAL Aktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc


lipca 27, 2015

[RECENZJA] TYDZIEŃ Z BIELENDĄ. Skin Clinic Professional MEZO Terapia Korygująca - Aktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc

[RECENZJA] TYDZIEŃ Z BIELENDĄ. Skin Clinic Professional MEZO Terapia Korygująca - Aktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc
Witajcie!

Jak Wam minął weekend? Ja jestem trochę rozczarowana pogodą :( W sobotę było tak ładnie, ciepło, ale postanowiłam, że przeznaczę ją na porządki domowe, a nad Zegrze wybierzemy się w niedzielę. Niestety jak na złość wczoraj było buro, ponuro i cały czas zanosiło się na deszcz. No, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej miałam czas, aby poprasować ubrania.

Prezentując ostatnie nowości dostałam kilka zapytań o serię korygującą Bielendy. Używam jej już od jakiegoś czasu dlatego postanowiłam podzielić się moją opinią na jej temat. Jako pierwszy produkt z tej serii wpadło do mojej kosmetyczki Aktywne serum korygujące. Kupiłam je podczas promocji -49% na Dzień Matki  w Rossmanie. Bardzo lubię produkty z kwasami, ale krem złuszczający Pharmaceris z 10% kwasem migdałowym okazał się zbyt mocny i bardzo wysuszył moją skórę. Próbowałam również Ziaji Liście Manuka. Tutaj krem na noc był w porządku, ale w połączeniu z tonikiem i żelem do twarzy również zbytnio wysuszał moją skórę. Tym razem postawiłam na Bielendę.





SKIN CLINIC PROFESSIONAL Aktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc 

Profesjonalny kosmetyk do cery z niedoskonałościami, mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi.
SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA BADANIAMI
Niedoskonałości znacznie zredukowane 91%
Wyraźnie młodszy wygląd skóry 85%
Testy IN VIVO przeprowadzone pod nadzorem lekarzy dermatologów na grupie 25 kobiet przez okres 6 tygodni wykazały, że stosowanie serum w połączeniu z kremem powoduje cofnięcie biologicznego wieku skóry o 10 lat!
● Redukcja porów i błyszczenia skóry
● Rozjaśnienie przebarwień
● Dodanie blasku i korekta jakości skóry

Działanie

Aktywne serum korygujące skutecznie podnosi jakość skóry z niedoskonałościami – mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi. Delikatnie eksfoliuje, skutecznie redukuje błyszczenie skóry oraz zwęża pory, rozjaśnia przebarwienia, dodaje skórze blasku. Redukuje zmarszczki, doskonale wygładza, poprawia nawilżenie i jędrność skóry.

Profesjonalne serum zawiera wysoką dawkę silnie działających składników aktywnych.
KWAS MIGDAŁOWY delikatnie złuszcza naskórek, działa antybakteryjnie, zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, zapobiega zatykaniu porów, rozjaśnia przebarwienia.
KWAS LAKTOBIONOWY złuszcza naskórek stymulując mechanizmy naprawcze skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków, wygładza i ujednolica koloryt cery, intensywnie nawilża.
WITAMINA B3 wzmacnia, odnawia i matuje skórę, podnosi jej odporność na uszkodzenia. Zwalcza problemy skórne – trądzik, zaczerwienienia i szorstkość. Rozjaśnia naskórek, redukuje plamy pigmentacyjne posłoneczne i starcze.

Efekt

Skóra wygląda na młodszą – jest gładka, jędrna, matowa, aksamitna w dotyku, pełna blasku, o jednolitym kolorycie – po prostu ładniejsza. Pory zwężone, przebarwienia rozjaśnione, niedoskonałości zredukowane i mniej widoczne.

Stosowanie

Kilka kropli serum wmasuj rano i wieczorem w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Omijaj okolice oczu i ust. Stosuj samodzielnie lub jako bazę pod Aktywny krem korygujący SKIN CLINIC PROFESSIONAL. UWAGA! W zależności od stopnia wrażliwości cery serum można stosować codziennie lub 2-3 razy w tygodniu. Preparat można pozostawić na skórze do wchłonięcia lub zmyć go po 10 minutach letnią wodą.
Dla osiągnięcia maksymalnego efektu – cofnięcia biologicznego wieku skóry o 10 lat rekomendujemy łączne stosowanie serum i kremu z linii SKIN CLINIC PROFESSIONAL


Produkt otrzymujemy w szklanej buteleczce z pipetką. Jest to ostatnio bardzo popularne rozwiązanie, ale również bardzo wygodne. Pomaga w precyzyjnym odmierzeniu ilości produktu. Sam kosmetyk ma bardzo przyjemną , żelową konsystencję. Łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Lekko matuje skórę, ale absolutnie jej nie ściąga ani nie wysusza. Idealnie nadaje się rano pod makijaż. Trzeba jednak pamiętać, aby zabezpieczać twarz kremem z filtrem UV (obecnie używam azjatyckich kremów BB, które mają wysokie filtry). Na początku stosowałam go 3 razy w tygodniu, ale teraz stosuję codziennie zarówno rano jak i na noc. Jak na razie (a używam już 2 miesiące) nie zauważyłam nadmiernego przesuszenia mojej skóry. 
Zauważyłam natomiast bardzo dużą poprawę jej stanu. Wypryski pojawiają się rzadziej ( ale wyeliminowałam ze swojego jadłospisu krowie mleko, które podejrzewam o pogorszenie stanu mojej skóry). Poza tym jeśli już coś wyskoczy to dużo szybciej się goi i nie pozostawia po sobie aż takich przebarwień. Skóra jest ładna, wyrównana, a przy tym naprawdę rozświetlona. Wygląda na wypoczętą. Nie zauważyłam jednak, aby rozjaśniło dotychczasowe przebarwienia. Nimi zajmę się już po lecie standardowym już kwasem migdałowym lub innym.
Podsumowując bardzo polubiłam się z tym produktem. Tak bardzo, że dokupiłam również resztę serii. Ale o pozostałych produktach dowiedzie się niebawem.

Miłego dnia! :)
Pozdrawiam.

lipca 24, 2015

[RECENZJA] Energetyzujący żel pod prysznic - Luksja Care Pro Revive Pomegranate & Maracuya

[RECENZJA] Energetyzujący żel pod prysznic - Luksja Care Pro Revive Pomegranate & Maracuya
Witajcie! Przepraszam, że ostatnio dosyć rzadko pojawiam się na blogu. Z opóźnieniem odpisuję też na Wasze komentarze, ale niemniej jednak staram się to robić i odwiedzać Wasze blogi w miarę możliwości. Zaczął się sezon urlopowy i w moim dziale z 8 osób zrobiło się nagle jedynie 4. Więc same rozumiecie, że oznacza to dwa razy więcej pracy niż normalnie. Mój urlop dopiero pod koniec sierpnia dlatego muszę się niestety jeszcze trochę pomęczyć. Ale koniec tego narzekania! Przecież weekend przed nami!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją żelu pod prysznic, który udało mi się wygrać do testowania w konkursie na wizażu. Nie podoba mi się to, że portal ten nie informuje mailowo dziewczyn, które się zakwalifikowały do testów. Byłam więc bardzo zaskoczona, gdy kurier przyniósł mi paczkę. W środku nie było również żadnej informacji, co to jest, ani od kogo. Po chwili namysłu przypomniało mi się jednak, że wysyłałam zgłoszenie do testowania tego żelu.


Luksja Care Pro Revive Pomegranate & Maracuya żel pod prysznic - to duet pełen witalnej energii, który dzięki ekstraktom owocowym z granatu i marakuji bogatym w witaminę C i minerały, nawilży i wygładzi skórę podczas egzotycznie pachnącego prysznicu. Soczyste kompozycje zapachowe żeli pod prysznic mają za zadanie pobudzić zmysły i dodać energii. Dwa warianty: Pomelo & Kiwi oraz Pomegranate & Maracuya wzbogacone o Natural Fruit Complex, czyli kompleks naturalnych ekstraktów owocowych, który dodatkowo pielęgnuje skórę i dba o jej miękkość i nawilżenie.
Cena: ok 10 zł/ 500 ml


Produkt dostałam w dużej 0,5L butelce, która jest jednak bardzo poręczna. Butelka zamykana jest na klik. Żel ma dosyć rzadką konsystencję, chyba jednak wolę bardziej kremowe formuły takie jak ma np. Dove. Mimo to produkt bardzo dobrze się pieni, tworzy gęstą i przyjemną chmurkę na ciele. Zapach jest rzeczywiście bardzo orzeźwiający i pobudzający, powiedziałabym że wręcz kwaskowaty. Na prysznic w upalny poranek nadaje się wręcz idealnie. Żel bardzo dobrze domywa ciało i co najważniejsze go nie wysusza. Co prawda nie zauważyłam, aby jakoś specjalnie ją nawilżał, ale po wyjściu spod prysznica nie czuję ciągnięcia skóry tak, abym musiała używać balsamu nawilżającego. Ale w tym miejscu zaznaczę, że skórę na ciele mam normalna i rzadko coś takiego u mnie występuje.

Jeśli chodzi o ogólne podsumowanie to jest to żel dobry, ale jakoś niczym szczególnym mnie nie zachwycił. Raczej więcej go nie kupię , chyba że z tej serii znajdę zapach, który mnie powali na kolana. Nie ukrywam, że przy wyborze tego typu kosmetyków kieruję się głównie moim nosem :)

A Wy stosujecie żele Luksja? Lubicie je?
Moimi ulubionymi są żele Dove, a jakie są Wasze ulubione?

Miłego i słonecznego weekendu!


Zapraszam również do polubienia mojej strony na Facebooku :)

lipca 20, 2015

Nowości Czerwiec 2015

Nowości Czerwiec 2015
Witajcie. Jest już połowa lipca, a ja jeszcze nie rozliczyłam się z nowości czerwcowych. A trochę się tego nazbierało, gdyż czerwiec jest miesiącem moich imienin więc wpadło też trochę prezentów.



ROSSMANN

1. Evree Max Repair krem do rąk. Po wielu pozytywnych recenzjach na jego temat, postanowiłam zakupić. Krem jest nawet niezły jednak jego zapach jest dla mnie nie do przejścia. Pachnie dla mnie po prostu proszkiem do prania. Smaruję na noc dłonie i stopy.

2,3,4.  Bielenda Skin Clinic Proffesionall - maska na noc, tonik, krem do cery z niedoskonałościami. Po ogromnym sukcesie serum postanowiłam dokupić resztę serii i jestem mega zadowolona. Wreszcie nie wstydziłam się wyjść z domu bez podkładu na twarzy. 

5. Head & Shoulders szampon przeciwłupieżowy, większa puszystość. Co prawda nie mam problemów z łupieżem, ale chciałam kupić szampon mocno oczyszczający. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się efektu volume, ale naprawdę unosi włosy u nasady.


BIEDRONKA:

6. Fructis Goodbay Dammage - siostra poleciła mi tę serię więc gdy pojawiła się w promocji postanowiłam spróbować. Na razie leży w zapasach.

7. Tołpa Green maseczka nawilżająca z bawełną - bardzo przyjemna maseczka, która delikatnie wygładza i nawilża naszą cerę. 



APTEKA:

8. Aflofarm olejek rycynowy - mieszam razem z olejem kokosowym i avokado i tak teraz tworzę mój olejek do zmywania makijażu. Świetnie się taka mieszanka sprawdza.

INTERNET:

9. The Body Shop krem do rąk różany. Gdy skończył się mój ulubieniec z wyciągiem z konopii postanowiłam zamówić tym razem różany. Niestety od razu, gdy go otworzyłam wiedziałam, że to nie to. Krem jest dużo rzadszy i nie nawilża tak mocno. Jednak jego zapach jest boski, jak byśmy weszły do kwiaciarni w której pachnie świeżymi różami. Cudo!

10. Herome Nail Hardener Extra Strong - najlepsza odżywka jaką miałam. Mimo, że próbowałam już różnych innych to nic jej nie przebije. Zawiera formaldehyd, ale w przeciwieństwie do Eveline nie robi mi krzywdy.


LAKIERY:

11. Rimmel 60 sec. seria Rita Ora - razem z moją siostrą znalazłyśmy w naszym rodzinnym mieście te lakiery po 3,50. Oczywiście obie wzięłyśmy po 2 sztuki. Bardzo je lubię.

12. Sally Hansen Miracle Gel to zestaw , który dostałam od mamy i siostry na imieniny. Znowu jestem niemile zaskoczona kryciem lakieru. Na zdjęciu wyszedł on dosyć pomarańczowo, ale w rzeczywistości jest on pastelowo różowy. Jednak bardzo spodobał mi się top, który ładnie współgra i utwardza również inne lakiery. Cieszę się, gdyż mój Seche Vite już niestety nie nadaje się do użytku.



 PREZENTY:

13. Luksja Pro Care Granat i Marakuja to żel , który wygrałam do testowania na wizażu. Bardzo gęsty, ładnie się pieni i orzeźwiająco pachnie. Bardzo mi się nie podoba , że Wizaż.pl wysyła produkty bez wcześniejszej informacji o tym. Poza tym jest to byle jak zapakowane.

14. L'Oreal  Volume Million Lashes to produkt, który wygrałam w konkursie L'Oreala również na wizażu. Trafił do zapasów. Tutaj dostałam informację o wygranej, ale paczka była zapakowana tragicznie. Wg mnie nieprofesjonalnie zważając na to, że był to konkurs.


15. A to już mój prezent imieninowy od teściowej Ives Rocher seria z oliwą z oliwek. W zestawie jest mleczko do ciała, krem do rąk i żel pod prysznic. Bardzo się cieszę, gdyż nie miałam jeszcze nic z tej firmy. Chętnie przetestuję, ale na razie zestaw nierozpakowany ozdabia moją łazienkę i czeka aż wykończę to, co mam.


I to już wszystkie moje nowości czerwcowe. Trochę się tego nazbierało, ale i denko było dosyć spore, dużo kosmetyków mi się skończyło i musiałam uzupełnić braki.

A jak tam Wasze nowości?

lipca 13, 2015

Inspired By Charlize Mystery. Co kryje pudełko?

Inspired By Charlize Mystery. Co kryje pudełko?
W maju zakończyła mi się subskrypcja Shiny Box, którą dostałam w prezencie Gwiazdkowym. W związku z tym, że mam sporo zapasów, a w pudełkach pojawiają się kosmetyki cały czas z tych samych kategorii postanowiłam, że nie będę jej przedłużać. Jednak podczas poszukiwań nowego podkładu natrafiłam na pudełka Inspired By i zdecydowałam się zakupić jedno z nich. A mianowicie jest to pudełko Karoliny Glinieckiej ,  blogerki modowej znanej pod pseudonimem Charlize Mystery. Nie jestem jakąś wielką fanką blogów modowych, tej pani również, a o wyborze pudełka zadecydowała wyłącznie jego zawartość. Pudełko w cenie regularnej kosztuje 99zł+przesyłka 10zł, ale w internecie możecie znaleźć różnego rodzaju kody rabatowe.
Pierwsze, co mnie zaskoczyło to wielkość pudełka. Jest ono dużo większe niż standardowe boxy.


Po otwarciu również cieszyło oczy, gdyż było po brzegi wypełnione kosmetykami. A to przecież lubimy najbardziej :)
Przejdźmy jednak do zawartości:


1. SKIN 79,VIP GOLD SUPER PLUS BB CREAM ,ŚREDNIA CENA: 130,00 ZŁ. 

 Niewątpliwie król całego pudełka i sprawca całego zamieszania. To opinii o nim szukałam w internecie i przez niego natrafiłam na pudełko. Obecnie na stronie producenta możecie go kupić za 99zł, a kupiłam pudełko taniej także reszta produktów trafiła do mnie w gratisie. Zakochałam się w tym kremie od pierwszego użycia. Ma cudowną kremową konsystencję, świetnie nawilża, a i krycie jest porządne. Niestety po kilku wypadach na żagle zaczyna być dla mnie za jasny dlatego domówiłam sobie również wersję bronzującą. Dzisiaj powinna do mnie przyjechać. Będę mieszać oba produkty.


















2. BIODERMAPŁYN MICELARNY SENSIBIO H2O ,ŚREDNIA CENA: 45,00 ZŁ

Tego płynu micelarnego chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Od jakiegoś czasu mam jego miniaturkę i stosuję na wyjazdach. Niestety nie potrafię zrozumieć jego fenomenu. Płyn jak płyn, a kosztuje krocie. Może jak będę używać codziennie, to zobaczę w czym tkwi sekret...



3. ANATOMICALS,ŻEL POD PRYSZNIC 

ŚREDNIA CENA: 18,00 ZŁ

 Produkt w bardzo ciekawym i zabawnym opakowaniu. Nie miałam produktów tej firmy także chętnie wypróbuję. Na razie trafił do pudełeczka z zapasami.




4. 4 PORY ROKU,ODŻYWKA 5 W 1 , ŚREDNIA CENA: 10,00 ZŁ

5. 4 PORY ROKU, SERUM DO RĄK I PAZNOKCI ,ŚREDNIA CENA: 10,00 ZŁ


Te dwa produkty to chyba największe zaskoczenie tego pudełka. Niedrogie, niepozorne , od rodzimego producenta. Odżywka jest w wygodnym pędzelku(jak korektory pod oczy). Po wmasowaniu jej w paznokcie ładnie błyszczą, a skórki są miękkie i zadbane. Serum ma bardzo wydajną formułę. Pompka dozuje niewielką jego ilość, ale 2 starczają na pokrycie dłoni. Ma cudowny, owocowy zapach.


 6. BALNEOKOSMETYKI,ŻEL DO MYCIA TWARZY ,ŚREDNIA CENA: 28,00 ZŁ

Mój tymiankowy żel Sylveco dobija dna także cieszę się, że będzie miał następcę - w sumie to już jest w użyciu. Pachnie syropem pomarańczowym, zawiera w sobie malutkie drobinki. Dobrze oczyszcza, ale jestem rozczarowana trochę SLS-em w składzie.




7. WYDAWNICTWO SQN,KSIĄŻKA "(NIE) MAM SIĘW CO UBRAĆ", CHARLIZE MYSTERY , ŚREDNIA CENA: 44,90 ZŁ

Nie jestem jakąś wielką fanką blogów modowych, nie śledzę  z zapałem aktualnych trendów. Chodzę w tym w czym mi wygodnie i dobrze się czuję. Ale książka jest ładnie wydana, w sztywnej okładce, jest w niej dużo zdjęć. Na razie stoi na półeczce, ale może komuś sprezentuję...tylko nie bardzo mam komu.



8. E.WEDEL, WEDLOWSKIE DESERY 3 SMAKI ,ŚREDNIA CENA: 14,50 ZŁ

A na koniec wisienka na torcie, czyli coś słodkiego. Czekolada jest niestety moją ogromną słabością, z którą codziennie staram się walczyć. Pralinki są , a raczej były przepyszne. W szczególności te o smaku kremu Brulee ;)


I to już całe pudełeczko. Jak się Wam podoba? Bo ja jestem bardzo zadowolona :)

To i inne pudełka możecie zamówić na stronie INSPIRED BY

Standardowe pudełko zamówicie na stronie SHINY BOX

Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger