Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekki krem rokitnikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekki krem rokitnikowy. Pokaż wszystkie posty

listopada 04, 2015

[RECENZJA] SYLVECO - Krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną

[RECENZJA] SYLVECO - Krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną
Witajcie!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kremu, który od jakiegoś czasu gości w mojej wieczornej pielęgnacji. Jest to oczywiście "cięższa" wersja kremu z rokitnikiem od Sylveco. O wersji lekkiej pisałam Wam niedawno TUTAJ



SYLVECO, Krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną Owoce rokitnika zwyczajnego stanowią od wieków prawdziwą skarbnicę witamin i mikroelementów. Duża zawartość oleju rokitnikowego w kremie, przejawiająca się charakterystycznym zabarwieniem, to dla skóry gwarancja odżywienia i odnowy. Krem dzięki bogatej konsystencji, pielęgnuje szczególnie cerę dojrzałą, z rozszerzonymi naczynkami i która utraciła zdrowy koloryt.


Hypoalergiczny krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną nie zawiera konserwantów ani kompozycji zapachowych, dzięki czemu jest szczególnie polecany dla skóry wrażliwej i skłonnej do uczuleń. Główne substancje aktywne -betulina i kwas betulinowy, uzyskiwane z kory brzozy - łagodzą i regenerują skórę. Krem został wzbogacony olejem z rokitnika, zawierającym przeciwutleniacze: witaminę C i karotenoidy, które mają właściwości odżywcze, gojące i ochronne - wspomagają naturalną odnowę komórek.
Na co dzień zaleca się stosowanie również uzupełniająco lekkiego kremu rokitnikowego, który zapewniając skórze długotrwałe nawilżenie, wyrównuje koloryt i przywraca blask.

Zdecydowałam się właśnie na tę serię, gdyż moja twarz na jesieni i w zimie staje się szara i zmęczona. Niestety niedobrze reaguje na brak słońca oraz długie wieczory. Staję się wówczas ospała i mam mało energii - tak się dzieje również z moją skórą. 
Krem z Sylveco jest jak zawsze zamknięty w ładnym, białym słoiczku z rysunkiem rokitnika oraz krótkim opisem. Mi bardzo podobają się takie kolorowe opakowania. Można by się tutaj przyczepić, że bardziej higienicznym rozwiązaniem byłaby pompka airless , ale standardowe opakowania również są dla mnie do przyjęcia.
Gdy otworzyłam krem to zaskoczył mnie jego wściekle pomarańczowy kolor. Jednak po użyciu okazało się, że to tylko na wierzchu ustała się taka oleista, ciemniejsza warstewka. Zresztą dzieje się tak za każdym razem, gdy przez kilka dni go nie używam. Krem jest koloru ciemnożółtego i ma ziołowy zapach. Nie jest on nieprzyjemny, aczkolwiek dosyć specyficzny. Ma on bardzo gęstą i treściwą konsystencję - niemalże tłustej maści. Obawiałam się, że będzie zbyt tłusty i że mnie zapcha. Ale oczywiście nic takiego się nie stało. Świetnie koi skórę po wieczornym myciu - ja mam niestety ten problem, że np po prysznicu skóra mojej twarzy jest bardzo ściągnięta. A nasz dzielny bohater skutecznie to niweluje. Jego minusem jest niestety to, że dosyć długo się wchłania. Mi osobiście to nie przeszkadza, gdyż używam go wyłącznie na noc lub wtedy , gdy nie robię makijażu. Kolejnym to, że pozostawia żółty kolor na twarzy i jeśli nie pozwolimy mu się odrobinę wchłonąć to pobrudzi nam pościel. Ja swój makijaż zmywam praktycznie od razu po przyjściu z pracy i nakładam ten krem więc przez te kilka godzin zanim nie pójdę spać to ma on szansę się wchłonąć.
Jednym zdaniem jest to kolejny produkt Sylveco który mnie nie zawiódł i do którego na pewno bedę wracać. Ale chętnie wypróbuję inne warianty, gdyż to moje pierwsze kremy z tej firmy.

Wiem , że zdania na ich temat są podzielone. Jedni je uwielbiają, a inni nie cierpią.
Jestem ciekawa jakie jest Wasze?

października 14, 2015

[ZADBAJ O SIEBIE NATURALNIE] SYLVECO Lekki Krem Rokitnikowy

[ZADBAJ O SIEBIE NATURALNIE] SYLVECO Lekki Krem Rokitnikowy
Hej!

Jeśli śledzicie mojego bloga to zapewne wiecie jaką ogromną sympatią darzę naturalne kosmetyki naszej rodzimej firmy Sylveco. Dlatego też, gdy skończyły mi się kremy do twarzy postanowiłam kupić kolejne produkty właśnie tej marki.
Dzisiaj opowiem Wam o pierwszym z nich.


SYLVECO Lekki Krem RokitnikowySkóra zmęczona, szara i ziemista, pozbawiona blasku lub przesuszona, z pierwszymi oznakami starzenia, wymaga wzmocnienia i rewitalizacji. Lekki krem rokitnikowy, z bogatym w substancje odżywcze olejem z owoców rokitnika, zapewni skórze prawdziwy zastrzyk witamin, wyrówna koloryt i przywróci blask. 

Hypoalergiczny lekki krem rokitnikowy
 jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery i zapewnia ochronę skóry z oznakami starzenia. Zawiera bogaty w witaminy i mikroelementy olej rokitnikowy, o wyjątkowym działaniu odżywczym, rewitalizującym i wzmacniającym. Ekstrakt z kory brzozy, dzięki właściwości pobudzania syntezy kolagenu i elastyny, skutecznie opóźnia proces powstawania zmarszczek. Naturalne oleje roślinne i masło karite odbudowują warstwę wodno-lipidową i w połączeniu z alantoiną zapewniają skórze szybkie ukojenie. Ekstrakt z aloesu przywraca właściwy poziom nawilżenia, natomiast dodatek witaminy E zabezpiecza skórę przed negatywnym wpływem środowiska. Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, zawierający saponiny, ułatwia wnikanie składników aktywnych głębiej do skóry. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu.
WSKAZANIA: do pielęgnacji skóry zmęczonej, ze zmarszczkami, szarej i ziemistej, pozbawionej blasku, przesuszonej; w przypadku trądziku różowatego, rozszerzonych naczynek.
Dobre efekty uzyskamy stosując równolegle krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną na noc, w celu lepszego odżywienia skóry.


Produkt jak zawsze zapakowany jest w ładne białe pudełeczko na którym mamy rysunki rokitnika. W środku mamy dozownik z pompką airless. Bardzo lubię tego typu opakowania, gdyż możemy zużyć produkt do samego końca i jest to rozwiązanie bardzo ekonomiczne, ale także higieniczne. Ja dla mnie pompka dozuje trochę zbyt dużą ilość produktu, ale już nauczyłam się jej używać, aby wcisnąć odpowiednią ilość.

Sam produkt ma dosyć lekką konsystencję i jest żółto-pomarańczowy. Odrobinę barwi skórę twarzy, ale kiedy się wchłonie to ten kolor zanika. Jak wszystkie produkty naturalne krem ma dosyć specyficzny zapach, ale ja już do nich chyba po prosu sie przyzwyczaiłam.

Co do działania kremu to jest to kolejny produkt Sylveco na którym się nie zawiodłam. Krem bardzo szybko się wchłania i nie roluje na skórze. Świetnie nadaje się pod makijaż. Mimo lekkiej konsystencji krem bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę. Używam go już mniej więcej od miesiąca wraz z kremem na noc z ej samej serii  i muszę przyznać, że skóra ma ładny koloryt  i jest w dobrej kondycji. Nie wiem jednak, czy będzie to odpowiednie nawilżenie jeśli chodzi o skórę bardzo suchą. Moja jest mieszana z tendencją do przesuszania i u mnie sprawdza się rewelacyjnie. Dlatego serdecznie go Wam polecam.
A ja na pewno przetestuję też inne kremy tej marki.

Lubicie naturalne kosmetyki? Jakiej marki najczęściej używacie?
Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger