Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty

listopada 20, 2016

Isana Med - krem do rąk z mocznikiem

Isana  Med - krem do rąk z mocznikiem
Witajcie!

jesień i zima to nie są pory roku, które sprzyjają skórze dłoni. Zimne powietrze, wiatr i deszcz mogą sprawić że ta delikatna skóra może stać się spierzchnięta i wysuszona. A jednocześnie dłonie są wizytówką każdej kobiety. Dlatego warto szukać produktu, który w tych trudnych warunkach zabezpieczy dłonie przed niesprzyjającą aurą. Jednym z kremów, które moje dłonie bardzo lubią jest ten z Isany.


ISANA Med Krem do rąk urea. Do skóry bardzo suchej i szorstkiej. Zawiera 5,5% urea. Wygładza bardzo suchą skórę. Nie zawiera barwników ani parabenów. Krem do rąk ISANA Med Urea z 5,5% zawartością mocznika (urea) obficie nawilża skórę rąk i zapewnia jej intensywną pielęgnację. Krem został opracowany specjalnie dla potrzeb bardzo suchej i szorstkiej skóry. Urea jest naturalnym, występującym w organizmie czynnikiem nawilżającym, który wiąże wodę i chroni skórę przed wysuszeniem. Specjalna kombinacja takich składników, jak masło shea, pantenol, gliceryna i witamina E. Intensywnie nawilża skórę i w ten sposób przyczynia się do wygładzenia szorstkiej powierzchni skóry. Krem daje się łatwo rozprowadzić i szybko się wchłania. Mocznik (urea) w wysokiej koncentracji zapobiega chropowatości skóry rąk. Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.

Składniki

Aqua, Urea, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Dicaprylyl Ether, Butyrospermum Parkii Butter, Pentaerythrityl Distearate, Phenoxyethanol, Sodium Lactate, Dimethicone, Panthenol, Sodium Stearoyl Glutamate, Carbomer, Tocopheryl Acetate, Piroctone Olamine, Sodium Hydroxide, Lactic Acid.

Krem jest umieszczony w standardowej, miękkiej tubie. Jest ona biała z czerwonymi elementami. Łatwo można wycisnąć odpowiednią ilość produktu z opakowania. Sam krem jest dosyć gęsty, ale pod wpływem ciepła rąk się roztapia - to zapewne zasługa masła shea. Krem ma delikatny , kwiatowy zapach, który nie jest mocno intensywny. Produkt zostawia na skórze delikatną otoczkę, nie jest ona mocno tłusta jednak trzeba chwilę odczekać aby krem się dobrze wchłoną w skórę. Jednak warto czekać. Przy regularnym używaniu skóra jest bardzo miękka i dobrze nawilżona. Krem skutecznie łagodzi podrażnienia oraz wysuszenie dłoni. Przynosi miłą ulgę. Nie mam dużych problemów z dłońmi, ale przyznam się że często zapominam rękawiczek. W związku z tym wieczorem dłonie są nieprzyjemnie wysuszone. Duża zawartość mocznika (na drugim miejscu w składzie) sprawia, że skóra szybko się regeneruje i wraca do dobrej kondychji. U mnie stoi on na nocnym stoliku i zawsze smaruję nim ręce przed pójściem spać. To bardzo miłe i relaksujące zakończenie dnia.
Krem możecie kupić w drogeriach Rossmann za niecałe 6zł.

Na moim blogu możecie przeczytać także recenzje innych kremów do rąk:


Miłego wieczoru!
EMI :) 


grudnia 28, 2015

[RECENZJA] Evrēe, Hand Care Max Repair, Regenerujący krem do rąk

[RECENZJA] Evrēe, Hand Care Max Repair, Regenerujący krem do rąk
Witajcie!

Niedawno pisałam Wam o kremie, który nie do końca spełnił moje oczekiwania odnośnie nawilżenia moich dłoni - Cztery Pory Roku Skoncentrowane Serum do Rąk i Panokci.
Dzisiaj dla odmiany mam produkt, który bardzo miło mnie zaskoczył. Ale jak mogłoby być inaczej... Na produktach marki Evree jeszcze nigdy się nie zawiodłam. A mogliście się o tym przekonać czytając zarówno recenzję olejku Magic Rose jak i balsamu do ciała Total Nutrition.



Evrēe, Hand Care Max Repair, Regenerujący krem do rąk : Zawiera: d - pantenol, alantoinę, glicerynę, urea, olejki owocowe (migdałowy, awokado i arganowy) oraz roślinne emolienty.
Krem głęboko odżywia i regeneruje skórę, wspomaga naturalną odbudowę zniszczonego naskórka, a także koi podrażnienia. Dzięki swoim składnikom tworzy ochronny filtr zabezpieczający skórę przed utratą wilgoci oraz ponownym wysuszeniem. 
Wmasować w skórę dłoni. Stosować kilka razy w ciągu dnia, po każdym myciu rąk i przed snem.
Krem ma zastosowanie do bardzo suchej, podrażnionej i zniszczonej skóry.

Skład: Aqua (Water), Caprylic/Capric Triglyceride, Urea, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glyceryl Stearate, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Cera Alba (Beeswax), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil, Glycine Soja (Soybean) Sterols, Hexyl Laurate, Sodium Acrylate/Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isehexadecane, Polysorbate 80, Argania Spinosa Kernel (Argan) Oil, Panthenol, Allantoin, Dimethicone, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Parfum (Fragrance) (25.11.2013)

Cena: 8,39zł / 100ml


Krem otrzymujemy w elastycznej, poręcznej tubce zamykanej na klik. Jest to dla mnie bardzo wygodne rozwiązanie, dużo wygodniejsze niż np nakrętka. Krem spokojnie możemy wrzucić do torebki bez obawy, że się otworzy i wyleje.  Opakowanie jest w intensywnym kolorze czerwieni, zdecydowanie rzuca się w oczy na sklepowej półce. Ale łatwo go też przez to znaleźć w czeluściach torebki ;)
Jeśli chodzi o sam produkt to jest on bardzo gęsty i treściwy. Na początku nie odpowiadał mi jego zapach. Na blogach i wizażu pisano, że jest on kwiatowy. Mi jednak kojarzył się z mydłem lub z proszkiem do prania. Jednak po jakimś czasie się przyzwyczaiłam tym bardziej, że efekt jego działania przerósł moje najśmielsze oczekiwania.
Krem mimo swojej gęstej konsystencji bardzo łatwo się rozprowadza na dłoniach i wystarczy dosłownie odrobina, aby pokryć całe dłonie. Produkt dosyć szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy (tylko taką przyjemną powłoczkę) dlatego świetnie się sprawdzał jako produkt do torebki lub na biurko w pracy kiedy chcemy szybko nawilżyć dłonie. Mamy tutaj na wysokim miejscu mocznik, a także masło shea i kilka olejów ( ze słodkich migdałów, awokado i sojowy) dlatego produkt ma silne działanie zmiękczające, nawilżające oraz natłuszczające. Plusem jest również to, że nie znajdziemy tutaj parafiny.
Jednym słowem jest to jeden z przyjemniejszych produktów do rąk jaki miałam okazję używać. Chętnie wypróbuję również jego brata w różowej tubce.

A Wy lubicie kosmetyki Evree?
Co z tej firmy jest godne polecenia?

Pozdrawiam!
EMI

grudnia 06, 2015

[RECENZJA] Cztery Pory Roku Skoncentrowane Serum do Rąk i Panokci.

[RECENZJA] Cztery Pory Roku Skoncentrowane Serum do Rąk i Panokci.
Witajcie!

Jakiś czas temu recenzowałam Wam odżywkę w pędzelku firmy Cztery Pory Roku. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie swoim działaniem pielęgnacyjnym. Niestety bardzo szybko się skończyła. W pudełku Inspired By Charlize Mystery dostałam ją w zestawie z serum w postaci delikatnego kremu. Czy sprawdziło się u mnie równie dobrze jak odżywka?




Serum Cztery Pory Roku zapewnia długotrwałe nawilżenie nawet bardzo suchej skóry już po pierwszym użyciu. Zdaniem 100% badanych kobiet od razu po zastosowaniu kosmetyku ich skóra była bardziej miękka. Po godzinie od użycia serum panie zauważyły wzrost poziomu wygładzenia skóry o 50%, a poziomu nawilżenia aż o 130%. Takie rezultaty to zasługa zastosowania w składzie preparatu ekstraktu z mandarynki i kwasów owocowych AHA, które działają nawilżająco, rozjaśniająco i wygładzająco na skórę i paznokcie. 5% gliceryny nadaje skórze miękkość i gładkość, chroni ją przed wysuszeniem, a D-panhtenol intensywnie i długotrwale nawilża oraz łagodzi podrażnienia.
Dzięki lekkiej konsystencji, kosmetyk bardzo szybko się wchłania, pozostawiając skórę jedwabiście gładką i miękką w dotyku.

SKŁADNIKI

Aqua, Glycerin, Panthenol, Propylene Glycol, Parfum, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Carbomer, Citrus Nobilis Fruit Extract, Passiflora Edulis Fruit Extract, Citrus Limon Fruit Extract, Sodium Hydroxide, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Alcohol Denat., Sodium Bisulfite, Potassium Sorbate, Disodium EDTA, Cl 16255, Cl 15510, Cl 19140

Moje dłonie raczej nie są problematyczne. Staram się co prawda nakładać krem kilka razy dziennie i dlatego trzymam krem na biurku w pracy jednak przyznam się, że nie zawsze o tym pamiętam. Zimą moja skóra staje się bardziej sucha i wymagająca.
Serum Cztery Pory Roku dostajemy w bardzo ciekawym opakowaniu z pompką. Dozuje ona bardzo niewielką ilość produktu, ale starcza ona na pokrycie całych dłoni. Serum pachnie przepięknie, owocowo.
Jesienią, gdy było dosyć ciepło byłam z niego bardzo zadowolona. Serum jest dosyć rzadkie i szybko się wchłania dlatego idealnie nadawało się jako produkt do torebki. Wysoko w składzie ma glicerynę i pantenol więc nawet fajnie nawilżał.
Niestety wraz z przyjściem chłodniejszych dni czar prysł. Nakładam go dużo więcej, Ale gdy się wchłonie to mam wrażenie że nic nie nałożyłam na dłonie.
Podsumowując jest to bardzo fajny produkt, ale zdecydowanie dla niewymagających dłoni. Chętnie jednak wrócę do niego latem, gdyż wtedy sprawdzał się rewelacyjnie!

Obecnie jestem na etapie szukania dobrego kremu do rąk więc może polecicie mi jakiś?
Jak na razie moim ogromnym ulubieńcem jest The Body Shop Hemp Hand Protector Silnie Nawilżający Krem Do Rąk.

sierpnia 12, 2015

[REZENZJA] The Body Shop, Wild Rose, Hand Cream SPF 15 (Krem do rąk `Dzika róża`)

[REZENZJA] The Body Shop, Wild Rose, Hand Cream SPF 15 (Krem do rąk `Dzika róża`)
Po bardzo dobrych doświadczeniach z kremem od The Body Shop z ekstraktem z nasion konopii o którym już Wam pisałam: Wielki ulubieniec - The Body Shop Hemp Hand Protector Silnie Nawilżający Krem Do Rąk postanowiłam skusić się na jego różanego brata.


Krem do rąk przeznaczony do skóry suchej, potrzebującej nawilżenia oraz dojrzałej. Wyrównuje koloryt skóry i zapobiega przebarwieniom posłonecznym dzięki zawartosci filtra. Zawiera olej z dzikiej róży i olej z orzechów brazylijskich.

Skład: Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Salicylate, Butylene Glycol, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethyl Trisiloxane, Ethylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Parfum, Acrylates/C-10-30 Acrylate Crosspolymer, Benzyl Alcohol, Methyl Gluceth-20, Phenoxyethanol, Ceteareth-20, Tocopheryl Acetate, Butyrospermum Parkii, Glycine Soya Oil, Rosa Damascena Flower Water, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Sodium Hydroxide, Caprylhydroxamide Acid, Rosa Canina Fruit Oil, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Citronellol, Methylpropanediol, Geraniol, Squalane, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Ascorbic Acid, Caramel, CI 17200, CI15985

Cena: 39zł / 100ml ; 22zł /30ml ( ja kupuję je na stronie kosmetykizameryki.pl w cenie ok 11zł)

Krem tak jak i jego poprzednik jest zamknięty w dosyć wygodnej, metalowej tubce z różową - różaną naklejką. Bardzo lubię te opakowania, gdyż w przeciwieństwie do tych plastikowych nie zasysają powietrza. Poza tym można je sobie rolować i tym samym wykorzystać produkt niemalże do samego końca. Już przy pierwszym użyciu zauważyłam, że krem ma całkowicie inną konsystencję niż ten z marihuaną. Jest o wiele rzadszy i w tubce jest go jakby mniej. Już po pierwszym użyciu tubka się spłaszczyła jakbym zużyła z 1/3 produktu. 
Co mnie w nim zachwyciło to przepiękny, różany zapach. Ale nie taki jaki mają olejki różane, ale poczułam się jakbym własnie weszła do kwiaciarni ze świeżo ściętymi różami. Coś przepięknego. Siedziałam i wąchałam sobie dłonie ( jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało). Na plus można również zaliczyć SPF 15, który zawiera. Ale przyznam się, że nie przykładam uwagi do nakładania filtra na dłonie. Niestety jego plusy kończą się właśnie w tym miejscu .
Przy dłuższym stosowaniu krem jest bardzo niewydajny : schodzi momentalnie. Zostało mi go naprawdę niewiele, a przyznam że nie używam tylko jego, gdyż w pracy mam krem evree. To w pracy najczęściej myję dłonie i je kremuję. Na początku na biurko trafił właśnie krem z TBC. Jednak bardzo szybko zauważyłam, że nie tylko nie nawilża dłoni, ale wręcz robi coś całkowicie odwrotnego. Moje dłonie stawały się niestety coraz bardziej suche i szorstkie. A naprawdę nie mam problemu z przesuszającą się skórą dłoni. Zazwyczaj wystarczy mi przeciętny krem. Gdy go wymieniłam problem zniknął.
Obecnie noszę go w torebce i używam naprawdę sporadycznie. W tym przypadku jego słaba wydajność jest nawet plusem. 
Chcę go zużyć, wyrzucić i w ogóle zapomnieć że istniał. Szkoda że obecnie w sklepie internetowym nie ma wersji Hemp. Na wersję migdałową jakoś nie mam ochoty, gdyż boję się że efekt będzie identyczny.

Miałyście może te kremy? Jestem ciekawa Waszej opinii.


Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger