Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalne oleje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalne oleje. Pokaż wszystkie posty

listopada 06, 2018

Skuteczny demakijaż z Natural Cleansing Oil od BIOLOVE

Skuteczny demakijaż z Natural Cleansing Oil od BIOLOVE
Hej!

Dwuetapowe oczyszczanie twarzy to już od dłuższego czasu mój niezmienny rytuał. To własnie ono gwarantuje mi idealnie oczyszczoną skórę twarzy, którą udaje mi się zachować w bardzo dobrym stanie. I to nawet wówczas, gdy nie stosuję jakiejś szczególnej pielęgnacji. Pierwszym etapem jest oczywiście użycie olejku. Jest to zdecydowanie moja ulubiona metoda usuwania makijażu i cały czas testuję nowe produkty w poszukiwaniu tego ulubionego.






Olejek dostaniemy w przeźroczystej butelce zamykanej na klik. Muszę przyznać, że jest to wygodne rozwiązanie, gdyż nie trzeba niczego odkrecać. Ja demakijaż robię po prostu pod prysznicem i mokrymi rękami czasem jest to utrudnione, Nie bardzo podoba mi się jednak to, że butelka jest przeźroczysta - niestety pod wpływem światła oleje lubią jełczeć oraz tracą cenne witaminy. 



INCI: 
Olej z Biolove jest mieszanką olejów w różnych proporcjach. Głównym składnikiem jest tutaj olej ze słodkich migdałow, ale znajdziemy także olej rycynowy i arganowy. Produkt jest bardzo treściwy i mocno tłusty w konsystencji. Rzeczywiście czuć, że jest to produkt przeznaczony raczej dla skór suchych. Dzięki tej gęstej konsystencji można wykonac dłuższy masaż twarzy i dokładnie domyć z makijażu wszystkie partie . Olejek bardzo dobrze radzi sobie z kosmetykami kolorowymi. Domywa tusz i eyeliner, a także zastygającą pomadkę. Pamiętajcie jednak, że jest to produkt, który nie zawiera emulgatora. Oznacza to, że nie da się go zmyć samą wodą. Producent zaleca zmycie go gorącą wodą lub przy użyciu specjalnej ściereczki. Ja osobiście nie lubię i nie polecam tego sposobu. Mam wtedy wrażenie, że twarz nie jest dokładnie z tego oleju z brudem oczyszczona. Koniecznie muszę użyć detergentu w postaci lekkiego, delikatnego żelu lub po prostu bydła (np Alep) Ta tłustość olejku może być zarówno jego zaletą jak i wadą. Zaletą, bo fajnie rozprowadza się na twarzy i jest skuteczny w usuwaniu makijażu. Wadą- bo niestety trudniej się go zmywa niż lżejsze olejki. Czasem muszę dwukrotnie umyć twarz żelem.
Niemniej jednak jest to skuteczny produkt za rozsądną cenę. Dlatego jesli lubicie ten sposób lub jeśli jeszcze go nie próbowałyście to olejek z Biolove możecie dostać w drogeriach Kontigo w cenie ok. 35zł/150ml

Pozdrawiam
Emi


lipca 29, 2018

Efektima - olejek konopny.

Efektima - olejek konopny.
Hej!

Oleje już od dawna na dobre zagościły w mojej pielęgnacji. Zawsze mam w swoim domu kilka buteleczek naturalnego, czystego oleju różnego rodzaju. Cenię je sobie za wszechstronność działania. Świetnie sprawdzają się do oczyszczania twarzy, olejuję włosy, dodaję do maseczek z glinki. Sposobów na ich wykorzystanie jest naprawdę bardzo dużo. Jednym z moich ulubionych olejów jest olej konopny. Ma on zbilansowaną zawartość kawasów tłuszczowych nasyconych i nienasyconych (NNKT). Nienasycone kwasy tłuszczowe pełnią ważną funkcję w naszej skórze, gdyż wzmacniają uszkodzone komórki i sprawiają że skóra wygląda młodziej. Zawiera on również kwasy nasycone, które nie są wchłaniane przez skórę, a tworzą na jej powierzchni warstwę ochronną. W związku z tym, że NNKT przeważają olej ten możemy zaliczyć do tych suchych. Takie oleje są szybko wchłaniane przez skórę i nie pozostawiają na niej tłustej warstwy. 

Kosmetyki z tym składnikiem (np. krem do rąk) świetnie mi się sprawdzały dlatego z miłą chęcią przetestowałam także olejek Efektima, którego głównym składnikiem jest właśnie ten drogocenny olej.


Skład/Inci: Cannabis Sativa Seed Oil  , Isopropyl Myriastate Caprylic/Capric Trigliceryde, Isononyl Isononanoate, Vitis Vinisfera Seed Oil, Cyclopentasiloxane, Parfum, Cyclohexasiloxane, Tocopheryl Acetate, Butyphenyl Methylpropional, Coumarin, Limonene, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone.

Głównym składnikiem olejku jest wyżej wspomniany olej z nasion konopii, mamy tutaj także olej z pestek winogron. Znajdziemy tutaj substancję zapachową, która trochę niweluje naturalny zapach olejów - wiem, że nie każdemu on się podoba. Tutaj ten zapach jest dosyć intensywny, perfumeryjny, ale nie jest on męczący. W składzie znajdziemy także silikony , które będą tworzyły barierę ochronną czy to na skórze, czy na włosach. Bardzo podoba mi się opakowanie w którym umieszczono olejek. Jest ono z ciemnego plastiku dzięki czemu witaminy zawarte w olejach nie utleniają się pod wpływem słońca. Butelka ma też bardzo wygodny atomizer. Można nim w prosty sposób zaaplikować olejek na włosy, czy na skórę ciała. Zużyłam już 1/3 tego produktu i jak do tej pory spray działa bez zarzutu.

Ostatnio postanowiłam wrócić do regularnego olejowania swoich przesuszonych włosów i właśnie w tym celu postanowiłam używać olejek konopny Efektima. Zazwyczaj nakładam go na włosy mniej więcej od wysokości ucha aż po końcówki i zostawiam go na nich mniej więcej na godzinę. Czasem więcej - to zależy od ilości czasu, którym dysponuję. Potem zmywam go delikatnym szamponem bez SLS i nakładam lekką odżywkę. Włosy po takiej kuracji są naprawdę bardzo dobrze nawilżone i miękkie . Są lejące i nie ma najmniejszego problemu z ich rozczesaniem, a moje włosy mają niestety tendencję do puszenia się i plątania. Są bardzo miłe w dotyku, a przy tym nie są obciążone. Trzeba tylko pamiętać o tym, żeby dokładnie zmyć nadmiar oleju. 

Olejek stosowałam również już po umyciu na końcówki włosów. Dzięki zawartości silikonów ładnie je nabłyszczy oraz scali rozdwojone końce. Dzięki czemu nasza fryzura będzie wyglądała lepiej, a włosy zdrowiej. Tutaj również trzeba zachować umiar i pamiętać, że zbyt duża ilość produktu może je nieładnie obciążyć i sprawić że będą wyglądały na nieświeże. Najlepiej rozetrzeć odrobinę produktu w dłoniach i lekko wetrzeć go w końcówki.



Olejek konopny Efektima możecie kupić w Rossmannie w cenie 24,99 zł za 150 ml.

Jestem ciekawa do czego najczęściej używacie olei i jaki jest Waszym ulubionym?

Post powstał przy współpracy z firmą Efektima. Nie miało to wpływu na moją opinię.

listopada 01, 2017

Senelle Cosmetics - Rozkwitaj każdą porą roku

Senelle Cosmetics - Rozkwitaj każdą porą roku
Rozkwitaj każdą porą roku 

To hasło polskiej marki Senelle. Marka ta powstała z ogromnej pasji i miłości do naturalnych składników. Kobieta Senelle jest energiczna i odważna, dobrze zna swoją wartość. Chce podkreślać swoje piękno produktami najwyższej jakości. Głównymi składnikami aktywnymi jest Oléoactif® Pomegranate czyli unikalne połączenie wosku jojoba oraz wyciągu z kwiatu granatu oraz Oléoactif® DIAM aktywny kompleks lipidowy pozyskiwany z dębu korkowego i palmy kokosowej. Pierwszy z nich jest źródłem biofenoli ochronnych i zapobiega przed utratą wody. Drugi stanowi silnym antyoksydantem i walczy ze starzeniem się skóry.

Senelle Cosmetics


Z każdą porą roku pojawia się nowa seria produktów, która ma odpowiadać na potrzeby naszej skóry własnie w tym okresie. 

Senelle Sumer - powstała na bazie oleju z nasion pomidora, oleju lnianego oraz oleju ze słodkich migdałów. Składniki te chronią przed promieniowaniem UV oraz mocno nawilżają skórę. Mają także działanie łagodzące podrażnienia oraz oparzenia skórne.

Senelle Autumn - to aktualna kolekcja bazująca na oleju z pestek malin, oleju kukui oraz oleju z włoskich orzechów. Oleje te stanowią świetną ochronę przed słońcem, ale także i przed wiatrem i zimnem. Produkty z tej serii wspomagają barierę ochronną naskórka.

Pierwsze wrażenie:

Do przetestowania otrzymałam 3 kosmetyki. Z szerokiej gamy produktów wybrałam Rewitalizujące Serum Olejowe z serii Summer oraz Odnawiający Peeling Do Twarzy i Optymalizujący Krem Pod Oczy z serii Autumn. Produkty te były przepięknie zapakowane. Paczuszka była wypełniona siankiem oraz jesiennymi liśćmi. Byłam zachwycona designem tej przesyłki. Ale nie tylko paczka, ale też same produkty mają bardzo oryginalne, kartonowe pudełeczka z drewnianą podstawką. Na pewno wyróżniają się wśród innych kosmetyków.

Senelle Cosmetics

Senelle Cosmetics

Wszystkie trzy produkty wdrożyłam do swojej pielęgnacji już w poniedziałek. Po tych kilku dniach mogę powiedzieć , że mają przepiękne i relaksujące zapachy. Peeling sprawia, że skóra jest idealnie wypolerowana, a masaż serum olejowym to istna rozkosz dla zmysłów. Ale więcej dowiecie się pod koniec listopada. Chciałabym dać tym kosmetykom czas na wykazanie się. A moje rokowania są naprawdę dobre.

Pozdrawiam
Emi

września 21, 2017

Złoto Maroka zamknięte w Oleju Arganowym

Złoto Maroka zamknięte w Oleju Arganowym
Witajcie!

Pielęgnacja olejkami to od jakiegoś czasu bardzo silny trend na rynku kosmetycznym. Nie ukrywam, że sama bardzo mocno się tym trendem inspiruje. W moim domu zawsze jest kilka buteleczek czystego oleju. Zawsze wybieram te naturalne, bez dodatku parafiny . Przyznacie, że  niektóre oleje w drogerii to sama parafina, a te drogocenne składniki są gdzieś na szarym końcu. Wybieram najczęściej czyste oleje lub mieszankę kilku. Stosuje codziennie na twarz, raz w tygodniu na włosy,  gdy nie chce mi się używać balsamu to na wilgotne ciało. Naturalny olej zastępuje mi wiele kosmetyków i sprawdza się przy tym świetnie. Ale ważne, aby znaleźć odpowiedni produkt, który polubi się z naszą skóra i włosami. Oczywiście oleje możemy podzielić na rodzaje ze względu na długość schnięcia czy komadogenność. Warto się tym kierować przy wyborze jednak zawsze dopóki nie przekonamy się na własnej skórze to nie będziemy mieć pewności jak dany rodzaj działa.

Płynne złoto.

Olej Arganowy, mam wrażenie że to właśnie od niego zaczął się ten cały szał na pielęgnację olejami. Jest nazywany płynnym złotem Maroka i to on ma być magicznym produktem, który zapewnia tamtejszym kobietom nieskazitelna cerę i lśniące włosy.



Olejek arganowy 100%
Pielęgnuje skórę, włosy, skórę głowy i paznokcie

Opis produktu: 
Olejek arganowy to nieocenione źródło piękna dla Twojej skóry. Bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), skwalan, karoteny oraz witaminę E korzystnie wpływa na odpowiednie nawilżenie, elastyczność oraz odżywienie skóry co pomaga zachować jej młody, zdrowy wygląd. Olejek arganowy ma wiele innych dodatkowych właściwości. Polecany jest również do wcierania w skórę głowy i końcówki włosów w celu ochrony przed działaniem słońca. Jest niezastąpiony w pielęgnacji zniszczonej skóry dłoni oraz kruchych paznokci..

Opakowanie: 
30 ml

Sposób użycia: 
Ciało: Nanieś kilka kropli olejku na twarz, szyję i dekolt, a następnie wmasuj delikatnie w skórę. Skóra głowy i włosy: Stosować przed umyciem głowy. Wetrzyj porcję olejku w skórę głowy i włosy, załóż czepek, a następnie owiń ręcznikiem. Po 20 minutach umyj głowę. Włosy: Niewielką ilość olejku rozetrzyj w dłoniach, a następnie wetrzyj w końcówki wilgotnych lub suchych włosów. Dłonie i paznokcie: Kilka kropli olejku wmasuj w skórę dłoni i paznokcie. Produkt nie zawiera substancji zapachowych. Produkt przebadany dermatologicznie.




Nie szata zdobi kosmetyk...

...ale w przypadku kosmetyków naturalnych, a tym bardziej olei opakowanie jest bardzo ważne. Powinno być wykonane z ciemnego szkła, które ograniczy przenikanie światła i utlenianie się witamin. Co prawda nie trzymam go w lodówce, ale dbam o to aby stał w ciemnym i chłodnym miejscu. Zabezpieczy to produkt przed zepsuciem oraz jełczeniem.

Na duży plus jest buteleczka z pipetą. Lubię tego typu opakowania, szczególnie jeśli chodzi o produkty do twarzy, gdyż mogę sobie dozować odpowiednią ilość kropelek. Jeśli chce go nałożyć na włosy to po prostu wylewam z buteleczki bezpośrednio na dłoń.

Jak ja go stosuję.

Najczęściej używam ten olejek na twarz. Mieszam kilka kropli z żelem aloesowym i taką mieszankę nakładam na twarz. Stanowi to dla mnie takie serum nawilżające. Szybko się ono wchłania, fajnie zmiękcza i wygładza skórę , ale jednocześnie zawartość olejku jest na tyle nieduża że zbyt mocno nie natłuszcza. Dopiero na tę mieszankę nakładam docelowy krem na noc. Rano wystarczy mi tylko ta mieszanka. Jest bardzo lekka i w przypadku mojej suchej skóry świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż.

Jeśli używam go na włosy to stosuję typowe olejowanie, czyli nakładam go na lekko zwilżone kosmyki mniej więcej od wysokości ucha. Zostawiam na jakiś czas, zależy ile go mam, ale minimum 30 minut. Potem nakładam odżywkę lub maskę również na 15-30 minut. Na koniec myję delikatnym szamponem, spryskuję delikatną odżywką w sprayu i nakładam olejek na końcówki. Włosy po użyciu są świetnie nawilżone, odżywione i miękkie.

Moja opinia.

Przyznaję, że olejek arganowy nie jest moim ulubionym olejem. Moja skóra zdecydowanie bardziej lubi olej rokitnikowy, czy jojoba. Nie jest to zły kosmetyk, ale po prostu po innych widzę zdecydowanie większe odżywienie i wygładzenie mojej cery. Aczkolwiek przy tym oleju również widzę pozytywne działanie, choć nie tak mocne. Nie spowodował u mnie ani podrażnienia, ani zapchania cery co też jest na duży plus. Dużo bardziej z tym produktem polubiły się moje włosy. Były po nim bardzo miękkie i błyszczące. Oczywiście przy moich dosyć już długich i gęstych włosach ta mała buteleczka starczyła jedynie na kilka użyć. 

Tak, jak wspomniałam na początku, dobór odpowiedniego oleju jest kwestią bardzo indywidualną. Jeśli Wasza skóra lubi się z olejem arganowym to jak najbardziej go Wam polecam. Jest on dobrej jakości, ma wygodne opakowanie.

Olej możecie kupić w sklepie Diagnosis w cenie 37,90 zł

Lubicie naturalne oleje?

Jaki jest Wasz ulubiony?


Post powstał przy współpracy z firmą Diagnosis jednak nie miało to wpływu na moją opinię o kosmetyku.

sierpnia 14, 2016

[DENKO]#7 LIPIEC

[DENKO]#7 LIPIEC
Witajcie,

mamy już połowę sierpnia, a więc najwyższa pora na rozliczenie się ze zużyć lipca. Nie ma ich zbyt wiele, ale jednak trochę jest.

Legenda:
Świetny produkt!!!
Przeciętny
Uwaga bubel!


Bardzo lubię naturalne produkty i dlatego mam ich w swojej kosmetyczce naprawdę sporo. Ulubionym z nich jest Olej Jojoba. Zawsze go mam w swoich zbiorach. To on sprawia, że moja skóra jest świetnie nawilżona , a włosy lśniące i sprężyste. Zawsze kupuję kolejną buteleczkę. Jest świetny solo, ale także jako dodatek do innych kosmetyków. Całkowicie innym produktem jest Olej Tamanu. To gęsty, zawiesisty olej o charakterystycznym zapachu kostki rosołowej. Jednak zaaplikowany na niedoskonałości i wypryski działa cuda. Isana Vitamin&Joghurt (Recenzja)  to świetny produkt pod prysznic. Ma cudowny, orzeźwiający zapach w sam raz na lato. Natomiast Esencja do Kąpieli Kneipp Totalny Relax to całkowicie odmienna nuta zapachowa. Melisa odpręża i uspokaja ciało, a także zdejmuje z niego wszelkie napięcia. Mydło do rąk Biały Jeleń było w porządku. Dobrze się pieniło i nie wysuszało dłoni, ale nie wyróżniało się niczym szczególnym od innych mydeł. Pozostając w temacie żeli skończyłam również Rumiankowy żel do mycia twarzy Sylveco (Recenzja) . Bardzo lubię te produkty, ale chyba jednak Tymiankowy (Recenzja) bardziej mi odpowiadał. Jeśli chodzi o włosy to skończyłam Odżywkę do Włosów z Isana. Miałam nadzieję, że będzie to godny zastępca dla produktu John Frieda (Recenzja) i się nie pomyliłam. Recenzja zbiorcza szamponu i odżywki pojawi się niebawem na blogu. Podczas upałów wspomagałam się suchym szamponem Batiste XXL Volume. Właśnie ta wersja z odrobiną lakieru do włosów jest moją ulubioną. Ulubionym codziennym zapachem lata (i nie tylko) było Avon Pink Little Dress. Uwielbiam wszystkie te wody. Muszę kupić kolejną, ale jeszcze nie wiem na jaki "kolor sukienki " się zdecyduję. Również ładnym zapachem było La Vie Est Belle Lancome. Być może kiedyś się skuszę, ale mam 2 butelki droższych perfum, które należałoby najpierw zużyć. Do śmieci trafiły również 2 odżywki do paznokci. Moja ulubiona Herome Nail Hardener Extra Strong oraz Golden Rose Oxygen Nail Growth. Pierwsza zawsze ratuje mi paznokcie gdy są w kiepskim stanie. Druga miała fają żelową konsystencję , dobrze sprawdzała się jako baza pod lakier i rzeczywiście mam wrażenie, że przyspieszała wzrost paznokci. Jeszcze kiedyś do niej wrócę.


W związku z tym, że w lipcu byłam na kilku wyjazdach wzięłam się również za próbki. Taka jedna saszetka starczyła mi na 2-3 razy więc sporo. Zakochałam się w serii odżywczej Vianek. Kremy są bardzo gęste i treściwe. Świetnie odżywiają i nawilżają skórę. Na pewno kupię pełne opakowania jak skończę to co mam. Krem intensywnie nawilżający również był w porządku, ale jednak nie dał takich efektów jak jego poprzednik. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie krem Bergamo Intensive Snake z peptydami jadu węża. Skóra po nim była idealnie napięta i nawilżona. Muszę poszukać gdzie można go kupić.

I to już wszystkie produkty, które udało mi się ostatnio zużyć.
Jestem ciekawa jak Wasze zużycia w tamtym miesiącu ?

Emi

października 30, 2015

[DENKO]#8 PAŹDZIERNIK 2015

[DENKO]#8 PAŹDZIERNIK 2015
Witajcie,

sama nie uwierzyłam w to, co zobaczyłam kiedy wypakowałam swoje pudełeczko ze zużytymi kosmetykami. Nazbierała mi się tego cała masa, ale wreszcie zmobilizowałam się do wykończenia pootwieranych kosmetyków, olejów itp. 
A więc nie przedłużając zapraszam Was do przeczytania, co mi się sprawdziło, a co nie.

REWELACYJNY
PRZECIĘTNY
BUBEL



1. BINGO SPA SÓL BOROWINOWA DO KĄPIELI I OKŁADÓW [RECENZJA] - świetny produkt, do którego chętnie będę wracać. Teraz być może kupię jakąś inną wersję zapachową.

2. KALLOS MASKA BANANOWA - działaniem jest nawet lepsza od LATTE, którą recenzowałam. A przy tym ma przepiękny bananowy zapach.  Świetnie się u mnie sprawdzała w rytuale: 30 minut olej + 30 minut maska. Włosy są po niej mięsiste i puszyste. Jednak używana w nadmiarze może je puszyć. Na pewno jeszcze kupię, ale obecnie mam dużo produktów do włosów, które muszę zużyć. Kusi mnie również wersja BLUEBERRY. 

3. DOVE PURELY PAMPERING COCONUT MILK & JASMINE PETALS [RECENZJA]- żele Dove w moim domu są zawsze mile widziane, gdyż to jedne z moich ulubionych. Lubię je za zapachy oraz za kremową pianę. Dobrze myją i nie wysuszają skóry. Obecnie mam już kupiony zestaw z Biedronki żel+dezodorant.

4. ISANA OLEJEK POD PRYSZNIC Z WIT. E - kupiłam go jadąc na wakacje i okazał się bardzo przyjemnym kosmetykiem. Dobrze nawilża skórę i sprawia , że nie muszę już używać balsamu ( ktoś tu chyba niedawno pisał, że ma za dużo smarowideł do ciała...teraz wiecie czemu ;) ) Na pewno jeszcze się skuszę.

5. POSE ORGANICS TEXTURING FACE CREAM [RECENZJA] - jak za tę cenę to szału nie robił. Podejrzewam go niestety o to, że przyczynił się do powstawania drobnej kaszki na moich policzkach, ale nie jestem pewna.  Ostatecznie zużyłam na szyję i dekolt. O wiele lepiej spisują się u mnie produkty Sylveco, które kosztują 1/3 ceny tego kremu.

6. AVON PLANET SPA - maska pell of z ekstraktem z lilli wodnej. Bardzo lubię maseczki z Avonu, a najbardziej tą błotną z minerałami z Morza Martwego. Ta ładnie odświeżała cerę, ale większych efektów nie przynosiła. Była przeciętna. Poza tym przerzuciłam się na bardziej naturalne maski.

7. EVREE MAX REPAIR - serum do stóp. Niestety nie zachwyciło mnie jakoś za bardzo, ale złe też nie było.

8. BIOLAVEN LAWENDOWY ŻEL DO MYCIA TWARZY [RECENZJA] - bardzo dobry i łagodny produkt. Świetnie nadaje się przede wszystkim do porannego mycia twarzy. Jeśli szukacie czegoś delikatnego to polecam. Mam ochotę wypróbować żel Sylveco rumiankowy ( o tymiankowym pisałam TUTAJ). Obecnie używam żelu Balneokosmetyki i kończę puder z Yasumi [RECENZJA]

9.  PERFECTA OCZYSZCZANIE PEELING ENZYMATYCZNY - wg producenta produkt nakładamy 2-3 razy w tygodniu na noc. Zawiera papainę, która ma delikatnie złuszczać naskórek. Wg mnie nie robił nic , wyrzucam praktycznie pół opakowania, gdyż nie mogę go zmęczyć.

10. ALTERRA HYDRO CREME - krem nawilżający na noc z białymi winogronami i masłem shea. Nawet niezły krem na noc. Miał ładny zapach, dobrze nawilżał skórę. Pełna recenzja niebawem pojawi się na blogu. Obecnie w użyciu Sylveco krem rokitnikowy z betuliną.

11. OLEJE 100% - SEZAMOWY, Z NASION MALIN, AVOKADO - wszystkie oleje świetnie się sprawdziły jako składnik BALSAMU DO MYCIA TWARZY [RECENJA] Skóra mojej twarzy nie przepada za bezpośrednim olejowaniem, ale jako składnik dodany np do kremu sprawdza się świetnie. A olejowanie włosów lub dodatek do maski/odżywki to już w ogóle rewelacja. O oleju z avokado firmy Delawell pisalam TUTAJ.

12. L'OREAL VOLUME MILLON LASHES SO COUTURE [RECENZJA] - czyli mój ulubiony tusz do rzęs. Obecnie używam standardowej, złotej wersji, która również się sprawdza. Na najbliższej PROMOCJI -49% W ROSSMANIE skuszę się na wersję Feline.

13. THE BODY SHOP KREM DO WILD ROSE [RECENZJA] - Nie , nie , nie i jeszcze raz NIE! Mega bubel, nie nawilżał, a wręcz mam wrażenie , że wysuszał dłonie. Obecnie używam kremu Evree Maxrepair oraz 4 pory roku.

14. YASUMI KONJAC SPONGE - miałam wersję z aloesem. Nie używałam jej do oczyszczania twarzy, gdyż na co dzień używam swojej FOREO LUNA[RECENZJA]. Jednak świetnie sprawdziła mi się do zmywania maseczek z twarzy. Bardzo przyjemna, robi delikatny peeling. Widziałam ostatnio tego typu gąbeczki w Naturze więc myślę, że skuszę się na kolejną.

15. CALAYA FIOLETOWA GLINKA FRANCUSKA - bardzo przypadła mi do gustu, delikatnie oczyszcza i nawilża skórę. Na pewno jeszcze kupię. Obecnie mam duże opakowanie białej i czerwonej.

16. RECEPTURY BABUSZKI AGAFFI MASKA WITAMINOWA Z SOKIEM Z JAGODY ARKTYCZNEJ - bardzo ciekawa maseczka, miała postać gęstego kisielu owocowego. Przyjemnie odżywiała skórę, ale nie była rewelacyjna. Bardziej do gustu przypadła mi wersja z glinką niebieską. Niemniej jednak na pewno pokuszę się o inne wersje tych maseczek, gdyż są dobre a przy tym nie drogie.

17. RIVAL DE LOOP HYDRO KREM POD OCZY - bardzo lekki i nawilżający krem, w wakacje dobrze się spisywał. Myślę, że dla osób które szukają delikatnego nawilżenia będzie w porządku. Miał delikatną, żelową konsystencję i szybko się wchłaniał. Obecnie mam krem Go Cranberry.

18. AURIGA FLAVO-C FORTE - serum z 15% witaminą C. Powiem Wam, że mam mieszane odczucia , co do tego produktu. Jego używanie zeszło się z ogromnym pogorszeniem stanu cery ( ale wiem, że to nie jego wina) Na pewno dam mu jeszcze kiedyś szansę, gdyż ogólnie moja skóra lubi wit. C.

I to już wszystkie moje zużycia w tym miesiącu . Trochę się tego nazbierało.
A jutro zaproszę Was na nowości :)

Życzę udanego weekendu, bo to już niebawem :)
Emi





Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger