Witajcie!
Ogromnie cieszę się, że na rynku pojawia się coraz więcej naszych rodzimych firm. Jeszcze bardziej cieszy fakt, że kosmetyki te są naprawdę dobrej jakości i mają świetne składy.
Produkty Biolove możemy dostać w sieci sklepów Kontigo , a produkuje je ta sama fabryka co bardzo lubiane przeze mnie Nacomi. Asortyment firmy jest bardzo rozbudowany i możemy znaleźć świetne produkty o przepięknych zapachach. Naprawdę wybór jest trudny. Ostatecznie zdecydowałam się na dwa peelingi tej marki.
Do mojego koszyka trafił malinowy peeling do dłoni oraz truskawkowy peeling do ciała. Są one umieszczone w plastikowych słoiczkach z kolorowymi etykietami. Takie rozwiązanie jest bardzo wygodne i łatwe w aplikacji. Oba produkty są do siebie bardzo podobne , mają krótki skład i nie zawierają oleju mineralnego ani jego pochodnych. Głównymi składnikami jest cukier oraz masło shea. Peeling do dłoni ma drobniejsze kryształki , ale mam wrażenie że jest ich więcej. Natomiast peeling do ciała oprócz kryształków cukru ma w sobie również pestki truskawki ale jest ich niewiele. Jest on także bardziej zbity i musimy użyć więcej siły, aby zatopić w nim palce. Jednak pod wpływem ciepła rąk masło shea się topi i pokrywa ciało warstwą oleju. Stwarza to idealny poślizg dla kryształków cukru, które masują skórę ale jej nie podrażniają. Mimo subtelnych różnic stosowałam te produkty zamiennie. Bardzo dobrze złuszczają naskórek, skóra po użyciu jest gładka i delikatna. Natomiast zawarte w obu produktach masło shea świetnie ją nawilża. Warstwa która pozostaje jest delikatna, nie lepi się. Nie trzeba już nakładać balsamu co dla mnie jest mega wygodne. Całości dopełnia zapach owocowej mamby. Aż chciałoby się produkt wyjeść łyżeczką z opakowania.
Uważam , że to świetne peelingi w bardzo dobrej cenie. Na pewno skuszę się na inne wersje zapachowe.
Pozdrawiam
EMI 💋