Dzisiaj pora na kolejną część ulubieńców ostatnich miesięcy , czyli produkty do makijażu. Pokarzę wam kosmetyki, których ostatnio używam praktycznie codziennie. Nie ma tutaj różu do policzków ani bronzera, gdyż posiadam kilka których używam naprzemiennie i nie chciałam robić tutaj niepotrzebnego tłoku...bo i tak już jest ;)
1. Baza rozświetlająca do twarzy DAX COSMETIX CASHMERE. Bardzo dobra baza wygładzająco-rozświetlająca, zawiera w sobie delikatne drobinki które bardzo ładnie stapiają się z twarzą i ją rozświetlają bez efektu tandetnego brokatu. Skóra po jej użyciu jest bardzo gładka i delikatna, a pory wypełnione. Duży plus za przeźroczyste opakowanie typu airless. Widzimy ile produktu jeszcze zostało oraz możemy go wykorzystać do ostatniej kropelki bez konieczności rozcinania. Kupiłam w HEBE na promocji za ok 30 zł
2. Podklad do twarzy BOUJOIRS HEALTHY MIX : mój jest w odcieniu light beige. Bardzo długo wzbraniałam się przed tym podkładem, gdyż miałam już kiedyś do czynienia z tą marką i stwierdziłam, że jest droga , a produkty wcale nie takie super ( cienie do powiek, bronzer-czekoladka, lakier do paznokci) Po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii kupiłam ten podkład oraz 123Perfect na jakieś promocji w drogerii. I z obu jestem naprawdę bardzo zadowolona. Firma się zrehabilitowała. Na razie uzywam HM , gdyż jest jaśniejszy 123 Perfect w odcieniu Beige będzie idealny jak złapię trochę słońca.
3. EVELINE ART SCENIC czyli żel utrwalający do brwi. Naturalnie moje brwi są bardzo gęste także na co dzień przeczesuję je tylko tym żelem. Ma on delikatnie brązowy odcień. Mógłby trochę lepiej utrwalać , ale z cenę 8zł (SuperPharm) jest ok.
4. Jesli mam trochę więcej czasu to wyrysowuję brwi kredką AVON w odcieniu BLONDE. Bardzo ładny, delikatny odcień bez rudawych tonów. Dla mnie w sam raz. Zresztą jak widzicie została mi już końcówka. Nie wiem ile kosztowała , ale pewnie coś ok 10zł na promocji. Dostępna u konsultantek AVON.
5. LOVELY PUMP UP MASCARA czyli mój ulubiony tusz o którym możecie przeczytać TUTAJ
6. Perfumy GIORGIO ARMANI ACQUA di GOIA w których zakochałam się od pierwszego wąchnięcia na wakacjach na Teneryfie. Tak bardzo mi się spodobały, że mąż kupił mi je w prezencie na strefie bezcłowej. (chodziłam i namiętnie wąchałam papierek wzięty z perfumerii ). Bardzo świeży, ożywiający zapach który już chyba do końca życia kojarzył mi się będzie z rajskimi wakacjami.
7. Paletka do makijażu THE BALM BALM JOVI a przede wszystkim odcienie Adagio - czyli cielisty beż, który mocno sięgnął już dna. Idealny odcień do zmatowienia powieki lub miejsca pod łukiem brwiowym, kolor Allegro to ciepły brąz którym często rozcieram granice innych cieni i daję w załamanie. No i moja perełka , czyli Alice Cooper czyli piękny miedziano-bordowy odcień, który podbija zielony kolor mojej tęczówki. Cena paletki w drogeriach internetowych to ok. 130zł
8. MAKEUP REVOLUTION folia w kremie w odcieniu Magnificent Cooper - uwielbiam takie miedziane odcienie na powiekach. Cień ten tworzy na powiekach efekt mokrej folii, która pięknie odbija światło. Do dziennego makijażu tylko leciutko wklepuję go na środek powieki na który wcześniej nakładam neutralny, matowy odcień. Cudeńko! Cena to ok 19zł. Dostępny tylko w drogeriach internetowych.
9. Kolejnym takim cudeńkiem jest cień prasowany L'OREAL INFALIBLE w odcieniu Pink Saphire. Przez długi czas nie mogłam się zdecydować, czy lubię róż na powiekach czy nie. Wreszcie zaryzykowałam i kupiłam ten cień...i się zakochałam. Mam jeszcze 2 inne kolory i wszystkie są cudowne, ale ten najbardziej. Możemy go nanosić zarówno na mokro jak i na sucho. Przepięknie rozświetla spojrzenie. Najczęściej stosuję na całą powiekę lub przy makijażu wieczorowym rozświetlam wewnętrzny kącik. Polecam kupować w internecie, gdyż stacjonarnie jest bardzo drogi ( jak to L'Oreal). Ja swoje kupiłam za 11,99 zł. /szt.
10. Kolejny ulubieniec to cień z KIKO INFNITY 214. Jest to matowy cień w kolorze ciepłego brązu. Jak nie mam czasu na jakiś bardziej wymyślny makijaż (czyli zawsze rano) to nakładam go na całą powiekę i wklepuję na środek folię z MUR. I voila! Bardzo delikatny odcień, który nadaje się do zaznaczenia załamania powieki lub rozblendowania innych ceni. Nie jest jakoś szalenie napigmentowany, ale przy porannym pośpiechu to akurat plus bo nie zrobimy sobie kuku.
Usta zostały zdominowane przez odcienie brudnego różu.
11. BOUJOIRS ROUGE EDITION VELVET w kolorze 07 Nude-ist to trwała pomadka o konsystencji musu. Bardzo długo się utrzymuje, niestety może przesuszać usta dlatego warto dbać o ich regularny peeling i nawilżenie. W cenie regularnej jest droga i kosztuje ok 50im zł. Warto polować na promocje lub szukać w sklepach internetowych.
12. GOLDEN ROOSE VELVET MATTE w odcieniu 02. Kolor przepiękny, zgaszony. Szminka również długo sie utrzymuje i według mnie mniej wysusza niż Boujoirs. Minusem może być to że jest odrobinę tępa i trzeba nauczyć się ją nakładać. Dużym plusem jest jej cena, bo to tylko 11 zł.
13. Dopełnieniem makijażu ust jest konturówka EVELINE MAX INTENSE KOLOR w odcieniu 12 Pink. To również zgaszony róż, który świetnie komponuje się z powyższymi szminkami. Dobrze wygląda i długo się utrzymuje również solo. Kupiłam w Rossmanie za coś ok 8 zł.
i to już wszyscy moi ulubieńcy. (Uff! Przyrzekam, że kolejnym razem będzie krócej. )
A Wam coś ostatnio wyjątkowo przypadło do gustu?