sierpnia 28, 2015

[NOWOŚCI] Wakacyjne - Kolorówka

Witajcie,

dzisiaj przychodzę do Was z postem na temat tego jakie nowe kosmetyki pojawiły się w mojej kosmetyczce. Ostatni tego typu post pojawił się u mnie w czerwcu dlatego postanowiłam zebrać nowości z miesięcy wakacyjnych , czyli lipca i sierpnia.
Podzieliłam też wszystko na części, aby Was nie zanudzić i aby wygodniej się wszystko czytało i oglądało. Zapraszam! 

Nie kupuję produktów do makijażu w ogromnych ilościach, ale w tych miesiącach postanowiłam odrobinę uzupełnić swoje zapasy:


KIKO: 

Z KIKO MILANO miałam już jeden cień (ten najbardziej wydziubany) 214 Mat Desert Sand. Jest to ciepły brąz, który idealnie nadaje się do zaznaczania załamania powieki. Jestem z niego bardzo zadowolona dlatego postanowiłam dokupić 2 inne kolory:

225 Satin Ballerina Rose - ostatnio bardzo lubię róże na swoich powiekach. jest bardzo delikatny, dzienny i sprawia, że twarz wygląda na wypoczetą, świeżą.

238 Mat Light Toupe - tym razem szarawy, bardziej chłodny również do zaznaczania załamania i rozcierania cieni.

Oczywiście kasetkę również zakupiłam, a puste okienko czeka na jakiś cielisty cień, ale niestety wszystkie były wykupione. Szkoda, że kasetka nie ma wbudowanego lusterka.

Podążając tropem różowych odcieni na oczach zakupiłam również pojedynczy cień Waterfall w odcieniu 220 Baby Rose, ale nie powiedziałabym że jest taki Baby. Na powiece pięknie się mieni i daje oszałamiający efekt. Ja jestem zauroczona! :) Oczywiście to maleńkie puzdereczko ma lusterko...a jak!





AVON :

Kupiłam kilka produktów w Salonie Konsultantek w Złotych Tarasach. Bardzo lubię swój czarny eyeliner Super Extend. Dobrze mi się nim rysuje kreskę, a poza tym jest mega trwały. Dlatego postanowiłam dokupić inne kolory: Navy i Emerald. Niestety zawiodłam się, gdyż są one bardzo ciemne i na powiece wyglądają jak czarny :( Ale trwałość również super.
Do kompletu dobrałam sobie cień w płynie SuperShock Vivid liquid eyeshadow w odcieniu crimson thrill. Jest to również różowy ocień, ale nieco przybrudzony ze śliwkowymi tonami. Cień ma dobrą trwałość jednak musimy mu pozwolić zaschnąć na powiekach.


HEBE:

W drogerii Hebe wzięłam Catrice kuleczki rozświetlające z limitowanej serii Kaviar Gauche. Maja przepiękne, eleganckie opakowanie . Na twarzy dają efekt subtelnego rozświetlenia. Stosuję jako puder rozświetlający do podkładów, które mają dla mnie zbyt matowe wykończenie. 

Skusiłam się także na Maybelline Dream Touch Blush czyli róż w kremie. Mój jest w ciepłym, koralowym odcieniu 05. Delikatnie wklepany palcem lub pędzelkiem nadaje delikatny i bardzo naturalny efekt. Jako, że jest to produkt w kremie to nie pozostawia on suchego efektu na moich (i tak suchych) policzkach. 


I to już wszystkie moje kosmetyki kolorowe. 
A jak tam Wasze kosmetyczki?
powiększyły się choć trochę?


Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger