Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco pomadka peelingująca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco pomadka peelingująca. Pokaż wszystkie posty

czerwca 16, 2016

Pielęgnacja wieczorna twarzy

Pielęgnacja wieczorna twarzy
Hej!

Ostatnio pokazywałam Wam moją Pielęgnację Poranną (klik),  a dzisiaj przyszła pora na Pielęgnację Wieczorną.

Wieczorem stawiam przede wszystkim na porządne oczyszczenie twarzy. Mimo, że nie noszę ciężkiego makijażu ani produktów wodoodpornych to jednak stawiam na kilkuetapowe oczyszczanie mojej cery.


Cały wieczorny rytuał rozpoczynam od zwilżenia twarzy ciepłą wodą  a następnie nakładam olej do demakijażu.  Najczęściej stosuję mój własny Balsam do demakijażu (klik) jednak po zużyciu kilku opakowań postanowiłam wypróbować coś gotowego. Padło na olejek z Clochee. Bardzo ładnie rozprowadza się na twarzy i rozpuszcza kosmetyki kolorowe. Nawet tusz czy eyeliner. Delikatnie masuje skórę i powieki po czym spłukuję ciepłą wodą.  Całość powtarzam jeszcze raz , aby dokładnie usunąć resztki makijażu. Dodatkowo wspomagam się Foreo Luna (klik) I tutaj zazwyczaj zauważam , że urządzenie to wyciąga resztki z największych zakamarków.


Kolejnym etapem jest zmycie tej olejowej mieszanki. Obecnie robię to mydłem Aleppo z 12% zawartością oleju laurowego. Powiem Wam, że jest ono rewelacyjne. Świetnie doczyszcza, aż skóra skrzypi a przy tym tak nie wysusza. Przy tym kroku również pomagam sobie Luną. Całość zmywam letnią wodą.  Delikatnie osuszam ręcznikiem.


Kolejnym krokiem jest płyn micelarny. Moim ulubionym jest Sylveco Płyn Lipowy (klik). Wylewam odrobinę na wacik i delikatnie przecieram skórę. Zazwyczaj jest już ona idealnie oczyszczona,  ale czasem znajdą się jakieś pozostałości np. w kącikach oczu.


Aby dodatkowo stonizować i odświeżyć twarz aplikuje również różaną  mgiełkę z Evree. 


Masło Shea jest moim ogromnym ulubieńcem i zawsze ratuje mnie, gdy mam przesuszone różne partie ciała. Skoro rano pod oczy nakładam delikatny krem to wieczorem daję tam więcej nawilżenia.  Prosty , naturalny i skuteczny sposób. Jako produkt nawilżająco-odżywczy do twarzy stosuję obecnie Sylveco krem nagietkowy z betuliną. Ta wersja trochę mniej mi odpowiada niż z rokitnikiem (klik) , ale też jest w porządku.


Ostatnim etapem jest nałożenie pomadki ochronnej. Często jest to Odżywcza Pomadka Peelingujaca z Sylveco (klik) . Jednocześnie odżywia i złuszcza martwy naskórek.  W sam raz do nałożenia matowej pomadki kolejnego dnia 😉
 .


I to już wszystkie kroki w moim wieczornym rytuale. Ponownie nie jest tego dużo. Głównie skupiam się na dobrym oczyszczeniu skóry oraz jej nawilżeniu. Oczywiście regularnie wykonuję peelingi oraz nakładam maseczki , ale o tym opowiem Wam innym razem.




Pozdrawiam!
EMI❤

września 28, 2015

[ULUBIEŃCY] #2 - LATO 2015/ PIELĘGNACJA

[ULUBIEŃCY] #2 - LATO 2015/ PIELĘGNACJA
Witajcie,

od tygodnia mamy jesień i pogoda niestety nas nie rozpieszcza. Zaczynam już tęsknić za wakacjami. Dlatego postanowiłam trochę przywołać lato i pokazać Wam moich ulubieńców właśnie tych słonecznych miesięcy.
Jak wiecie takie posty nie pojawiają się u mnie często. Ostatni robiłam chyba wczesną wiosną. Nie zmieniam często produktów. Jeśli coś mi się sprawdza to po prostu tego używam dlatego pisanie ich co miesiąc byłoby bez sensu.

Jeśli chcecie się dowiedzieć po jakie produkty sięgałam najczęściej Latem to zapraszam do czytania :)


1. MASŁO KAKAOWE - bardzo polubiłam się z naturalnym, nierafinowanym masłem kakaowym z ECOSPA. Niestety używanie na co dzień tak zbitej konsystencji na ciało nie było wygodne. Dlatego kupiłam niedawno balsam Vaseline Cocoa Radian. Jest gęsty, dobrze nawilża i ma przepiękny zapach gorzkiej czekolady.

2. BIELENDA BIKINI, krem ochronny do twarzy z SPF 50. Bardzo niedrogi, ale skuteczny krem z filtrem SPF. Mimo dosyć treściwej konsystencji bardzo dobrze sprawdził się również pod makijażem. Dzięki niemu przetrwałam wakacje w ciepłych krajach i moja twarz została praktycznie nieopalona. Nie zapychała mnie, ani nie bieliła twarzy. Polecam osobom z SUCHĄ SKÓRĄ, gdyż ten produkt nie matuje. Świetny był również balsam do ciała z tej samej serii z SPF30.

3. BALSAM DO MYCIA TWARZY o którym pisałam niedawno TUTAJ. Nie wyobrażam sobie teraz innego rodzaju demakijażu, a stan mojej skóry ogromnie się polepszył.


4. NUXE HUILE PRODIGIEUSE - suchy olejek do ciała z drobinkami. Uwielbiam takie olejki na opaloną skórę. Produkt szybko się wchłania, dobrze nawilża. Na skórze zostawia piękną błyszczącą poświatę oraz zapach. Równie dobrze sprawdziła się u mnie wersja tradycyjna.


5. NIVEA LIP BUTTER - obecnie jestem posiadaczką aż 4 wariantów tego masełka , gdyż je uwielbiam. Świetnie nawilża i zabezpiecza usta przed wysychaniem, a przy tym nieziemsko pachnie. Tak owocowo, letnio. Minusem tego produktu jest brak SPF i forma aplikacji. Gdyby był dostępny w sztyfcie to byłby hicior!
6. SYLVECO POMADKA PEELINGUJĄCA o której pisałam TUTAJ. Po krótkiej przerwie wróciłam własnie do tej pomadki. Jeździłam przez pewien czas do pracy na rowerze i codziennie wieczorem peelingowałam usta. Robienie tego własnie tą pomadką było najwygodniejsze.


7. MOKOSH BIAŁA GLINKA. Bardzo polubiłam wszelkiego rodzaju glinki oraz tworzenie z nich różnych maseczek. Jednak moją ulubioną pozostała biała. Delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę. Buzia po jej użyciu jest gładka i nawilżona. Lubię taki efekt.


I na dzisiaj to już wszystko, a jutro pokażę Wam moje ulubione produkty do makijażu.
Odkryłyście coś fajnego w te wakacje?











Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger