Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anatomicals. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anatomicals. Pokaż wszystkie posty

czerwca 09, 2016

[DENKO] #5 MAJ 2016

[DENKO] #5 MAJ 2016
Witajcie!

Miesiąc maj minął nam bardzo szybko. Pewnie jeszcze szybciej dlatego, że mieliśmy aż dwa długie weekendy więc jeśli ktoś wziął urlop to ten miesiąc pracy był naprawdę krótki. Krótki, czy nie krótki to i tak nie zmienia to faktu, że nazbierało mi się trochę zużytych kosmetyków. A więc nie przedłużając zapraszam Was na krótkie recenzje.

Legenda:

Świetny produkt!
Przeciętny.
Uwaga bubel!!!



1. Anatomicals, śmiesznie owocowy żel pod prysznic. [RECENZJA] - miał ładne opakowanie i przyjemny , owocowy zapach. Jednak był dosyć rzadki i niewydajny. raczej nie kupię ponownie. Obecnie kończę żel z Oryginal Source.

2. VASELINE® Intensive Care Cocoa Radiant [RECENZJA]. Bardzo dobry, głęboko nawilżający balsam o pięknym zapachu kakao. Chętnie do niego wrócę, ale raczej zimą. Obecnie używam balsamu z Douglas.



3. Avon Naturals Hair Care, Stand Strength. [RECENZJA] Pisałam o niej ostatnio. Bardzo przyjemna odżywka w sprayu. Niestety nie wiem, czy jest jeszcze dostępna w ofercie Avon. Obecnie używam odżywki wygładzającej w sprayu Ziaja.

4.  BATISTE Dry Shampoo Tropical [RECENZJA] Bardzo lubię suche szampony Batiste, ale ten męczył mnie bardzo swoim zapachem. Kupię, ale w innej wersji zapachowej. Obecnie zużywam miniaturkę XXL Volume.


5. Caviariste PerLique , Theo Marvee [RECENZJA] Bardzo przyjemny tonik o ciekawej, żelowej konsystencji. Świetnie się sprawdzał jako serum nawilżające więc jeśli go gdzieś znajdę to być może kupię ponownie. Obecnie używam mgiełki różanej z Evree.

6. BIELENDA, Light Cream with triple action of acid AHA, PHA. Krem rozjaśniający, który był uzupełnieniem kuracji kwasem glikolowym. Na opakowaniu jest napisane, że jest to krem na dzień i na noc. Dla mnie jednak stosowany dwa razy w ciągu dnia był zbyt mocno wysuszający i złuszczający. Poza tym na noc był za lekki. Natomiast stosowany rano dobrze współgrał z makijażem. Zauważyłam również rozjaśnienie przebarwień dlatego chętnie do niego wrócę jesienią. Tym bardziej, że na pewno będę kontynuować kurację kwasami. Obecnie używam krem z Uriage.

7. ECOSPA, Spirulina ekstrakt glicerynowy. Bardzo lubię półprodukty. Ten świetnie się sprawdzał jako dodatek ujędrniający do glinek. Twarz była fajnie nawilżona i ujędrniona. Czasem dodawałam także do masek na włosy dzięki czemu były lepiej nawilżone. Kupię.

8. BIELENDA, Skin Clinic Professional, Super Power Sleeping Mezo Mask.[RECENZJA] Bardzo lubię tę serię z kwasami od Bielendy. Wszystkie produkty spisały się u mnie rewelacyjnie i na pewno do nich wrócę, gdy (odpukać) stan mojej cery się pogorszy. Nie używałam jej regularnie. Zazwyczaj wtedy, gdy widziałam , że coś zaczyna się wykluwać na twarzy. Obecnie mam też maskę nocną różaną ze Skin 79

9. Organiczne Błyskawicznie Wygładzające Serum Wokół Oczu Olej Kokosowy Virgin. [RECENZJA] . Krem pod oczy o bardzo dobrym składzie, świetnej konsystencji i zapachu. Niestety nie nawilżał na tyle dobrze, abym chciała do niego wrócić. Obecnie używam kremu pod oczy z Sylveco.

10. L'BIOTICA, Regenerujący krem do rzęs. Jakoś zmęczyłam ten krem, ale trwało to bardzo długo. Wcierałam go zarówno w linię rzęs jak i w brwi. Niestety nie polecam. Nie widziałam żadnych efektów. No może włoski były bardziej odżywione i błyszczące. Obecnie mam moje ulubione serum 4LongLashes.


11. MAYBELLINE, Super Stay 10h lip tint. Bardzo dobry produkt, który wpijał się w usta i nawet jeśli wierzchnia, błyszcząca warstwa się starła to usta i tak były zabarwione. Mój był w ciemnym, różowo-fuksjowym kolorze więc raczej rzadko go używałam. Niestety zmienił zapach więc go wyrzucam. Gdyby nie to, że teraz częściej noszę matowe pomadki na ustach to myślę, że skusiłabym się ponownie, ale na jaśniejszy odcień.

12. REVLON, Viral Radiance. Szminka, która dostałam w prezencie do jakiegoś zamówienia internetowego. Jest beznadziejna, ma brzydki bordowo-brązowy kolor z perłowymi drobinkami. Proponowałam koleżankom, siostrom ale nikt nie chciał więc trafia do kosza.

13. LADYCODE by Bell, Lip Tint. To był bardzo dziwny produkt, wazelina do ust , ale w neonowym różowym kolorze. Niestety nie polubiłam się z nią. Bo jako szminka była bardzo nietrwała, a jako balsam zbyt mało nawilżająca. Zdecydowanie bardziej lubię moje masełka z Nivea.

14. AVON, Plump Pout . Błyszczyk powiększający usta. Powiem Wam, że bardzo lubiłam ten produkt. Delikatnie chłodził i mrowił usta i rzeczywiście były one odrobinę powiększone. Miał delikatny, brzoskwiniowy kolor i ładny połysk. Chętnie do niego wrócę. Minusem jest to, że na dnie zostaje sporo produktu, którego nie da się wydobyć :(


15. MAYBELLINE, Lash Sensational. Kupiłam tę mascarę, bo była bardzo chwalona na blogach. Niestety nie polubiłam się z nią. Bardzo trudno było mi rozczesać rzęsy, niemiłosiernie mi je sklejała, a poza tym strasznie się odbijała. Nie wiem może to kwestia tego, że przez nieuwagę wzięłam wersję wodoodporną. Nie kupię więcej. Obecnie mam maskarę z Eveline.

16. LOVELY, Curling Pump Up Mascara. Nie pierwszy i nie ostatni raz w moim denku. Mam kolejne opakowanie w zapasie.


17. ZIAJA, BB aktywny krem na niedoskonałości. Jeżeli dla kogoś naturalnym kolorem skóry jest pomarańczowa skwarka rodem z solarium to polecam. Totalny bubel o okropnym kolorze i konsystencji. Ogromny minus dla Ziaji, którą ogólnie bardzo lubię. Jednak jeśli BB to tylko ten oryginalny, azjatycki.



18. ISANA, zmywacz do paznokci z acetonem. Również mój stały bywalec. Świetnie zmywa każdy lakier do paznokci. Ściągam nim także hybrydy. Mam już kolejną butelkę.



I na koniec garść próbek. Vichy Idealia i Idealia Sleep utwierdziły mnie w przekonaniu, że ta firma ma w swoich kosmetykach jakiś składnik, który mnie uczula. Dlatego tylko nie kupię ich filtrów , które są tak chwalone. Rival de Loop maseczka oliwkowa, dawała bardzo fajne nawilżenie i odświeżenie, bardzo lubię te saszetki. Z ampułkami Rival de Loop kiedyś lubiłam się bardziej, teraz konsystencja tych nawilżających jest dla mnie jakaś nieprzyjemna i lepka. Ale nawilżenie jest dobre. Avon Nutra Effect - Avon jak zwykle dużo obiecuje, ale wyciąg z nasion chia w tym kremie jest chyba na ostatnim miejscu. Nieładnie tak oszukiwać! Bielenda Brightening Face Cream SPF 30 to bardzo dobry krem na dzień. Te 2 saszetki starczyły mi na cały tydzień używania. Muszę się rozejrzeć za pełnowymiarowym opakowaniem. Egyptian Magic to krem , który dostałam w jednym z pudełek. Miał gęstą, woskową konsystencję a to za sprawą zawartości wosku pszczelego wysoko w składzie. trochę mnie przestraszył, ale buzia po nocy z nim była przyjemnie nawilżona i odżywiona. Skin 79 Purple BB cream , kocham chyba wszystkie kremy BB tej firmy. Tołpa dermo face zwykły żel do mycia twarzy, nie poradził sobie z demakijażem, nic specjalnego. Matrix So Long Damage miałam próbkę szamponu i odżywki, ale jakoś niczym szczególnym nie przyciągnęły mojej uwagi także raczej sie nie skuszę.

I to już wszystkie produkty, które zużyłam. Opróżniłam moje pudełeczko z próbkami także bardzo się cieszę, gdyż zawsze mi zalegają.

A jak Wam idzie wykańczanie produktów?
Buziaki!
EMI 

maja 25, 2016

[RECENZJA] Anatomicals, śmiesznie owocowy żel pod prysznic.

[RECENZJA] Anatomicals, śmiesznie owocowy żel pod prysznic.
Witajcie,
Nareszcie mamy ładną,  słoneczna pogodę.  Korzystam z tego całą parą i dopóki nie ma upałów jeżdżę do pracy rowerem i codziennie pokonuje ok. 30km. Muszę powiedzieć że taka przejażdżka działa na mnie bardzo relaksująco i oczyszczająco.  Mogę sobie w spokoju przemyśleć wiele spraw☺ polecam każdemu.

Dzisiaj przedstawię Wam żel pod prysznic który otrzymałam w tamtym roku w pudełku Inspired By Charlize Mystery. Czekał długo w zapasach, ale w końcu i na niego przyszła kolej.


To co się rzuca w oczy to jego bardzo charakterystyczna opakowanie. Jest ono kolorowe i oznaczone zabawnymi napisami. Bardzo dużym plusem jest pomka. Dzięki niej dozowanie żelu pod prysznicem jest bardzo wygodne.
Po wycisnieciu żel na dosyć rzadka konsystencję.  Jest przeźroczysty,  ale w kolorze fioletowym. Plusem jest jego zapach , owocowy. Ale nie są to świeże owoce bardziej... landrynki owocowe. Jest to taki bardziej słodki zapach. Niemniej jednak bardzo przyjemny.
Żel ma standardowy skład jak większość tego typu produktów z drogerii. Dobrze się pieni i myje. Niestety przez swoją wodnista konsystencję jest on niestety niewydajny. Jestem przyzwyczajona do gęstej piany zeli Dove a żeby taka uzyskać w przypadku tego produktu muszę wycisnąć kilka pompek.
Ale jest to fajny produkt o slicznym zapachu. Jeśli lubicie mieć na półce w łazience ladne pudełko i tak jak ja kupujecie żele kierując się zapachem to serdecznie Wam go polecam.

lipca 13, 2015

Inspired By Charlize Mystery. Co kryje pudełko?

Inspired By Charlize Mystery. Co kryje pudełko?
W maju zakończyła mi się subskrypcja Shiny Box, którą dostałam w prezencie Gwiazdkowym. W związku z tym, że mam sporo zapasów, a w pudełkach pojawiają się kosmetyki cały czas z tych samych kategorii postanowiłam, że nie będę jej przedłużać. Jednak podczas poszukiwań nowego podkładu natrafiłam na pudełka Inspired By i zdecydowałam się zakupić jedno z nich. A mianowicie jest to pudełko Karoliny Glinieckiej ,  blogerki modowej znanej pod pseudonimem Charlize Mystery. Nie jestem jakąś wielką fanką blogów modowych, tej pani również, a o wyborze pudełka zadecydowała wyłącznie jego zawartość. Pudełko w cenie regularnej kosztuje 99zł+przesyłka 10zł, ale w internecie możecie znaleźć różnego rodzaju kody rabatowe.
Pierwsze, co mnie zaskoczyło to wielkość pudełka. Jest ono dużo większe niż standardowe boxy.


Po otwarciu również cieszyło oczy, gdyż było po brzegi wypełnione kosmetykami. A to przecież lubimy najbardziej :)
Przejdźmy jednak do zawartości:


1. SKIN 79,VIP GOLD SUPER PLUS BB CREAM ,ŚREDNIA CENA: 130,00 ZŁ. 

 Niewątpliwie król całego pudełka i sprawca całego zamieszania. To opinii o nim szukałam w internecie i przez niego natrafiłam na pudełko. Obecnie na stronie producenta możecie go kupić za 99zł, a kupiłam pudełko taniej także reszta produktów trafiła do mnie w gratisie. Zakochałam się w tym kremie od pierwszego użycia. Ma cudowną kremową konsystencję, świetnie nawilża, a i krycie jest porządne. Niestety po kilku wypadach na żagle zaczyna być dla mnie za jasny dlatego domówiłam sobie również wersję bronzującą. Dzisiaj powinna do mnie przyjechać. Będę mieszać oba produkty.


















2. BIODERMAPŁYN MICELARNY SENSIBIO H2O ,ŚREDNIA CENA: 45,00 ZŁ

Tego płynu micelarnego chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Od jakiegoś czasu mam jego miniaturkę i stosuję na wyjazdach. Niestety nie potrafię zrozumieć jego fenomenu. Płyn jak płyn, a kosztuje krocie. Może jak będę używać codziennie, to zobaczę w czym tkwi sekret...



3. ANATOMICALS,ŻEL POD PRYSZNIC 

ŚREDNIA CENA: 18,00 ZŁ

 Produkt w bardzo ciekawym i zabawnym opakowaniu. Nie miałam produktów tej firmy także chętnie wypróbuję. Na razie trafił do pudełeczka z zapasami.




4. 4 PORY ROKU,ODŻYWKA 5 W 1 , ŚREDNIA CENA: 10,00 ZŁ

5. 4 PORY ROKU, SERUM DO RĄK I PAZNOKCI ,ŚREDNIA CENA: 10,00 ZŁ


Te dwa produkty to chyba największe zaskoczenie tego pudełka. Niedrogie, niepozorne , od rodzimego producenta. Odżywka jest w wygodnym pędzelku(jak korektory pod oczy). Po wmasowaniu jej w paznokcie ładnie błyszczą, a skórki są miękkie i zadbane. Serum ma bardzo wydajną formułę. Pompka dozuje niewielką jego ilość, ale 2 starczają na pokrycie dłoni. Ma cudowny, owocowy zapach.


 6. BALNEOKOSMETYKI,ŻEL DO MYCIA TWARZY ,ŚREDNIA CENA: 28,00 ZŁ

Mój tymiankowy żel Sylveco dobija dna także cieszę się, że będzie miał następcę - w sumie to już jest w użyciu. Pachnie syropem pomarańczowym, zawiera w sobie malutkie drobinki. Dobrze oczyszcza, ale jestem rozczarowana trochę SLS-em w składzie.




7. WYDAWNICTWO SQN,KSIĄŻKA "(NIE) MAM SIĘW CO UBRAĆ", CHARLIZE MYSTERY , ŚREDNIA CENA: 44,90 ZŁ

Nie jestem jakąś wielką fanką blogów modowych, nie śledzę  z zapałem aktualnych trendów. Chodzę w tym w czym mi wygodnie i dobrze się czuję. Ale książka jest ładnie wydana, w sztywnej okładce, jest w niej dużo zdjęć. Na razie stoi na półeczce, ale może komuś sprezentuję...tylko nie bardzo mam komu.



8. E.WEDEL, WEDLOWSKIE DESERY 3 SMAKI ,ŚREDNIA CENA: 14,50 ZŁ

A na koniec wisienka na torcie, czyli coś słodkiego. Czekolada jest niestety moją ogromną słabością, z którą codziennie staram się walczyć. Pralinki są , a raczej były przepyszne. W szczególności te o smaku kremu Brulee ;)


I to już całe pudełeczko. Jak się Wam podoba? Bo ja jestem bardzo zadowolona :)

To i inne pudełka możecie zamówić na stronie INSPIRED BY

Standardowe pudełko zamówicie na stronie SHINY BOX

Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger