Witajcie!
Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza. Dlatego postanowiłam przywołać trochę ciepłych wspomnień. Myślę, że taki odpoczynek od postów kosmetycznych również się przyda i raz na jakiś czas będą pojawiały się również posty z moimi podróżami. Nie było może ich jakoś ogromnie dużo ale byłam w kilku pięknych miejscach. Uwielbiam podróżować i uwielbiam robić zdjęcia! Ostatnio zgłębiam swoją wiedzę fotograficzną, aby moje zdjęcia były coraz lepsze. Chociaż przy takich wioskach naprawdę niewiele potrzeba, aby wyszły super! 
Zachód Słońca - LizbonaLizbona.
Azory to portugalskie wyspy wulkaniczne leżące na Oceanie Atlantyckim. Leżą one w 1/3 odległości z Lizbony do Nowego Yorku czyli na otwartym oceanie. Z Lizbony na wyspę Sao Miguel leci się ok. 2h. Pierwszy raz leciałam takim małym samolotem. Nad oceanem jednak turbulencje są dosyć często ☺
Widok z hotelu na port. Ponta Delgada. Sao Miguel. Azory.
Samo Ponta Delgada jest małym turystycznym miasteczkiem, które mieści się w południowej części wyspy. Mnie od razu zachwycił widok z hotelu na położony tuż obok port. Poza tym ten bezkresny ocean. Nie wiadomo gdzie kończy się woda, a zaczyna niebo.
Ponta Delgada.
Sao Miguel jest zieloną wyspą na której występuje ogromna ilość roślinności niespotykanej w naszym klimacie. Oczywiście są to palmy, ale też różnego rodzaju kwiaty i sukulenty.
Jak widzicie zejście do oceanu jest strome i często kamieniste. Jeśli chcecie wypocząć i poleżeć na plaży to zdecydowanie nie jest to wyspa dla Was. Objechalismy całą wyspę i plaż jest naprawdę niewiele. Jak przystało na wyspę na pełnym oceanie jest też dosyć wietrznie , a woda w oceanie nie jest tak ciepła jak w Morzu Śródziemnym chociaż i tak lepsza od Bałtyku 😉
Lagoa de Fogo. Sao Miguel. Azory.
Jeśli jednak preferujecie aktywny wypoczynek i lubicie górskie wycieczki to Azory są jak najbardziej dla Was. W górach znajduje się wiele jezior powstałych w kraterach wulkanu. Ich kolory są niesamowite. Od turkusu po nasycone zielenie. Bardzo trudno to oddać na zdjęciu gdyż wszystko zależy od szybko zmieniającego się światła. W górze szybko zmienia się pogoda a sam wulkan często jest osloniety mgiełka pary.
Gorące źródła. Furnas. Sao Miguel.
Idąc na wycieczkę wielokrotnie można zobaczyć parę wydobywajaca się z wnętrza ziemi. Jest tutaj również niezliczoną ilość gejzerow i gorących źródeł w których woda wręcz wrze. Mieszkańcy tych terenów wykorzystują tę gorącą ziemię w celach kulinarnych. Rano zakopuja kociołek z potrawą , a po 8-10 godzinach jest ona gotowa do spożycia. Jadłam tym sposobem przygotowany gulasz z mięsa i warzyw. Taka długo duszona potrawa jest naprawdę smaczna i ze składników wyciągnięty jest cały smak i aromat. Polecam!
Ogrody tarasowe. Sao Miguel.
Jak to w górach bywa podwórko jest pionowe ☺dlatego częsta praktyką są tarasowe ogrody lub uprawy np. winorośli.
Kwatery z wydobywajaca się z wnętrza parą.
Tylko 5% wyspy Sao Miguel jest zurbanizowane. Reszta to przepiękna, naturalna przyroda. Dlatego wyspy te są wymarzonym miejscem dla osób które chcą odpocząć na łonie przyrody i w otoczeniu zieleni. A teraz zostawiam Was z tymi przepięknymi zdjęciami ☺ które wyglądają czasem jak pocztówki.
Dajcie znać, czy taka seria postów Wam się podoba i czy wrzucać czasem takie tematy podróżnicze?
A może Wy mi polecicie jakieś ciekawe miejsce godne odwiedzenia? Coraz częściej zastanawiam się nad Madera ☺ Może ktoś z Was tam był?
A tym czasem życzę udanej niedzieli!
Pozdrawiam!
EMI❤
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i kopiowanie ich bez mojej zgody jest nielegalne.