sierpnia 12, 2015

[REZENZJA] The Body Shop, Wild Rose, Hand Cream SPF 15 (Krem do rąk `Dzika róża`)

Po bardzo dobrych doświadczeniach z kremem od The Body Shop z ekstraktem z nasion konopii o którym już Wam pisałam: Wielki ulubieniec - The Body Shop Hemp Hand Protector Silnie Nawilżający Krem Do Rąk postanowiłam skusić się na jego różanego brata.


Krem do rąk przeznaczony do skóry suchej, potrzebującej nawilżenia oraz dojrzałej. Wyrównuje koloryt skóry i zapobiega przebarwieniom posłonecznym dzięki zawartosci filtra. Zawiera olej z dzikiej róży i olej z orzechów brazylijskich.

Skład: Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Salicylate, Butylene Glycol, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethyl Trisiloxane, Ethylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Parfum, Acrylates/C-10-30 Acrylate Crosspolymer, Benzyl Alcohol, Methyl Gluceth-20, Phenoxyethanol, Ceteareth-20, Tocopheryl Acetate, Butyrospermum Parkii, Glycine Soya Oil, Rosa Damascena Flower Water, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Sodium Hydroxide, Caprylhydroxamide Acid, Rosa Canina Fruit Oil, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Citronellol, Methylpropanediol, Geraniol, Squalane, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Ascorbic Acid, Caramel, CI 17200, CI15985

Cena: 39zł / 100ml ; 22zł /30ml ( ja kupuję je na stronie kosmetykizameryki.pl w cenie ok 11zł)

Krem tak jak i jego poprzednik jest zamknięty w dosyć wygodnej, metalowej tubce z różową - różaną naklejką. Bardzo lubię te opakowania, gdyż w przeciwieństwie do tych plastikowych nie zasysają powietrza. Poza tym można je sobie rolować i tym samym wykorzystać produkt niemalże do samego końca. Już przy pierwszym użyciu zauważyłam, że krem ma całkowicie inną konsystencję niż ten z marihuaną. Jest o wiele rzadszy i w tubce jest go jakby mniej. Już po pierwszym użyciu tubka się spłaszczyła jakbym zużyła z 1/3 produktu. 
Co mnie w nim zachwyciło to przepiękny, różany zapach. Ale nie taki jaki mają olejki różane, ale poczułam się jakbym własnie weszła do kwiaciarni ze świeżo ściętymi różami. Coś przepięknego. Siedziałam i wąchałam sobie dłonie ( jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało). Na plus można również zaliczyć SPF 15, który zawiera. Ale przyznam się, że nie przykładam uwagi do nakładania filtra na dłonie. Niestety jego plusy kończą się właśnie w tym miejscu .
Przy dłuższym stosowaniu krem jest bardzo niewydajny : schodzi momentalnie. Zostało mi go naprawdę niewiele, a przyznam że nie używam tylko jego, gdyż w pracy mam krem evree. To w pracy najczęściej myję dłonie i je kremuję. Na początku na biurko trafił właśnie krem z TBC. Jednak bardzo szybko zauważyłam, że nie tylko nie nawilża dłoni, ale wręcz robi coś całkowicie odwrotnego. Moje dłonie stawały się niestety coraz bardziej suche i szorstkie. A naprawdę nie mam problemu z przesuszającą się skórą dłoni. Zazwyczaj wystarczy mi przeciętny krem. Gdy go wymieniłam problem zniknął.
Obecnie noszę go w torebce i używam naprawdę sporadycznie. W tym przypadku jego słaba wydajność jest nawet plusem. 
Chcę go zużyć, wyrzucić i w ogóle zapomnieć że istniał. Szkoda że obecnie w sklepie internetowym nie ma wersji Hemp. Na wersję migdałową jakoś nie mam ochoty, gdyż boję się że efekt będzie identyczny.

Miałyście może te kremy? Jestem ciekawa Waszej opinii.


18 komentarzy:

  1. Oj słabiutki ten krem, szkoda, że zawiódł i w parze z zapachem nie szło działanie. Nie miałam okazji jeszcze używać kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci ten z wyciągiem z konopii. Tamten jest świetny! Mój ulubiony

      Usuń
  2. Nie miałam tego kremu, używałam mnóstwa innych, dostępnych bardziej stacjonarnie ;) Ten, mimo, że napisałaś że słabo działa z pewnością do mnie trafi- nawet jeśli nie z powodu działania, to na pewno przez wzgląd na to, że kocham różane aromaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że o nim napisałaś, bo miałam się na niego skusić, a teraz wiem, że nie warto ;) Dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sam zapach by mnie zniechęcił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie bardzo lubię różane aromaty.

      Usuń
  5. Ja nie miałam, szkoda,że przereklamowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :( w sklepie są one drogie (jak na produkty TBS przystało) więc bym się wściekła gdybym go tam kupiła.

      Usuń
  6. Ja do rąk używam kremy z Evree, na ten się już nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam obecnie Max Repair. Jest niezły, ale przeszkadza mi jego zapach :/

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Myślałam, że będzie hitem , a tu taki klops.

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i wyrażenie swojego zdania :) Jeśli Ci się u mnie spodobało, dodaj bloga do obserwowanych i daj mi znać w komentarzu- z przyjemnością odwdzięczę się tym samym.

Do zobaczenia !

Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger