Witajcie!
Już miałam ogromną nadzieję, że będziemy mieli piękną wiosenną pogodę. Miałam nadzieję, że w weekend wybiorę się na przejażdżkę rowerem. Niestety pogoda, a mianowicie nieustanny deszcz pokrzyżowały mi plany.
Dlatego w kolejnej kolorowej niedzieli pokażę Wam kolor pięknej , nasyconej śliwki od Rimmel :)
Szminka ALL IN ONE – koniec kompromisów!
Długotrwały kolor, komfort i nawilżenie
• To pierwsza taka szminka! The Only 1 odmienia bieg historii. Wielozadaniowa, wyjątkowa – odpowiada na wszystkie Twoje potrzeby.
• Doskonałe połączenie wyrazistego koloru, nawilżenia i całodziennego komfortu
• Specjalny kształt ułatwia aplikację
Mój kolor to 800 Under My Spell. Uwielbiam takie śliwkowe, fioletowo-bordowe odcienie na ustach. Szminka ma świetną konsystencję, jest kremowa, maślana i gładko sunie po ustach. Ma również przyjemny, owocowy zapach. Niestety mi nie bardzo odpowiada kształt tej pomadki. Niby miał ułatwiać aplikację, ale mi zdecydowanie przeszkadza. Nie potrafię ładnie wyrysować ust, dotrzeć do kącików. Muszę nakładać ją pędzelkiem. Bez konturówki w tym wypadku się nie obejdzie. Wolę te szminki które ścięte są w standardowy rożek. Kolejną kwestią jest to, że bardzo nierównomiernie się aplikuje, tworzą się prześwity. I to kolejny powód żeby nakładać ją pędzelkiem. Wówczas możemy uzyskać jednolity kolor.
Kolor jest przepiękny, szminka jest komfortowa w noszeniu... ale jest bardzo nietrwała. Znika przy pierwszym lepszym napoju lub jedzeniu. Na ustach zostaje jedynie obwódka koloru. Szkoda. Widziałam, że z tej serii pojawiły się również pomadki matowe jednak nie mam za bardzo chęci , aby je kupić. Under My Spell używam wtedy, gdy wychodzę gdzieś na krótko i wiem, że w tym czasie nie będę nic jeść ani pić.
Jak Wam się podoba ten kolor?
Media społecznościowe: