kwietnia 18, 2018

Mineralny makijaż z produktami Lily Lolo

Hej!

Nareszcie przyszła do nas typowo wiosenna, a czasem wręcz letnia pogoda. Wreszcie możemy pozbyć się ciepłych, ciężkich kurtek oraz czapek. Możemy także pozbyć się ciężkiej warstwy podkładu na twarzy. Nie wiem, czy też tak macie. Ale ja, gdy robi się ciepło chętnie sięgam po delikatne kremy BB lub tonujące. To własnie wtedy przychodzi też czas na powrót do minerałów. Niestety zimą moja skóra uwielbia się tak mocno przesuszać, że nie toleruje żadnych pudrowych konsystencji. Ale wiosną...to całkowicie, co innego.

Cały czas szukam podkładu mineralnego, który zaspokoiłby wszystkie moje potrzeby. Najczęstszym moim problemem jest przesuszanie cery, podkreślanie jej zmarszczek i ogólny dyskomfort w ciągu dnia. Mimo dobrego składu, nie ze wszystkimi minerałami moja skóra się lubi. Dlatego chętnie sprawdzam i testuję nowe marki. Ostatnio do tego grona dołączyły także bardzo dobrze wszystkim znane i lubiane kosmetyki Lily Lolo, które otrzymałam w ramach współpracy z firmą Costasy.


W pięknie zapakowanej paczce otrzymałam 4 produkty: podkład mineralny w odcieniu Popcorn, pędzel Super Kabuki, krem BB w odcieniu Light oraz rozświetlacz Star Dust. Wszystkie kosmetyki znajdują się w bardzo eleganckich, minimalistycznych opakowaniach. Niezwykle podoba mi się ten czarno-biały design. 




Podkład mineralny:  (TU)
  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów
  • bezzapachowy
  • zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15
  • wodooporny i niezwykle wydajny
  • lekka, jedwabiście gładka konsystencja
  • dzięki możliwości aplikacji kilku warstw zapewnia doskonałe krycie, przy czym jednocześnie pozwala skórze oddychać
  • nada promienny wygląd Twojej cerze: podkłady mineralne Lily Lolo odbijają światło zmniejszając tym samym widoczność drobnych zmarszczek i przebarwień
  • 100% naturalny
  • może być używany przez wegetarian i wegan
Podkład Lily Lolo to chyba najbardziej popularny z ich produktów. Ja swój dostałam w odcieniu Popcorn czyli  średnio-jasnym w ciepłej tonacji. Podkład jest bardzo delikatny i drobno zmielony. Dużym ułatwieniem jest tutaj pudełeczko z zakręcanym sitkiem, które zdecydowanie ułatwia aplikację oraz zapobiega, aby produkt nie wysypał się np w podróży. Do kompletu dostałam także pędzel Super Kabuki (TU), który jest zdecydowanie najbardziej delikatnym, miękkim i puszystym pędzlem tego typu. W związku z tym aplikuje na skórę bardzo delikatną mgiełkę podkładu. Pędzel jest solidnie wykonany i nie traci włosia. 

W przypadku mojej suchej cery kluczem do świetnego wyglądu podkładu mineralnego jest nałożenie pod spód mocno nawilżającego kremu, a także delikatna aplikacja. Na moje potrzeby w zupełności wystarczają dwie cienkie warstwy, aby pokryć delikatne żyłki, czy zaczerwienienia. Przy większych problemach można dołożyć jeszcze jedną warstwę lub zastosować pędzel bardziej zbity np flat top, który bardziej skoncentruje pigmentację produktu. 








Krem BB o lekkiej formule (TU), w skład którego wchodzą odżywcze składniki o właściwościach przeciwstarzeniowych i nawilżających oraz mineralne pigmenty zapewniające wyrównanie kolorytu cery. Użyty jako podkład daje lekkie krycie i efekt zdrowej, promiennej cery. Świetnie sprawdza się także jako baza pod podkład mineralny.

  • Bez silikonów
  • Efekt ujędrnienia i działanie przeciwstarzeniowe
  • Zawiera składniki nawilżające tj. hialuronian sodu, ekologiczny aloes oraz olejek jojoba
  • Delikatne krycie oraz rozświetlenie
  • Naturalne antyoksydanty oraz ochrona przeciwbakteryjna
  • Odpowiedni dla wegan
  • 40ml
Muszę Wam przyznać, że jest to produkt który z całej gromadki polubiłam zdecydowanie najbardziej. Ma bardzo lekką konsystencję. Na skórze zachowuje się jak dobry krem nawilżający. Nie smuży, nie robi plam i nie podkreśla porów. Natomiast jest to produkt bardzo delikatny, który określiłabym wręcz mianem kremu tonującego. Z powodzeniem poradzi sobie z przebarwieniami, czy zaczerwienieniami. Ładnie ujednolici koloryt skóry i nada jej zdrowego blasku. Natomiast jeśli szukacie krycia niedoskonałości to ten produkt sam w sobie będzie zbyt lekki. Za to fajnie sprawdzi się jako bazą pod podkład mineralny, gdyż stworzy pierwszą warstwę koloru i wzmocni krycie podkładu. Tę kombinację również próbowałam, ale dla mnie krycie obu produktów łącznie jest już zbyt duże. Dużym plusem jest to, że po użyciu kremu BB skóra jest ładnie nawilżona i podkład mineralny ładnie się na nim rozkłada i nosi bardzo komfortowo. 




Star Dust to połyskujący puder rozświetlający (TU), który idealnie sprawdzi się, gdy będziesz chciała podkreślić kości policzkowe lub łuk brwiowy. Mineralny rozświetlacz to kosmetyk wielofunkcyjny – by rozświetlić dekolt lub ramiona wystarczy, że wymieszasz go ze swoim ulubionym kremem nawilżającym.

  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwników i konserwantów
  • bezzapachowy
  • wymieszany z kremem nawilżającym może być użyty do rozświetlenia ramion i dekoltu
  • jedwabiście gładka konsystencja
  • 100 % naturalny
  • może być używany przez wegetarian i wegan
Kto mnie zna/czyta ten wie, że jestem fanką rozświetlenia wszelakiego rodzaju. Nie ukrywam, że rozświetlacze wręcz kolekcjonuję. Dlatego nie mogło w tym zestawieniu zabraknąć rozświetlacza Star Dust. Jest on również zamknięty w wygodnym słoiczku z sitkiem, jak podkład. Łatwo wydobyć odpowiednią ilość produktu. Rozświetlacz jest bardzo drobno zmielony i nie zawiera w sobie widocznych drobinek brokatu. Na skórze pozostawia delikatną taflę. Jeśli nie lubicie efektu rażenia po oczach to jest to produkt zdecydowanie dla Was. Idealnie nadaje się do delikatnego makijażu dziennego, gdyż tylko subtelnie podkreśli kości policzkowe. Dla mnie rewelacyjnie sprawdza się łączony z innymi produktami. Razem z kremem nawilżającym tworzy bazę rozświetlajacą, można go również dodać do ulubionego balsamu - wszak sezon na odkryte nogi czy ramiona dopiero przed nami. Najczęściej jednak dodaję odrobinę tego produktu do podkładu mineralnego. Nie spowoduje on, że na całej twarzy będą drobinki, a jednak podkład zyska bardzo subtelne glow. Taki efekt lubię najbardziej :)


Podsumowując , produkty Lily Lolo to ciekawa propozycja dla wszystkich osób, które zwracają uwagę na składy kosmetyków. Są to produkty dobre jakościowo, ale na pewno osoby które dopiero zaczynają przygodę z minerałami powinny uzbroić się w cierpliwość i znaleźć na nie swój sposób. Ja nie ukrywam, że robiłam kilka podejść i się zrażałam. Natomiast po znalezieniu "tego sposobu" najchętniej sięgam właśnie po ten typ produktu. Serdecznie polecam przetestować na własnej skórze moc naturalnych produktów, gdyż możecie być naprawdę zaskoczeni efektami. 

Produkty Lily Lolo możecie znaleźć na stronie dystrybutora Costasy.pl . Firma ma obecnie ogromny asortyment i bardzo duży wybór kolorów dopasowany do każdej karnacji. Poza tym pracują tam osoby, które chętnie pomogą nam w doborze idealnego odcienia. Ogromnym plusem jest też możliwość zakupienia próbek i sprawdzenia konsystencji i koloru przed zakupem całego opakowania.

Pozdrawiam
Emi


Post powstał przy współpracy z firmą Costasy.pl , nie miało to jednak wpływu na moją opinię o produktach.


Może Cię zainteresować:



Media społecznościowe:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i wyrażenie swojego zdania :) Jeśli Ci się u mnie spodobało, dodaj bloga do obserwowanych i daj mi znać w komentarzu- z przyjemnością odwdzięczę się tym samym.

Do zobaczenia !

Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger