Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CC cream Olay Regenerist. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CC cream Olay Regenerist. Pokaż wszystkie posty

stycznia 11, 2017

DENKO #1/2016

DENKO #1/2016
Hej!

Chyba pora wyrzucić zeszłoroczne pustaki. Nie ma tego w tym miesiącu zbyt dużo, ale znalazło się kilka produktów , które bardzo lubiłam i chętnie do nich wrócę.

Bardzo dobry.
Przeciętny.
Bubel!!!


1. Sylveco , wygładzająca odżywka do włosów. Tak jak bardzo lubię kosmetyki tej marki , tak produkty do włosów kompletnie mi się nie sprawdzają. Odżywkę dostałam w ramach kosmetycznego prezentu od Ani :) U niej odżywka mocno obciążała włosy. U mnie nie robiła praktycznie nic. Może delikatnie je wygładzała, ale niewiele. Była zbyt lekka, a włosy po niej spuszone. Nie polecam.

2. Sun Ozon, samoopalacz do ciała. Bardzo przyjemny produkt , który dostaniecie za przystępną cenę w każdym Rossmanie. Dobrze się rozprowadza, nie tworzy smug. Daje efekt ładnej opalenizny, nie jest ona pomarańczowa. Co ważne ładnie się ściera , nie tworzy plam. Na pewno kupię.

3. Biolaven, płyn micelarny. Bardzo fajny, łagodny micel. Co prawda nie poradzi sobie z jakimś ciemnym, wodoodpornym makijażem, ale z takim bardziej delikatnym już jak najbardziej. Ja i tak zmywam makijaż olejami więc płyn stanowi fajne uzupełnienie tego procesu. Chętnie kupię.

4. Lirene, olejek antycelulitowy. Bardzo przeciętny produkt, nie był zły. Ale takie same efekty można osiągnąć zwykłym olejkiem . Myślę, że większe znaczenie ma tutaj regularny masaż bańką. 

5. Be Beauty Spicy Punch,  rozgrzewająca sól do kąpieli. Miała bardzo fajny, ciepły zapach. Stosowalam ja zarówno do kąpieli stóp jak i do całego ciała.  Nie zauważyłam tylko za bardzo tei efektu grzania. Bardzo przyjemny i niedrogi produkt. Na pewno skuszę się na inne zapachy.

6. Isana,  żel pod prysznic i zapachu borówki.  Jak to żele Isany,  są niedrogie , dobrze myja i mają ładne zapachy. Ten pachniał takimi słodkimi jagodowymi konfiturami. Bardzo mi się ten zapach podobał. 

7. Olay,  CC cream . Kupiłam go kiedyś za grosze w cenie na do widzenia. Bardzo lubiłam go używać w dni kiedy nie nosiłam makijażu.  Bardzo delikatnie kryje.  Jest to wręcz taki krem tonujacy . Nie poradzi sobie z wypryskami  czy przebarwieniami na twarzy ale ładnie niweluje np zaczerwienienia. Mój ulubiony produkt gdy jest gorąco i gdy nie mam ochoty na makijaż.  Wtedy wystarczał mi tylko ten krem i tusz do rzęs. Chętnie wrócę do niego latem.

8. SeeSee nawilżający krem na noc. Produkt dostałam od marki na wrześniowym spotkaniu blogerów.  Miał fajna żelowa konsystencję.  Niestety jak na krem na noc miał dla mnie zbyt lekka konsystencję. Z powodzeniem mogłam fo stosować na dzień. . Trochę przeszkadzał mi jego cytrusowy/toaletowy zapach więc raczej nie kupię.

9. Vichy Aqualia Thermal. Dosyć spora miniaturka która otrzymałam podczas spotkania Kina na obcasach. Nie przepadam za kosmetykami tej marki i ten krem także mnie nie uwiódł. Słabo nawilża.  Całe szczęście mnie nie uczulił jak podkład  ale na pewno nie kupię. 

10. Ekologiczny ekstrakt z jabłka. To był bardzo fajny półprodukt i bardzo dobry nawilżacz. Świetnie nadawał się do różnego rodzaju serum lub kremów czy chociażby do nasączania masek w tabletce. Super!



11. SeeSee ujędrniające błoto do body wrapingu.  Produkt może i dam w sobie dobry. Miał dobra konsystencję która nie spływała ze skóry. Nic mnie nie piekło podczas użycia. Skóra po zabiegu była jędrna i napięta.  Ja jednak jestem zbyt leniwa żeby takie zabiegi wykonywać regularnie, a tylko wtedy ma to sens.

12,13 Maski w płacie jaśminowa i aloesowa. Obie maseczki świetnie się u mnie sprawdziły. Lubię w ogóle ten relaks z maską na twarzy. Skóra jest ładnie nawilżona i ukojona.  Ja jednak nie widzę większej różnicy między różnymi maskami . Wszystkie działają na mnie raczej tak samo.

I to już całe moje zeszłoroczne denko. Czas brać się za kolejne produkty i wyczyścić półeczki z zapasów 😉

Pozdrawiam
Emi

września 06, 2015

TOP 3 - Ulubione podkłady.

TOP 3 - Ulubione podkłady.
Witajcie!

Dzisiaj przychodzę do Was z produktem, który stosują niemalże wszystkie osoby wykonujące makijaż. Bo jeśli spytać o to bez jakiego produktu nie wyszłybyśmy z domu to większość z nas wymienia właśnie podkład - chociaż u mnie byłby to zdecydowanie tusz do rzęs.
Zacznijmy więc może od tego, czego w ogóle oczekuję od podkładu.
Posiadam cerę mieszaną - normalną lub lekko przetłuszczającą się w strefie T oraz suchą (a czasem nawet bardzo) na policzkach. W związku z tym bardzo trudno jest mi dobrać odpowiedni podkład. Te matujące najczęściej sprawiają, że czuję niekomfortowe ciągnięcie na policzkach. Dlatego najczęściej sięgam po produkty rozświetlające lub nawilżające.
Oto te, które trafiają w moje ręce ... i na twarz najczęściej :)

1. Pierwszym produktem jest puder Annabelle Minerals , mój jest w wersji kryjącej i odcieniu Golden Fair. Bardzo go lubię , gdyż jest lekki i niemalże niewyczuwalny na skórze. Nałożony cienką warstwą wygląda bardzo naturalnie. Ma również bardzo dobre krycie. Bałam się, że tego typu produkt będzie bardzo widoczny na moich suchych policzkach, ale nic takiego się nie dzieje. Jedynym jego minusem jest to, że podczas upałów lekko mi się warzył na skórze między brwiami ( nie wiem może tam najbardziej się pocę? ) Obecnie nie używam go, gdyż jest dla mnie po prostu zbyt jasny, ale gdy opalenizna przyblednie to na pewno do niego wrócę.


2. Drugim produktem jest podkład od Skin79 Vip Gold. Obecnie jest również dla mnie za jasny więc mieszam go z wersją Bronze. Daje bardzo ładne, zdrowe wykończenie na skórze. Jeśli jesteście zwolenniczkami matu to nie jest to produkt dla Was - wykończenie jest jakby mokre. Produkt jest bardzo lekki i dobrze kryje już przy cienkiej warstwie. Na początku obawiałam się, że krem będzie dla mnie zbyt szary, a jednak bardzo dobrze adaptuje się do odcienia mojej skóry. Trzeba tylko pamiętać , aby nakładać go cienką warstwą. Zbyt gruba może sprawić, że twarz nabierze niezdrowego, ziemistego odcienia. Dużym plusem koreańskich BB są ich wysokie filtry przeciwsłoneczne. Dzięki temu idealnie nadają się na lato. Chętnie po skończeniu tego wypróbuję również inne warianty kremów BB. Z wykorzystanych próbek zaciekawił mnie biały snail oraz purple.




3. Kolejny produkt to propozycja dla osób , które nie lubią tradycyjnych podkładów lub mają ładną cerę, która wymaga jedynie lekkiego wyrównania kolorytu. Taki własnie jest CC cream Olay Regenerist. Jest to mieszanka podkładu, kremu nawilżającego oraz przeźroczystego serum. W buteleczce wygląda to bardzo ciekawie. Krem jest bardzo delikatny i naprawdę ma niewielkie krycie. Ale radzi sobie z zaczerwienieniami na skórze i przebarwienami. Jest bardzo lekki i naturalnie wygląda na naszej twarzy. Świetnie mi się sprawdził podczas urlopu - na plażę czy basen oczywiście się nie malowałam, ale gdy jechaliśmy na wycieczkę to mój makijaż składał się właśnie z tego kremu i tuszu do rzęs. Plus za SPF 15 - niewielki, ale to zawsze coś.



Jeśli lubicie produkty rozświetlające i nawilżające to mogę Wam również polecić podkłady Bourjois Healhy Mix oraz Rimmel Wake Me Up. Oba bardzo lubię, ale na obecną chwilę nie posiadam. Oba mają średnie krycie, które można spokojnie budować. Rimmel Wake Me Up ma w swoim składzie delikatne roświetlające drobinki , ale na twarzy nie są one widoczne - na pewno nie wyglądają jak brokat. Healhy Mix jest na twarzy lekko wilgotny. Oba nadają twarzy wypoczęty i odmłodzony wygląd.

A Wy jakich podkładów najczęściej uzywacie? Fluidów, podkładów mineralnych czy może stawiacie na BB/CC?
A może macie inne sposoby na ujednolicenie kolorytu Waszej cery i ukrycie niedoskonałości?

Jeśli macie ochotę poczytać, co polecają inne blogerki to zapraszam na ich blogi:


Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger