Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ciała.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ciała.. Pokaż wszystkie posty

czerwca 26, 2017

Biolove - naturalne peelingi cukrowe.

Biolove - naturalne peelingi cukrowe.
Witajcie!

Ogromnie cieszę się,  że na rynku pojawia się coraz więcej naszych rodzimych firm. Jeszcze bardziej cieszy fakt, że kosmetyki te są naprawdę dobrej jakości i mają świetne składy.

Produkty Biolove możemy dostać w sieci sklepów Kontigo , a produkuje je ta sama fabryka co bardzo lubiane przeze mnie Nacomi. Asortyment firmy jest bardzo rozbudowany i możemy znaleźć świetne produkty o przepięknych zapachach. Naprawdę wybór jest trudny. Ostatecznie zdecydowałam się na dwa peelingi tej marki.








Do mojego koszyka trafił malinowy peeling do dłoni oraz truskawkowy peeling do ciała.  Są one umieszczone w plastikowych słoiczkach z kolorowymi etykietami.  Takie rozwiązanie jest bardzo wygodne i łatwe w aplikacji. Oba  produkty są do siebie bardzo podobne , mają krótki skład i nie zawierają oleju mineralnego ani jego pochodnych. Głównymi składnikami jest cukier oraz masło shea. Peeling do dłoni ma drobniejsze kryształki , ale mam wrażenie że jest ich więcej. Natomiast peeling do ciała oprócz kryształków cukru ma w sobie również pestki truskawki ale jest ich niewiele. Jest on także bardziej zbity i musimy użyć więcej siły, aby zatopić w nim palce. Jednak pod wpływem ciepła rąk masło shea się topi i pokrywa ciało warstwą oleju. Stwarza to idealny poślizg dla kryształków cukru, które masują skórę ale jej nie podrażniają. Mimo subtelnych różnic stosowałam te produkty zamiennie. Bardzo dobrze złuszczają naskórek,  skóra po użyciu jest gładka i delikatna.  Natomiast zawarte w obu produktach masło shea świetnie ją nawilża.  Warstwa która pozostaje jest delikatna, nie lepi się.  Nie trzeba już nakładać balsamu co dla mnie jest mega wygodne. Całości dopełnia zapach owocowej mamby. Aż chciałoby się produkt wyjeść łyżeczką z opakowania.
Uważam , że to świetne peelingi w bardzo dobrej cenie. Na pewno skuszę się na inne wersje zapachowe.

Pozdrawiam
EMI 💋

stycznia 29, 2017

Bielenda Ameryka SPA, Nawilżający peeling solny do ciała

Bielenda Ameryka SPA, Nawilżający peeling solny do ciała
Witajcie!

Jak Wam minął weekend. Mam nadzieję,  że odpoczęliście i nabraliście siły na kolejny dzień pracy, czy nauki. Ja staram się w weekend zawsze jak najmocniej zregenerować siły. To również dni kiedy mam więcej czasu na większą pielęgnację.  Wtedy właśnie olejuję włosy czy wykonuję dłuższe zabiegi na twarz i ciało. Takie małe domowe spa .

I właśnie jednym z takich zabiegów jest porządny peeling ciała.  Na spotkaniu blogerek w Białymstoku otrzymałam peeling solny Bielendy. Czy okazał się produktem rodem z prawdziwego SPA?


Produkt zamknięty jest w standardowym słoiku . Jest to bardzo wygodne opakowanie. Ma duży otwór więc łatwo wyjąć odpowiednią porcję . Konsystencja jest przyjemna , żelowa  ale jednocześnie dosyć gęsta.  Nie spływa z dłoni.  Dobrze trzyma się skóry i łatwo możemy wykonać masaż. Zapach jest przyjemny lekko owocowy , ale trudno jest mi jednoznacznie określić jakie to owoce. 

Jeśli chodzi o nic peelingu to określiłabym go jako średni. Mimo, że jest to peeling solny to tych drobinek soli nie jest mocno dużo.  Są one zatopione w żelowej otoczce, która dodatkowo łagodzi działanie ścierne.  Ale ma to swoje plusy. Peeling nie podrażnia ani nie drapie skóry.  Producent obiecuje nawilżenie i rzeczywiście produkt zostawia na skórze ochronny film. Szkoda, że jest to tylko parafina. Mi ona nie szkodzi jeśli chodzi o ciało , ale ze względu na ten składnik nie kupię więcej tego produktu. 

Podsumowując jest to dobry peeling. Ładnie usuwa martwy naskórek, ale nie jest to agresywny zdzierak. Jeśli nie przeszkadza Wam olej mineralny w składzie to jak najbardziej polecam.

Pozdrawiam 💋
EMI

Post powstał przy współpracy z siecią sklepów Jawa. Nie wpłynęło to na moją opinię o proukcie.

grudnia 13, 2016

Organic Choco & Sugar Body Scrub /Peeling do ciała `Belgijska czekolada

Organic Choco & Sugar Body Scrub /Peeling do ciała `Belgijska czekolada
Hej!

Jestem ogromną fanką peelingów do ciała.  Uwielbiam tę delikatną skórę po ich użyciu. Dlatego też używam scrubów wszelkiej maści i jest to produkt, który zawsze gości na mojej półce w łazience. A jeśli jeszcze pięknie pachnie ... to już jestem całkowicie kupiona.



Wspaniały scrub do ciała na bazie organicznego oleju Kakao i trzcinowego cukru momentalnie przywraca skórze elastyczność i aktywność, nadaje jej sprężystość i kuszący aromat czekolady.
Zastosowanie:  Scrub dla wszystkich typów skóry.
Sposób użycia:  Niewielką ilość skrubu nanieść na skórę masującymi ruchami. Wmasowywać przez kilka minut, a następnie zmyć ciepłą wodą.
Pojemność opakowania: 250ml
Kraj pochodzenia / Producent: Estonia, Eurobio Lab

Produkt znajduje się w prostym opakowaniu z dużym otworem. Dzięki temu łatwo można wyjąć odpowiednią porcję produktu. Po otwarciu od razu czuć piękny zapach. Jest on dosyć intensywny ale nie ciężki i nie mdlący. Jest to zapach pysznej , gorzkiej czekolady. Mi się on bardzo podoba.
Scrub ma dosyć gęsta i zbita konsystencje.  Nie spływa ani z dłoni ani ze skóry. Jest w nim zatopione bardzo dużo drobinek cukru , które świetne złuszczają martwy naskórek. Peeling mogłabym zaliczyć do tych mocniejszych zdzieraków więc jeśli macie delikatną , wrażliwą skórę to radziłabym używać go ostrożnie. Jest to peeling cukrowy więc nie spowoduje podrażnienia ani pieczenia , gdy mamy zraniona skórę np po depilacji. Na duży Plus zasługuje naturalny skład produktu. Nie znajdziemy w nim parafiny a jedynie naturalne oleje. Dzięki temu po spłukaniu zostawia na skórze delikatną warstewkę. Ja to bardzo lubię gdyż nie muszę już później używać balsamu. Jednym słowem bardzo polecam ten produkt i sama chętnie skuszę się na inne wersje zapachowe.

Miłego dnia!
EMI💋

Informuję iż post nie jest sponsorowany, a produkty kupione przeze mnie.

października 27, 2016

Babuszka Agafia Solny odchudzający peeling do ciała

Babuszka Agafia Solny odchudzający peeling do ciała
Witajcie!

Kocham peelingi do ciała.  Uwielbiam ten efekt wypolerowanej, wygładzonej skóry. Dlatego ten produkt zawsze znajduje się w mojej łazience i staram się go regularnie używać.  Ale , czy taki produkt może również działać antycellulitowo? 



Peeling solny aktywnie pomaga w kompleksowym programie odchudzania. Głęboko oczyszcza i stymuluje  procesy przemiany materii w komórkach skóry. Wyraźnie napina, wygładza i doskonali kontury ciała.
Naturalna sól z jeziora Ostrownoje  - zawiera cenne mikroelementy, wzmacnia mikro cyrkulację krwi, wykazuje działanie  tonizujące i napinające.
Bylica pospolita -  zawiera flawonoidy,  kwas askorbinowy, olejki eteryczne, wzmacnia i napina skórę.
Olej z białej gorczycy - odżywia, zmiękcza i wygładza skórę.
Organiczny ekstrakt jałowca  - stymuluje procesy regeneracji skóry
PRODUKT ZAWIERA 100% NATURALNYCH SKŁADNIKÓW
Sposób użycia:

lekkimi, masującymi ruchami nanosimy na ciało, zmywamy wodą
Skład INCI:
Rapa (sól z jeziora Ostrownoje), Butyrospermum Parkii, Glycerin, Cetearyl Аlcohol, Cocamidopropyl Betaine, Hydrolyzed Artemisia Vulgaris Leaf Powder (bylica pospolita), Brassica Alba Seed Oil (olej białej gorczycy), Organic Juniperus Oxycedrus Extract (organiczny ekstrakt jałowca), Parfum, Tocopherol, Iron Oxydes.
Opakowanie:
300ml

Produkt otrzymujemy w ładnym,  różowym opakowaniu z motywami roślinnymi. Słoiczek jest dosyć duży i ma spory otwór także łatwo jest nabierać peeling na dłoń.  Po otwarciu wieczka ukazuje nam się różowa galaretka. Kojarzy mi się z takim musem z owoców leśnych. Zapach jest bardzo ładny , ale mi mojemu zaskoczeniu nie pachnie owocami. Jest bardziej świeży i przypomina mi zapach zielonej herbaty. Nie wiem być może tak pachnie jałowiec. Konsystencja produktu jest bardzo dobra i zbita.  Pod wpływem ciepła ciała delikatnie się rozpuszcza i pieni. Nie jest to jednak zbyt mocny peeling. Mam wrażenie , że w tej topiącej się masie maślanej kryształki soli dosyć szybko się rozpuszczają i trzeba dołożyć kolejną porcję. Dlatego jeśli lubicie mocne zdzieraki to ten raczej Was nie zachwyci. Mi natomiast spodobało się to, że masło shea , które jest wysoko w składzie świetnie nawilża i natłuszcza skórę. To dla mnie duży plus , gdyż nie muszę już nakładać balsamu. A tego jak wiecie nie cierpię robić. Jeśli chodzi o działanie antycellulitowe to wg mnie każdy peeling trochę w tym zakresie pomaga. Masaż ciała wspomaga krążenie i sprawia że wszystkie zastoje żylne i limfatyczne (tak tak zboczenie zawodowe ;) ) zostają usuwane. Dzięki temu skóra wygląda na gładszą i zdrowszą. Na pewno jest to świetne uzupełnienie zdrowej diety i sportu.
Jednym słowem polubiłam się z tym produktem mimo, że lubię też mocne zdzieraki. Jednak jego właściwości nawilżające rekompensują mi to w zupełności. Chętnie przetestuję też inne wersje tego produktu .

A Wy jakie peelingi lubicie najbardziej?
Buziaki!
EMI

czerwca 29, 2015

Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała 'Brazylijska mandarynka'

Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała 'Brazylijska mandarynka'

Witajcie w ten pochmurny poranek. Weekend był dosyć ładny i słoneczny także bardzo się rozczarowałam patrząc dzisiaj rano za okno. Mam nadzieję , że prognozy pogody się sprawdzą, gdyż od środy zapowiadane jest przyjście prawdziwego lata i wyższych temperatur. Oby :)

Dzisiaj mam dla Was recenzję produktu, który kupiłam z ciekawości, gdyż konczył się mój ulubiony peeling z Wellnes&Beauty. Stwierdziłam, że zrobię sobie od niego krótką przerwę i zakupiłam:



 Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała 'Brazylijska mandarynka' Poczuj fascynujący aromat brazylijskiej mandarynki. Peeling doskonale usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Sprawia, że ciało staje się wygładzone i odświeżone.

Skład: Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Xanthan Gum, Triethanolamine, Polyquaternium-7, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI:19140, CI:16255 (29.01.2009) 

Cena: 9zł / 200ml

Peeling jest zamknięty w ładnej tubce z zamknięciem na klik. Jest bardzo wygodny w użytkowaniu pod prysznicem. Tubka jest przezroczysta dlatego od razu widzimy kolor produktu. Jego nuty zapachowe podpowiadają nam również rysunki soczystych mandarynek na opakowaniu. Zapach jest rzeczywiście bardzo mandarynkowy , słodki, ale jednocześnie orzeźwiający. Kojarzy mi się z czasami dzieciństwa i suplementem witaminowym Vibovit :)


Co do konsystencji to jest ona dosyć rzadka, a kuleczki ścierające są umieszczone w żelowej formule. Jeśli szukacie łagodnego środka myjącego to wybierzcie coś innego, gdyż ten już na drugim miejscu w składzie zawiera SLS czyli silny detergent. Peeling dobrze myje i odświeża ciało. Zawiodłam się jednak nieco na jego właściwosciach złuszczających. Kuleczki są dosyć duże , ale jest ich niewiele. Na mokrej skórze prawie praktycznie ich nie czuć, gdzieś giną w tym żelu. Ale może przyzwyczaiłam się już po prostu do gęstej konsystencji peelingów w słoiczku z Wellnes&Beauty , które nadal pozostają moimi faworytami. Peeling od Joanny nie ma również w sobie warstwy olejowej, która genialnie nawilża i natłuszcza ciało przez co nie muszę już później nakładać balsamu do ciała. Nie zauważyłam, aby produkt z Joanny wysuszał moją skórę, ale niestety po wyjściu spod prysznica jest wskazane nałożenie jakiegoś nawilżacza.


Podsumowując peeling ten jest dla mnie dosyć przeciętnym produktem. Ma fantastyczny zapach mógłby jednak lepiej peelingować skórę, mógłby być bardziej gęsty. W tej formie jest to dla mnie bardziej żel peelingujący. Jeśli kupię ponownie to najprawdopodobniej tylko dla zapachu. Jeśli szukacie delikatniejszego peelingu to serdecznie polecam, ale jeśli wolicie coś mocniejszego (jak ja) to zdecydowanie lepsze są te malutkie peelingi Naturia. 

A Wy jakie peelingi do ciała preferujecie? 
Macie swój ulubiony?
A może robicie własnoręcznie w domu?

Pozdrawiam!


Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger