sierpnia 15, 2015

[RECENZCJA] Skin79 Crystal Peeling Gel + Konkurs OBag

Witam Was serdecznie w ten upalne sobotnie popołudnie. Podobno to ostatni taki ładny weekend w tym sezonie także niedługo zmykamy nad Zegrze troszkę popływać i się poopalać. 

A tymczasem przychodzę do Was z recenzją bardzo ciekawego produktu od Skin79, który dostałam w prezencie podczas składania zamówienia na stronie DYSTRYBUTORA SKIN79




Skin79 Crystal Peeling Gel: Delikatny i wyjątkowo skuteczny peeling w żelu do wszystkich rodzajów cery. Łagodnie usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka przygotowując skórę do absorbcji wilgoci. Daje uczucie miękkości pozostawiając skórę niezwykle gładką. Zawiera celulozę roślinną i składnik Keratoline-C, co ułatwia złuszczanie i usuwanie nagromadzonego sebum. Peeling dodaje skórze witalności, poprawia jej teksturę i koloryt. Trehaloza zawarta w emulsji organicza degradacę nienasyconych kwasów tłuszczowych. Kwas hialuronowy nawilża, koi i przywraca równowagę. Ekstrakt z jabłka uspokaja cerę, chroniąc przed szkodliwym działaniem środowiska i stresu.

Sposób użycia: Używaj dwa razy w tygodniu.

1. Nałóż odpowiednią ilość na suchą twarz z wyjątkiem oczu i ust, aby oczyścić skórę.
2) Wykonaj delikatny masaż do momentu złuszczenia się żelu, pozostałość spłucz ciepłą wodą.
pojemność : 100 ml.

INCI Water, PEG-8, Alcohol Denat., Cellulose, Butylene Glycol, Arginine, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Glycereth 26, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Panax Ginseng Root Exreact, Carica Papaya (papaya) Fruit Extract, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Sutilains, Carbomer, Phenoxyethanol, Methylparaben, Fragrance

Bardzo lubię peelingi i używam ich regularnie zawsze przed nałożeniem maseczki na twarz. Do tej pory najczęściej stosowałam peelingi mechaniczne drobnoziarniste lub po prostu zwykły korund zmieszany z delikatnym żelem do mycia. Peelingi enzymatyczne szczerze jakoś nie przypadły mi do gustu. Nie widziałam po prostu efektu ich działania.

Ten produkt bardzo mnie zaskoczył swoją konsystencją i działaniem. Po raz pierwszy się z czymś takim spotkałam.
Peeling otrzymujemy w bardzo ładnej białej tubie z srebrnymi napisami i nakrętką. Sam kosmetyk ma dosyć gęstą i kleistą konsystencję. Niedużą ilość ( wielkości orzecha laskowego) nakładamy na suchą (Uwaga! suchą twarz , gdyż na mokrej to nie wychodzi) i masujemy. Po pewnym czasie na twarzy zaczynają pojawiać się drobne wałeczki produktu , które delikatnie aczkolwiek skutecznie złuszczają martwy naskórek. Na początku byłam do niego sceptycznie nastawiona jednak po użyciu zauważyłam , że skóra jest bardzo miękka oraz niebywale wygładzona. Poza tym nie czułam ściągnięcia na policzkach, co niestety często mi towarzyszy podczas używania gotowych już peelingów. Po kilkakrotnym użyciu mogę stwierdzić, że peeling świetnie oczyszcza pory oraz nie zapycha, ani nie uczula. Naprawdę się polubliliśmy. Dużym plusem jest też jego wydajność. Wystarczy niewielka ilość produktu, aby wymasować całą twarz, a tubka jest naprawdę solidna.

Jedynym minusem może być jego cena, gdyż regularnie wynosi ona 60,0 zł. Obecnie możecie go dostać na stronie dystrybutora za 49,0 zł. Pamiętajcie, że kosmetyki azjatyckie lubią być bardzo podrabiane dlatego korzystajcie ze sprawdzonych źródeł.

Spodobał Wam się? Jeśli tak to możecie go zakupić TUTAJ.


P.S: Biorę udział w konkursie O Bag na odwzorowanie stylizacji. Co prawda nie jest to konkurs na głosy, ale będzie mi bardzo miło jeśli polubicie moje zdjęcie na profilu marki O Bag Polska.

Wystarczy kliknąć TUTAJ a zostaniecie przeniesione do mojego zdjęcia.

Serdecznie dziękuję i życzę udanego weekendu!


Informuję iż post nie jest sponsorowany , a produkt kupiony przeze mnie.






24 komentarze:

  1. Ciekawy produkt, nie słyszałam o nim wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że cena taka wysoka :) Zdjęcie polubione :) Powodzenia w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego peelingu , ale produkty Skin79 coraz bardziej mnie ciekawią. Mam ogromną ochotę na ich maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczek akurat jeszcze nie miałam okazji próbować, ale wyglądają zachecająco.

      Usuń
  4. Skin79 znam tylko ze słyszenia za sprawą ich kremów BB. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię ich kremy BB chociaż w lato sa dla mnie zbyt szare.

      Usuń
  5. Pierwszy raz widzę ten peeling. Ciekawią mnie te kremy BB, gdzieś już o nich słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. azjatyckie kremy bb bardzo lubię i używam zamiennie z podkładem mineralnym

      Usuń
  6. Ja dopiero zaczynam poznawać produkty Skin79. Tego peelingu nie miałam jeszcze i nie wiem czy się skuszę, bo za peelingami enzymatycznymi nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie nie do końca jest to peeling enzymatyczny, gdyż masujemy go na twarzy. Co prawda nie ma drobinek, ale robią się takie wałeczki, które delikatnie ścierają martwy naskórek. Ciekawe doznanie :)

      Usuń
  7. Ile cudowności :) Ja mam tylko jeden krem bb gold z tej marki i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno była promocja w sklepie Skin79. Przy zakupie dowolnego kremu BB pozostałe produkty dodawane były w gratisie :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja również, a nie spodziewałam się, gdyż raczej gustowałam w mocnych peelingach.

      Usuń
  9. To była dobra promocja dobrze, że z niej skorzystałam :D :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresowałaś mnie tym produktem, może go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli szukasz innego peelingu niż standardowy mechaniczny to polecam serdecznie :)

      Usuń
  11. Nie znam jeszcze produktów marki Skin79
    Z azjatyckich poznałam za to troszkę Misshę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak wrażenia? zastanawiałam się również nad ich BB.

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i wyrażenie swojego zdania :) Jeśli Ci się u mnie spodobało, dodaj bloga do obserwowanych i daj mi znać w komentarzu- z przyjemnością odwdzięczę się tym samym.

Do zobaczenia !

Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger