Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neo Nail. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neo Nail. Pokaż wszystkie posty

lipca 04, 2017

NOWOŚCI Czerwca

NOWOŚCI Czerwca
Hej!

Czerwiec minął nam bardzo szybciutko, pogoda niestety cały czas nas nie rozpieszcza. W ogóle nie czuję, żeby było lato. Gdzie ta piękna pogoda?

Zapraszam Was dzisiaj na przegląd nowości, które trafiły do mnie w tamtym miesiącu.



Neo Nail Aquarelle

Warsztaty ze zdobienia paznokci na Meet Beauty bardzo mi się spodobały. Niestety farbka, którą dostałam nie chciała mi się rozpływać na żadnej z moich baz (Gelish , Indigo Protein). Dlatego postanowiłam dokupić bazę dedykowaną tego typu produktom - Base Clear Aquarelle . Wybrałam tę przeźroczystą, gdyż jest bardziej uniwersalna. Dokupiłam też jeszcze jeden kolor - Raspberry Aquarelle



Delia Foot Good , kąpiel perełkowa.

Mamy lato, a więc pora zadbać o nasze stopy. Produkt zawiera aż 45% mocznika dlatego intensywnie zmiękcza i nawilża stopy. Przy okazji ma bardzo orzeźwiający, mentolowy zapach.



Orientana azjatycki rytuał oczyszczający.

Ten rytuał już bardzo dawno mnie ciekawił, dlatego nie mogłam się oprzeć gdy pojawił się w SuperPharm w atrakcyjnej cenie. Już raz go używałam i zapowiada się bardzo interesująco. Najpierw jednak muszę skończyć olejek z Vianek, którego jeszcze troszkę mi zostało.


Equilibra żel aloesowy.

Po wielkim zachwycie nad produktem Holika Holika postanowiłam ponownie kupić żel aloesowy. Jednak tym razem zdecydowałam się na kosmetyk z krótkim składem, bardziej naturalny. Używałam go kilka razy i powiem , że jest bardzo dobrze. Może nawet lepiej niż w przypadku jego azjatyckiego brata.


Beauty Formulas Body&Face cooling mist.

Co prawda lata jakoś za specjalnie nie ma , ale mieliśmy kilka upalnych dni. Wówczas w biurze mamy włączoną klimatyzację, która okropnie wysusza moją cerę. Nie miałam w planach robienie zamówienia na półprodukty, bo wówczas kupiłabym po prostu hydrolat różany. W SuperPharm trafiłam na bardzo niedrogą mgiełkę, która bardzo fajnie chłodzi i koi skórę. Pryskam nią w pracy, na makijaż.





Alterra - szampon i żele pod prysznic.

W Rossmannie trafiłam na promocję produktów Alterra. Żel pod prysznic Sensitive oraz szampon przeciwłupieżowy to kosmetyki dla mojego męża, który ma bardzo wrażliwą skórę i często reaguje ona wysuszeniem i wysypką. Postanowiłam zamienić mu standardowe kosmetyki tymi o lepszym składzie, bez środków drażniących. 

Dla siebie wzięłam dwa żele pod prysznic. Oba są w formie takiej jaką najbardziej lubię, czyli kremowej. Jak to produkty bardziej naturalne nie pienią się. Pierwszy jest o delikatnym zapachu kwiatów natomiast drugi to energetyczna, cytrusowa bomba . 



Novaclear - żel do mycia i krem Atopis

Oba produkty trafiły do mnie z platformy Zblogowani. Niestety jestem rozczarowana poziomem współpracy z nimi. Produkty były zamknięte w dodatkowych kartonikach. Niestety żel się zgniótł i zalał całą paczkę. Wszystko było mokre i wygniecione, a samego żelu została może z połowa. Oczywiście od razu zrobiłam zdjęcie i napisałam o tym fakcie, ale nie dostałam żadnej odpowiedzi w związku z tym. Trochę słabo. Wygląda to niestety bardzo nieprofesjonalnie. Oba produkty są przeznaczone do skóry suchej i wrażliwej. Jestem w trakcie używania także zobaczymy jak się sprawdzą.

I to już wszystkie moje nowości czerwcowe. Jak Wam się podobają? 


Pozdrawiam

EMI

listopada 15, 2016

PAZNOKCIE W KOLORZE LAZURU - Stylizacja wakacyjna

PAZNOKCIE W KOLORZE LAZURU - Stylizacja wakacyjna
Hej!

Niestety wszystko , co dobre, szybko się kończy. Tak samo było niestety z moim urlopem. Tydzień minął mi w zastraszającym tempie. Ogromnym szokiem dla organizmu była nie tylko zmiana temperatury z 36 st. C na 2 st. C ale także zmiana strefy czasowej +3h. W związku z tym o 21 słaniam się już na nogach.


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moją wakacyjną stylizację paznokci , która idealnie wpisała się w bajkową scenerię i kolor morza w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.


Paznokcie zostały przedłużone na szablonie żelem budującym Neo Nail i został im nadany kształt migdałka. Na żel nałożyłam lakier hybrydowy Semilac - Semilike 000 Lazure Dream. To przepiękny odcień błękitu, turkusu. Idealnie podkreśla opaleniznę oraz od razu kojarzy mi się z wakacjami. Ci, co mnie regularnie czytają wiedzą, że mam uczulenie na hybrydy Semilac. Jednak jeśli na płytkę mam nałożoną warstwę ochronną np. dobrą bazę (Gelish) lub żel to pigment nie przenika do płytki i uczulenie nie występuje. Cieszę się, gdyż nie będę musiała oddawać kolorów , które posiadam. Na utwardzoną hybrydę nałożyłam jeszcze syrenkę Indigo - Tiffany. Sprawiła ona, że lakier stał się bardziej trójwymiarowy i pięknie opalizujący na zielono. Całość została nabłyszczona topem Gelish :)






I na koniec piękny wschód słońca nad Morzem Arabskim :)


Miłego wieczoru!
EMI :)

września 04, 2016

[WYZWANIE] OPRÓŻNIAMY KOSMETYCZKI #6 KOSMETYKI DO PIELĘGNACJI DŁONI I STÓP

[WYZWANIE] OPRÓŻNIAMY KOSMETYCZKI #6 KOSMETYKI DO PIELĘGNACJI DŁONI I STÓP
Witajcie!

Czas biegnie bardzo szybko i tak oto dotarliśmy do końca wyzwania zorganizowanego przez TRUSTED COSMETICS. Przed nami ostatnia odsłona mojej kosmetyczki , a mianowicie produkty do pielęgnacji dłoni i stóp.

Przyznam się szczerze , że stopy to najczęściej pomijany przeze mnie podczas pielęgnacji element. Zazwyczaj traktuję je po macoszemu.  Gdy robię peeling całego ciała lub się balsamuje to wtedy zahaczę także i o nie. Całe szczęście nie mam problemów że stopami.  Mimo wszystko wraz ze zbliżającym się latem zawsze wpadam w panikę i obiecuję sobie ze będę o nie dbała cały rok. Też tak macie?


Po męczącym dniu pracy bardzo lubię zrobić sobie relaksująca kąpiel stóp.  Latem świetnie sprawdza się Płyn Fuss Wohl z Rossmanna. Chłodzi i odświeża stopy. Po upalnym dniu taki chłodny relaks jest jak najbardziej wskazany.
Jednak w chłodne wieczory lubię stopy rozgrzać i tutaj sprawdza się sól z Biedronki . Spicy Punch Be Beauty również zmiękcza naskórek dzięki czemu można dobrze go złuszczyć w kolejnych etapach. 


A jeśli chodzi o złuszczanie to bardzo pomocne są peelingi. Obecnie mam peeling z drobinkami pumeksu Fuss Wohl. Używany regularnie dobrze wygładza stopy. Jednak od czasu do czasu robię im zabieg kwasami. To bardzo wygodna forma peelingu. Trzeba się jednak liczyć z tym, że przez kilka dni skóra będzie nam płatami. Obecnie miałam skarpetki złuszczające Marion. Są ok. Jednak trochę więcej z nimi zachodu ,gdyż kwas owocowy jest w oddzielnej saszetka i trzeba go wlewać do skarpetek.  Plusem jest natomiast to że saszetki są dwie i dwie pary skarpet (damskie i męskie ) więc możemy zrobić dwa zabiegi. Ja tak zrobiłam i preparatu jest spokojnie tyle , że jedna saszetka starczy na obie stopy. Trzeba ja tylko dobrze i równomiernie rozmasować po skórze. Moimi ulubionymi skarpetkami są te z L'biotica.


Oczywiście kolejnym krokiem jest dobry krem do stóp. Polecam Wam wszelkiego rodzaju kremy z mocznikiem , który wygładza i nawilża stopy. Świetnie sprawdziły się u mnie produkty Evree. Obecnie mam jednak kremy No36. Miniaturkę Balsamu do stóp i paznokci dostałam na jednej z edycji Kina na obcasach w Muktikinie. Jest to bardzo dobry , nawilżający produkt i nie wiem czy nie skuszę się na pełne opakowanie. Latem lubię jednak lżejsze,  żelowe konsystencje które przy okazji chłodzą i odświeżaja stopy. I taki jest ten żel do stóp. Na on również działanie antyperspiracyjne.


Na koniec coś dla ochrony stóp.  Jedwab w sprayu No36 dostałam w tamtym roku w jednym z Beauty boxow.  Świetnie się sprawdził. Powleka stopy delikatna warstwą,  która zabezpiecza przed obcieraniem naskórka przez buty.  Nie wierzyłam , ale to naprawdę działa! Spray pielęgnacyjny Fuss Wohl stosuje zarówno na stopy jak i do zakrytego obuwia. Głównie wtedy gdy idę na siłownię. Skutecznie niweluje nieprzyjemny zapach.


Skoro zrobiliśmy stopy to pora na dłonie. Ja całe szczęście nie mam problemu ze swoimi także nie muszę im poświęcać zbyt dużo czasu. Najczęściej manicure robię raz w tygodniu ,a pedicure raz w miesiącu. Peeling dłoni wykonuje zazwyczaj podczas peelingu całego ciała czyli 2 razy w tygodniu. Na skórki nakładam żel Sally Hansen Instant Curticle Remover. Skutecznie je rozpuszcza i po minucie możemy je lekko odsunąć.  Metalowych cążek używam tylko, gdy robię manicure hybrydowy. Wówczas mogę go nosić 2 tygodnie i narastające skórki zakrywają odrost. Normalnie zaczyna mnie on irytować już po tygodniu.
Po usunięciu skórek wmasowuje w płytkę odżywcze masło lub oliwkę.  Świetnie się sprawdza olej rycynowy lub Balsam 2x5. Ja obecnie mam własnoręcznie zrobioną mieszankę z masła shea , oleju rycynowego i wit E. Masełko wcieram delikatnie polerka  w płytkę.  Po tym zabiegu paznokcie są mocne i błyszczące.  Jednak są tłuste i przez kilka godzin nic na nie nie nakładam(najczęściej robię to w piątek wieczorem). Następnego dnia dokładnie myje dłonie ,aby je odtłuścić. Dodatkowo przecieram płytkę zmywaczem. Najbardziej lubię migdałowy ISANA  (nim też ściągam hybrydy) lub zielony Be Beauty z Biedronki. Uwielbiam to opakowanie z pompką i do niego przelewam inne zmywacze.
Następnie aplikuje odżywkę.  Zdecydowanie moim faworytem jest Herome Extra Strong (uwaga zawiera formaldehyd) lub Golden Rose Black Diamond. Ale chciałam sprawdzić coś innego i wzięłam Sensique 10in1 odżywkę regenerująca po sztucznych paznokciach. Użyłam jej dopiero ze 2 razy więc trudno jest mi coś powiedzieć o jej działaniu. Ma lekko mleczny kolor. Ładnie wygląda solo i dobrze sprawdza się jako baza.


Teraz czas na kolor. Najwięcej w moim zbiorze (który niebawem pojawi się na blogu) jest lakierów czerwonych. Uwielbiam i uważam że każdej kobiecie dodaje seksapilu. To tylko kwestia dobrania odpowiedniego koloru do naszej karnacji i kształtu paznokci. Moim ulubionym jest nasycona, głęboka czerwień z Indigo. Latem moje serce szaleje za mięta.  Długo szukałam odpowiedniego odcienia. Znalazłam taki w Sally Hansen. Kolor jest idealny. Niestety lakier rozczarował mnie swoim słabym kryciem i marną trwałością. Jeśli znacie ładną miętę z innych firm to piszcie. Kiedy nie wiem jaki lakier użyć lub nie mogę mieć zbyt krzykliwych paznokci to wybieram Essie Fiji. Kolor dzięki któremu dłonie wyglądają na eleganckie i zadbane. Na wierzch oczywiście nabłyszczacz. Moim ulubionym jest dobrze znany większości Seche Vite . Tworzy tafle połysku oraz utwardza lakier.


Oczywiście dopełnieniem całego manicure jest krem do rąk.  Mam kilka tubek: jedną w pracy na biurku (Wellness&Beauty wiśnia i róża ) , w torebce (miniaturka balsamu z Joybox) i w domu przy łóżku.  Mogę Wam polecić wszystkie kremy z Evree, a także krem z olejem konopnym The Body Shop. Krem ISANA Med z mocznikiem jest gęsty i dobrze nawilża.  Pozostawia na dłoniach ochronną otoczkę dlatego lubię go stosować na noc. 


Na przemian ze zwykłymi lakierami używam hybryd. Obecnie mam bazę i top z firmy Gelish. Powiem Wam, że ten zestaw trochę kosztował ale to była świetna inwestycja. Baza dobrze przylega i nie odpryskuje. Dobrze współpracuje z innymi firmami: semilac, neo nail, Indigo. A przede wszystkim dobrze się rozpuszcza w acetonie. Po historii z uczuleniem przez semilac myślałam że moja przygoda z hybrydami się skończy. Ale gdy nałożę 2 warstwy Gelish to mogę spokojnie nałożyć cieniutko kolor z Semilac i uczulenie nie występuje. Chociaż szczerze to staram się omijać lakiery tej marki , większość oddałam a sobie zostawiłam kolory które najbardziej lubię. 


Teraz krótko o moich ulubionych hybrydach.  Z Neo Nail mam 3 kolory: biały,  lawendowy i koralowy. Z Semilac : Mardi Gras(fuksja), Mint i Little Stone (szary). Mile zaskoczył mnie lakier z Pierre Rene. Na próbę wzięłam kolor Antique Rose który jest pięknym,  nasyconym różem . Ostatnim moim nabytkiem są produkty Indigo. Zakochałam się w delikatnym Koko Loko, a czarny Arte Brilante wzięłam do zdobień. 

I to już wszystko. O swoich kolekcjach lakierów oraz dokładniej o manicure hybrydowym postaram się Wam napisać w kolejnych postach.

A tymczasem lecę pooglądać Wasze kosmetyczki ☺

Miłego wieczoru!
Emi😙

Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger