Obserwatorzy

niedziela, 15 maja 2016

[RECENZJA] Wibo Nude Lips - konturówki do ust

Witajcie,

jestem ogromną fanką produktów do ust i jak na osobę, która maluje tylko siebie (i sporadycznie znajome kobiety na specjalne okazje) mam produktów do ust sporo. Zaczynając od balsamów do ust poprzez błyszczyki , a na pomadkach skończywszy. Dlatego ogromnym wyzwaniem jest dla mnie odpuszczenie promocji na wszelakiego typu pomadki, zawsze mnie łapki świerzbią, żeby przetestować coś nowego. 
Jednak na ostatnim -49% mocno nie poszalałam ...ufff :) Dzisiaj przedstawię Wam 2 bardzo fajne konturówki z Wibo. Był ogromny szał na Lovely i szafa była wyczyszczona dlatego skusiłam się na 2 kolory z szafy obok.


Wibo, Nude Lips - Konturówki do ust w naturalnych odcieniach. Ich formuła o idealnej miękkości pozwala na precyzyjne zakreślenie konturu ust, umożliwiając wykonanemu makijażowi ust przetrwać wiele godzin. Kolory zaprojektowane tak, by idealnie komponować się z pomadkami Glossy Nude. W celu uzyskania maksymalnej trwałości pomadki, możesz położyć konturówkę na całą powierzchnię ust, a dopiero następnie nanieść pomadkę.
Składniki: Ricinus Communis Seed Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Copernicia Cerifera Cera, Candelilla Cera, Caprylic/Capric Triglyceride, Cera Alba, Hydrogenated Palm Kernel Glycerides, Hydrogenated Palm Glycerides, Mica, Isopropyl Myristate, Ceresin, Talc, Tocopheryl Acetate, Propylparaben, BHT, CI 77499, CI 77492, CI 77491, CI 77891, CI 15850.

Jak widać konturówki mają dobry skład gdyż na początku mamy olej rycynowy, który fajnie pielęgnuje usta i zabezpiecza je przed wysuszeniem. I rzeczywiście kredka jest bardzo fajna i miękka. Dzięki temu bardzo dobrze nakłada ją się na usta bez nieprzyjemnego ciągnięcia i tarcia. Sprawia również , że produkt mimo swojego matowego wykończenia ust nie wysusza. Konturówką bardzo łatwo możemy wyrysować sobie kontur ust. Ja do tej pory stosowałam tego typu produkty tylko w celu zabezpieczenia konturu przed rozlewaniem się pomadki. Ale coraz bardziej przekonuję się do tego, aby nosić je na całych ustach . Zawsze wydawało mi się to morderstwem dla delikatnej skóry warg. A jednak można :) Produkt zasycha na ustach, ale ich mocno nie przesusza. Jest bardzo trwały i ściera się tylko przy spożywaniu tłustych produktów. Ponadto dzięki temu, że kolory są naturalnie nie wyciera się w brzydki sposób , a tylko delikatnie zanika od środka warg do konturu.
Ja jestem z nich bardzo zadowolona i na pewno będę testować w ten sposób inne konturówki :)
A teraz prezentacja kolorów - zdjęcia były robione w innych dniach stąd zmiana oświetlenia. W pierwszym przypadku było mocne słońce stąd cieplejszy odcień zdjęcia. Ponadto zaczęłam używać fioletowego szamponu stąd ten chłodniejszy odcień włosów.



Wibo Nude Lips Nr 03 to ciemniejszy, przybrudzony róż, posiada on lekką domieszkę brązowego czy wręcz ceglastego pigmentu. Niemniej jednak wygląda nadal bardzo naturalnie i nadaje się do codziennego makijażu. Mój zdecydowany faworyt :)



Wibo Nude Lips Nr 04 to delikatny dziewczęcy róż, również jest odrobinę przybrudzony, ale zawiera w sobie lekką domieszkę brzoskwini. Jest to jasny odcień i na początku nie byłam do niego zbytnio przekonana. Lepiej czuję się w ciemniejszych odcieniach. Ale ostatecznie się przekonałam. Świetnie odświeża i odmładza wygląd. Coś dla fanek delikatnego podkreślenia ust.

Lubicie konturówki do ust?
Może podpowiecie mi, które są godne polecenia?

Pozdrawiam!
Emi


Zapraszam Was serdecznie do odwiedzenia mojej strony na Facebooku oraz  konta na Instagram.

31 komentarzy:

  1. Bardzo lubię konturówki :) Te wyglądają obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej nie uzywałam takich produktów na całe usta ale coraz bardziej się do tego przekonuję :)

      Usuń
  2. Nigdy nie używałyśmy konturówki ale usta wyglądają przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować, bo kosztują grosze :)

      Usuń
  3. Słyszałam o nich dużo dobrego, muszę się w końcu skusić na jakąś z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam numerek 3 na promocji w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mi chyba również bardziej się podoba. Do tego jasnego muszę mieć jednak mocniejszy makijaż oka .

      Usuń
  6. muszę je koniecznie dorwać. z Lovely mam wszystkie trzy kolory i bardzo lubię. Ogólnie również jestem maniaczką jeśli chodzi o usta i mam sporą kolekcję. Mam z Wibo jedną konturówkę, ale z innej serii. Moja ma temperówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polowałam własnie na te z Lovely ale się nie udało :(

      Usuń
  7. Bardzo ładny kolor ;) Podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor,lubię takie kredki do ust.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oba kolory Ci bardzo pasują plus za olejek w składzie ;)
    Obserwacja? ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie skład mile mnie zaskoczył :)

      Usuń
  10. jakoś nie jestem przekonana do konturówek,tzn nie czuję potrzeby ich używania, ale te się bardzo ładnie prezentują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory miałam tylko jedna czerwona konturowke do obrysowania ust gdy używałam czerwonej szminki.

      Usuń
  11. Oba kolory są ładne i ślicznie wyglądają na ustach;) Ja chciałam dorwać w Rossmannie konturówki z Lovely lub właśnie Wibo, ale się nie udało.

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Ci się spodoba :D Jest ciemniejsza ale nadal do użytku dziennego.

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i wyrażenie swojego zdania :) Jeśli Ci się u mnie spodobało, dodaj bloga do obserwowanych i daj mi znać w komentarzu- z przyjemnością odwdzięczę się tym samym.

Do zobaczenia !