Dzisiaj była taka przepiękna , wiosenna pogoda , że od razu zapragnęłam koloru na ustach. Tym razem padło na piękny intensywny róż z Astor.
Astor Matte Color Butter to jedna z pierwszych pomadke matowych w kredce. Pamiętam, że kupiłam ja zanim pojawiły się słynne Crayon z Golden Rose. Jeśli chodzi o konsystencję pomadki to jest ona rzeczywiście bardzo przyjemna i maślana. Pomadka gładko sunie po ustach a kolor jest nasycony i nie tworzy przeswitow. Poza tym jej kształt umożliwia ładne wytypowanie kształtu warg. Nie potrzebujemy już konturowki. Kredka daje na ustach ładne wykończenie , ale fanki mocnego matu pewnie będą rozczarowane. A to dlatego, że nie daje ona bardzo intensywnego matu. Nazwałbym Ci raczej takim satynowym. W porównaniu do GR jest mniej matowa i niestety odrobinę mniej trwała. Jednak nie znaczy to, że nie trzyma się dobrze. U mnie pozostaje na ustach przez kilka godzin. Niestety przegrywa z jedzeniem. Natomiast przez to , że mocno nie zastyga jest bardzo komfortowa. Ja czuję się jakbym miała na ustach przyjemny balsam. Może sprawdzić się osobom, które mają problem ze spierzchmietymi wargami i takim które nie lubią uczucia ściągnięcia ust. Dużym plusem jest również to , że kredka jest wysuwaną więc nie musimy już jej temperowac.
Pozdrawiam!
Emi💋
Media społecznościowe: