Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bingo Spa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bingo Spa. Pokaż wszystkie posty

lutego 04, 2018

ILE KOSMETYKÓW POSIADA BLOGERKA URODOWA cz.2 PIELĘGNACJA CIAŁA

ILE KOSMETYKÓW POSIADA BLOGERKA URODOWA cz.2 PIELĘGNACJA CIAŁA
Witajcie!

Ostatni post z moimi kosmetycznymi zapasami cieszył się Waszym ogromnym zainteresowaniem i dlatego wracam z kolejnym postem z tej serii.

Dzisiejszy wpis będzie dotyczył pielęgnacji ciała, a że jest tych produktów sporo to bez zbędnego przedłużania zapraszam do czytania.

Kąpiel/Prysznic

Bardzo lubię relaksować się w wannie pełnej pachnącej piany, ale na co dzień nie mam na to czasu. Zazwyczaj stawiam na szybki prysznic i do tego celu wybieram pięknie pachnący żel pod prysznic. Bardzo lubię żele Be Beauty z Biedronki, są one duże, mają bardzo fajne zapachy i nie przesuszają mojej skóry. Ostatnio zdecydowałam się na wersję Tropical Paradise, która pachnie jak Pina Colada oraz Sweet Marakuja. Ze względu na wielkość tych produktów używam ich najczęściej jako płyny do kąpieli , gdyż intensywnie pachną i dają dużo piany. Natomiast bardzo kiepską pianę daje Dove Shower Foam. Ma piękny, klasyczny zapach kremu Dove , ale niestety piana jest bardzo rzadka i taka płynna. Niestety bardzo się nim rozczarowałam i używam do mycia rąk. Często pojawiają się u mnie także produkty do mycia ciała od Alterra. Mają dobre, naturalne składy, ciekawe zapachy, a przy tym są naprawdę niedrogie. Kremowy Olejek pod prysznic był bardzo specyficznym produktem. Miał lekko kwiatowy zapach. Produkt słabo się pienił, ale za to skóra po jego użyciu jest bardzo miękka i nawilżona.


Peeling

To jedne z moich ulubionych kosmetyków i zawsze mam w domu jakiś peeling. Często wykonuję też swój własny peeling z fusów po kawie, do którego dorzucam różne dodatki w zależności od potrzeb. Obecnie posiadam peeling kawowy Nacomi o zapachu kokosowym. Szczerze to nie polubiłam się z tym peelingiem, gdyż strasznie mi się rozsypuje podczas użytkowania. Dolewam do niego olejki, aby lepiej trzymał się ciała. Ale samo działanie jest świetne, to niezły zdzierak. Bardzo fajnie w tym zakresie sprawdza się również sól borowinowa z Bingo Spa. Często dosypuję ją do wody, ale także wykonuję nią masaż ciała. Sól jest taka jakby mokra w związku z tym świetnie sprawdza się w roli peelingu. Ostatnim moim nabytkiem jest ujędrniająco-wygładzający peeling Vianek. Mielone pestki malin są zatopione w maślanej konsystencji. Produkt pachnie jak kisiel malinowy, a skóra jest po nim natłuszczona. Nie trzeba już używać balsamu, ani olejku.
 



Olejki do ciała

Niestety nawilżanie ciała to moja największa zmora. Niestety nie lubię tego robić, muszę wręcz się zmuszać. Całe szczęście są olejki, którymi można ten proces skrócić do minimum. Czasami wlewam olejek do wanny lub smaruję jeszcze wilgotną skórę, a następnie delikatnie osuszam ręcznikiem. Świetnie w tym zakresie sprawdzał się olejek Equilibra. Szkoda tylko, że jego pojemność była taka niewielka. Olejek Khadi z Lotosem ma piękny różowy kolor oraz orientalny zapach. Jego używanie jest czystą przyjemnością. Dodatkowym plusem jest wygodna pompka, która ułatwia aplikację. Ostatnim olejkiem jest Bandi z UV6. Zostawiłam go sobie na lato. Wiem, że to niewielka ochrona, ale myślę że będzie w sam raz na końcówkę wakacji lub te mniej słoneczne dni.




Balsamy

W związku z tym, że balsamowanie idzie mi ciężko to i balsamów mam sporo. Oczywiście staram się rozdawać większość po rodzinie, ale te najciekawsze zostawiam sobie i próbuję się zmuszać do regularnego ich używania. Balsam Eveline malina nordycka to duża butla z wygodną pompką. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że nie zawiera parafiny. Jak na razie czeka nieotwarta w zapasach. Tak samo w zapasach nieruszona czeka emulsja do ciała SPF30 Lirene oraz Bandi UV Expert balsam kojąco-nawilżający. Lato w tamtym roku było jakie było, a my też nie byliśmy nigdzie na wakacjach za granicą w związku z czym te produkty nie zostały ani razu użyte. AA Sun łagodzący balsam po opalaniu ma żelową konsystencję i bardzo skutecznie chłodzi skórę. Jednak niemiło się go używa, gdy jest chłodno dlatego czeka do lata. Bardzo polubiłam się z balsamem Palmers Coconut Oil. Jego zapach nie jest typowo kokosowy i dosyć delikatny. Sam balsam dobrze nawilża i w miarę szybko się wchłania. To kolejny balsam tej marki, który dobrze mi się sprawdza, aczkolwiek wersja z masłem shea była bardziej treściwa i chyba bardziej mi odpowiadała. 

Natomiast zimą najbardziej lubię używać wszelkiego rodzaju maseł do ciała. Lubię bardzo to otulające uczucie jakie dają mi tego typu produkty. Obecnie moim hitem jest masło z Nacomi o zapachu shake bananowego. Na pewno nie jest to produkt dla osób, które nie lubią tłustej warstwy na skórze, ale rano skóra jest bardzo nawilżona i pachnąca.




I to już wszystkie produkty do pielęgnacji ciała, które posiadam. Następnym razem przedstawię Wam kosmetyki do dłoni oraz stóp.


A Wy czego używacie do pielęgnacji i kąpieli?

Pozdrawiam

Emi

stycznia 07, 2016

[DENKO] GRUDZIEŃ 2015

[DENKO] GRUDZIEŃ 2015
Witajcie!

Koniec roku i Święta skłoniły mnie do porządków . Także w moich kosmetycznych szafeczkach. Pora wyrzucić opakowania po zużytych w poprzednim miesiącu kosmetykach. Tym bardziej , że w grudniu przybyło mi sporo nowych, ale o tym innym razem.

Dzisiaj zajmijmy się pustakami :)

Świetny! 
Przeciętny.
Bubel.



1. Evrēe, Hand Care Max Repair, Regenerujący krem do rąk jeden z lepszych kremów do rąk jaki miałam okazję używać i bardzo chętnie do niego wrócę, a także wypróbuję wersję w różowej tubce. Obecnie używam Vaseline .

2.  EFEKTIMA SUNFREE-SPA Balsam brązujący bardzo przyjemny balsam z niezłym składem. Był gęsty i nawilżał skórę. Opalenizna była delikatna. I przede wszystkim nie miał tego charakterystycznego dla samoopalaczy zapachu. Myślę, że znalazłam zastępstwo dla Zjaji Sopot, której dotychczas najczęściej używałam. Obecnie używam pianki Vita Liberata.

3. GARNIER FRUCTIS GOODBYE DAMAGE Szampon Wzmacniający. Nie przypuszczałam , że tak bardzo polubię szampon (i nie tylko) z tej serii. Włosy po nim były ładnie odbite od nasady i długo świeże. Nie podrażnił mi skóry głowy, świetnie oczyszczał. Chętnie do niego wrócę. Obecnie używam szamponu John Frieda do włosów blond.

4. Energetyzujący żel pod prysznic - Luksja Care Pro Revive Pomegranate & Maracuya. Bardzo lubię zapach granatu i owoców egzotycznych, ale jednak ten żel pod prysznic nie bardzo mi pasował. Niby dobrze się pienił i mył, ale jednak używałam go na siłę. Mógłby być bardziej gęsty.  Zdecydowanie wolę kremowe żele Dove. Obecnie mam tropikalny żel Adidas.

5. Bourjois 1,2,3 Perfect. Podkład do twarzy. Lubię podkłady Bourjois. Ten jednak jakoś mnie nie zachwycił. Był dobry, ładnie krył i przyzwoicie się trzymał na mojej twarzy. Był jednak dla mnie zbyt matowy. Zdecydowanie bardziej wolę Healthy Mix ze względu na jego rozświetlające wykończenie. Wierna jednak pozostaję jak na razie kremom BB ze SKIN79 oraz pudrom mineralnym Annabelle.

6. Laboratorium NOVA Odżywczo-Wygładzający Krem Pod Oczy GoCranberry - 30ml . Powiem Wam szczerze, że sama nie wiem co sądzić o tym produkcie. Z jednej strony byłam nawet zadowolona z ego działania, a z drugiej jego rzadka konsystencja doprowadzała mnie do szału. Obecnie zdecydowałam się na kokosowy krem z Dr Organic.


7,8. Masło Kakaowe oraz Olej Kokosowy z EcoSpa zostały w głównej mierze wykorzystane przeze mnie do produkcji Balsamu do mycia twarzy. Świetnie się w tym kosmetyku sprawują. Dobrze doczyszczają makijaż a jednocześnie nawilżają skórę. Pozostałości oleju kokosowego zużyłam do olejowania włosów, a masło kakaowe jako balsam do ciała. Na pewno kupię ponownie.

9. Czerwona Glinka Mikronizowana również pochodzi ze sklepu EcoSpa. Używałam jej głównie , gdy moja skóra potrzebowała mocniejszego oczyszczenia. Bardzo łatwo się ją rozrabiało, dobrze łączyła się z olejami lub ekstraktami. Niestety miała tendencję do wysuszania mojej skóry więc następnym razem skuszę się na inny "kolor". Na chwilę obecną nie mam żadnej glinki w swoich zbiorach. Używam maseczek Babuszki Agafii w saszetkach.


10. Alterra, Maska do Włosów , Bio Owoc Granatu. Miałam z tej serii zarówno szampon do włosów jak i maskę. Nie były to buble, ale na mojej głowie jakiegoś szału nie zrobiły. Obecnie z tych delikatniejszych produktów do włosów testuję szampon i olejek Babydream.

11. Alterra, olejek do twarzy z owocem granatu. Bardzo lubiłam ten olejek i nakładałam na twarz w czasie maksymalnego przesuszenia. Świetnie się sprawdził także na włosach. Chętnie do niego wrócę, był na pewno lepszy niż winogronowy. Obecnie mam czyste oleje: jojoba i z nasion truskawki.

12. Diamond Cosmetics. Semilac, Base. Baza pod lakiery hybrydowe. Bardzo dobry produkt, Świetnie się na niej trzymały zarówno hybrydy jak i zwykły lakier ( często tak robię, gdy paznokieć pęknie mi w niewygodnym miejscu). Niestety obecnie nie robię hybryd , gdyż dostałam okropnego uczulenia na Semilac. Będę sprawdzać na co konkretnie.

13. AVON, Nail Expert, lakier do paznokci w naturalnym kolorze. Ten lakier mam od kilku ładnych lat , a on nadal jest rzadki. Nie lubię go , bo lubi ściekać z paznokcia. Poza tym ma bardzo znikomy kolor, a ja nie noszę takich transparentnych kolorów. Ale trzeba mu przyznać, że świetnie się sprawdzał gdy byłam na studiach i gdy pracowałam w szpitalu. Paznokcie nim pomalowane wyglądały bardzo naturalnie, a jednocześnie ładnie i zdrowo ( a nie można było mieć pomalowanych paznokci, ew. odżywką ).




14. Bingo Spa, sół do kąpieli siarczanowo-magnezowa. Sól ta miała bardzo silny, eukaliptusowy zapach ( trochę jak olejek Olbas), ale przez to dawała mocny efekt odprężający. Zawiera SLS przez c delikatnie się pieni, ale nie wysusza skóry Bardzo lubię sole do kąpieli tej firmy i na pewno kupię tę lub jakiś inny wariant.

15.L'Oreal Volume Million Lashes. wersja standardowa kultowego tuszu. Był bardzo dobry, świetnie pogrubiał rzęsy, ale nie wydłużał ich tak bardzo jak wersja So Couture. Ona pozostaje nadal moim ulubieńcem. W zapasie czeka jeszcze zielona Feline, a obecnie męczę się z ogromną szczotą tuszu Avon BIG & FALSE.


16. Alterra, Szampon do włosów, Bio Morela i Bio Pszenica. W przeciwieństwie do wersji z granatem ta sprawdziła się na moich włosach dużo lepiej. Jak trochę uszczuplę moje zapasy to chętnie do niego wrócę, a także spróbuję maskę lub odżywkę z tej serii.

17.  Cztery Pory Roku Skoncentrowane Serum do Rąk i Panokci. Produkt , który na początku mi się podobał, później jednak bardzo mnie rozczarował. Niestety nie wrócę do niego.

18. Eveline, SOS pomadka do ust. To chyba jedyny bubel w tym zestawieniu. Pomadka miała tak okropny smak, który doprowadzał mnie do mdłości, że nie jestem w stanie stwierdzić czy działanie było w porządku. Po prostu wyrzucam, gdyż nie mogę jej używać.




Oraz kilka próbek:

19. Dr Organic, Szampon do włosów z olejem arganowym. Szampon bardzo fajnie oczyścił włosy jednak po takiej małej próbce trudno mi stwierdzić jakie działanie miał na moje włosy.

20. Vita Liberata, balsam brązujący do ciała. Również dobry produkt opalający - posmarowałam nim sobie dekolt. Jednak pianka bardziej mi odpowiada.

21. Ziaja, liscie zielonej oliwki. Bardzo lubię maseczki Ziaji i często je kupuję. Ta wersja również była w porządku. Fajnie oczyszczała i nawilżała skórę.

I to wszystkie produkty, które zużyłam w grudniu. Nie było tego jakoś bardzo dużo, gdyż jakiś czas temu robiłam generalne porządki i wyrzuciłam to, czego nie używam.
Zrobiłam również zdjęcia produktów, które aktualnie posiadam i posegregowałam je na kategorie. Myślałam o zrobieniu serii KOLEKCJE KOSMETYCZNE w której pokazałabym co mam i napisałabym krótkie recenzje. Chciałabym wykończyć większość kosmetyków i zostawić sobie po 1-2 z każdej kategorii takich, które naprawdę mi odpowiadają.

Tylko, czy byłybyście zainteresowane taką serią?


Pozdrawiam
EMI :)

grudnia 03, 2015

[NOWOŚCI] LISTOPAD 2015

[NOWOŚCI] LISTOPAD 2015
Witajcie!

Ostatnio pożegnałam w DENKU wiele zużytych produktów, także zapraszam Was dzisiaj na post z NOWOŚCIAMI. A tych w tym miesiącu również nie zabrakło :)

ALLEGRO

W tym m-cu sporą część funduszy przeznaczyłam na profesjonalny zestaw do kwasów od Bielendy. Obecnie stosuję kwas glikolowy 20%. Jestem po 4 zabiegach i muszę powiedzieć, że moja skóra wygląda rewelacyjnie. Ale Wam opiszę wszystko dokładniej po serii 10 zabiegów.


JASMIN

Czekając któregoś dnia na Dworcu Centralnym na pociąg weszłam do Drogerii Jasmin. I wyszłam stamtąd z od dawna przeze mnie chcianym Miodowym Mydełkiem od Babuszki Agaffi. Kupiłam również 3 maseczki w saszetkach tej firmy, gdyż bardzo je lubię, a obecnie nie mam żadnych masek oprócz glinek, które mi się chyba trochę przejadły. Dodatkowo w moje oczy wpadły Aktywatory Młodości od firmy AVA. Wzięłam Hydranov (moja skóra 1-2 dni po zabiegu kwasami jest mocno wysuszona) oraz Witaminę C.

 ROSSMANN

Nie poszalałam za bardzo na promocji w Rossmanie. Kupiłam nawet mniej niż miałam zamiar. Do mojego koszyczka wpadły kremowe cienie Maybelline Color Tattoo w odcieniach Creme de Rose i Creamy Beige. Z matowych szminek tej firmy skusiłam się na jasnoróżowy, delikatny odcień Color Sensational 940. Dołożyłam do tego tusz do rzęs L'Oreal VML Feline. Znalazło się również miejsce dla matowego lakieru do paznokci Wibo oraz pomadki ochronnej Lovely ( ale nie znalazło się miejsce na zdjęciu, gdyż oba produkty zostawiłam na biurku w pracy). Poza promocją kupiłam pędzelek do nakładania maseczek.

WYGRANA

 Było mi niezmiernie miło przetestować kolejny produkt od SKIN79 czyli maskę w płacie I'm Refreshing. Tę możliwość dała mi Patrycja z bloga INTERENDO. To prawdziwa skarbnica wiedzy na temat kosmetyków azjatyckich. 

AUCHAN

Skusiłam się na kolejną sól od Bingo Spa. Borowinowa bardzo przypadła mi do gustu. Ta ma mocny zapach eukaliptusa - tak jak olejki, którym smaruje się dziecko żeby ułatwić oddychanie podczas kataru. Mnie ten zapach bardzo mocno relaksuje. Sól ma dodatek SLS (ale na szarym końcu) więc się lekko pieni. 

KRINGLE CANDLE

W jednym ze sklepów z gadżetami do domu odkryłam świece Kringle Candle. Skusiłam się na 2 Daylighty o zapachu Coozy Cabin (prezent dla koleżanki) oraz Autumn Rain w którym momentalnie się zakochałam. Myślę, że zainwestuję w świecę lub chociażby kupię wosk o tym przepięknym i świeżym zapachu.

PREZENT

A to już paka od mojej siostry, która pracuje w agencji robiącej gazetki reklamowe. Czasem dzieli się ze mną tymi dobrociami. Chyba nie będę komentować :D Lakier Celia ON TOP już widziałyście. Na zdjęciu zabrakło zestawu peeling+balsam od Eveline o zapachu trawy cytrynowej (podzieliłam się z teściową ;) ) , żelu do brwi Eveline (niestety był za ciemny więc oddałam koleżance) oraz odżywki do rzęs również Eveline ( to już skleroza ).

I tyle dobrego :)

A co tam u Was wpadło do koszyczka?

października 22, 2015

[ZADBAJ O SIEBIE NATURALNIE] Sól borowinowa do kąpieli i okładów BingoSpa

[ZADBAJ O SIEBIE NATURALNIE] Sól borowinowa do kąpieli i okładów BingoSpa
Witajcie!

Wieczory robią się coraz dłuższe i coraz chłodniejsze. Jesień i zima to czas kiedy coraz częściej zamiast szybkiego orzeźwiającego prysznica wybieram dłuższą, rozgrzewającą kąpiel (ale oczywiście nie codziennie). Będąc jeszcze na studiach często miałam praktyki w uzdrowiskach i sanatoriach. To tam właśnie spotkałam się z pewnym przyjemnym torfem, czyli BOROWINĄ. Okłady i kąpiele borowinowe są bardzo popularne, gdyż dobrze działają na cały nasz organizm. Dlatego, gdy zobaczyłam w sklepie sól borowinową (a i tak jakąś sól chciałam zakupić) firmy BingoSpa to bez wahania po nią sięgnęłam.


Bingo Spa - Sól borowinowa do okładów i kąpieli.

Borowina należy do torfów. Jest masą organiczną powstałą z roślin na skutek procesów humifikacji (próchnienia) pod wpływem bakterii tlenowych i beztlenowych w środowisku obfitującym w wodę.
Borowina niska jest najczęściej spotykana i występuje w 89% torfowisk w Polsce. Powstaje w miejscach po jeziorach, w zarastających korytach rzek, z roślin wymagających dużej ilości soli mineralnych. Zawartość części mineralnych może w niej dochodzić do 50% suchej masy. Do celów leczniczych nadaje się jednak borowina nie zawierająca więcej niż 25% części mineralnych. Ze względu na dużą zawartość metali alkalicznych w połączeniu z kwasami humusowymi i występujący w związku z tym odczyn alkaliczny, istnieją tu warunki sprzyjające rozwojowi mikroorganizmów. Sprzyja to szybszemu rozkładowi roślin torfotwórczych oraz uwalnianiu z tych roślin białek, cukrów, pektyn, alkaloidów, żywic i wosków. Duży stopień rozkładu borowiny niskiej zwiększa jej wartość leczniczą.
  • składniki organiczne -niecałkowicie rozłożone składniki roślinne np. lignina, celuloza, bituminy (woski, żywice, asfalty, tłuszcze), 
  • kwasy huminowe - fulwokwasy, kwasy humusowe, aminokwasy. 
    Kwasy huminowe powodują:
    • hamowanie aktywności hialuronidazy i innych enzymów, 
    • pobudzanie funkcji granulocytów, 
    • wiązanie oligosacharydów na powierzchni komórek, 
    • pobudzanie mięśni gładkich, 
    • rozszerzenie naczyń krwionośnych, 
    • tworzenie połączeń kompleksowych z różnymi związkami, 
    • hamowanie syntezy prostaglandyn, sorpcję i wymianę jonową z jonami innych metali. 
  • substancje czynne biologicznie typu hormonalnego. Działanie hormonalne borowin, polega na pobudzaniu wydzielania hormonów jajnikowych, nadnerczowych i przysadkowych oraz bezpośrednim działaniu ciał estrogennych występujących w borowinie, 
  • enzymy, antybiotyki oraz składniki mikrobiologiczne
  • składniki nieorganiczne - sole minerale tj. siarczany magnezu, potasu, glinu, sodu, związki żelaza, krzemu i wapnia.
W borowinowej soli BingoSpa zastosowano ekstrakt  borowinowy, który gwarantuje maksymalne wyizolowanie wszystkich substancji czynnych z borowiny z zachowaniem jej właściwości terapeutycznych. Ekstrakt borowinowy jest  “esencją” tego co w borowinie najcenniejsze i wartościowe. 
Kąpiel w borowinowej soli BingoSpa można stosować :
  • w ogólnych zabiegach pielęgnacyjnych ciała,
  • w kuracjach antycellulitowych,
  • przy niedomaganiach narządów ruchu,
  • jako uzupełnienie leczenia chorób reumatycznych i zwyrodnieniowych,
Borowina nie tylko leczy, ale również wspaniale pielęgnuje skórę.  przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry i zapewnia zachowanie pięknego wyglądu na długie lata. Borowina w zabiegach modelujących sylwetkę, likwidujących cellulit oraz rozstępy ma zasadnicze znaczenie odtoksyczniania tkanek objętych cellulitem, a co za tym idzie znacznemu zmniejszeniu skórki pomarańczowej oraz utracie centymetrów poprzez przyspieszenie metabolizmu komórkowego.  Poprawia jędrność skóry, która staje się napięta i gładka.
W soli borowinowej BingoSpa ekstrakt z borowiny wspomaga wyciąg z lawendy oraz przyswajalne związki magnezu.

źródło: http://www.bingosklep.com/

Sól otrzymujemy w dużym plastikowym słoiku o wadze 1,35 kg. Jest to naprawdę duża pojemność, ale na 1 kąpiel borowinową producent zaleca nam wsypać do wanny z ciepłą wodą aż 4 nakrętki kosmetyku. W związku z tym produktu starczy nam tak naprawdę tylko na kilka kąpieli. Sama sól jest dosyć zbita i jakby lekko wilgotna. Ma ładny , lekko lawendowy zapach przez co dodatkowo relaksuje podczas kąpieli. Po wyjściu z wanny skóra jest dobrze nawilżona i napięta. Jeśli chodzi o działanie antycellulitowe to niestety nie wierzę w takie cuda, ale produkt na pewno ładnie wygładza i ujedrnia skórę. Najczęściej jednak używałam jej jako solnego peelingu do ciała. I w tej roli spisała się naprawdę rewelacyjnie. Produkt jest na tyle wilgotny i zbity , że nie wysypuje nam się przez palce i można go wygodnie zaaplikować na zwilżoną skórę. Oczywiście sól będzie się powoli rozpuszczała, ale nie na tyle szybko abyśmy nie mogli natrzeć nią ciała. Sól jest dosyć ostra także jeśli macie delikatną bądź wrażliwą skórę to trzeba uważać. Takich peelingów i kąpieli nie polecam również osobom świeżo po goleniu czy depilacji - będzie piekło. Po masażu solą skóra jest lekko zaczerwieniona , ale za to idealnie wygładzona wręcz wypolerowana. Po zmyciu kosmetyku pozostaje na niej delikatny , nawilżający filtr ale nie jest on tłusty. Jest to delikatniejsze niż po peelingach z olejkiem, ale skóra nie jest wysuszona i ściągnięta.

Jednym słowem bardzo polecam Wam ten produkt i na pewno będąc następnym razem w sklepie rozejrzę się za jakimś innym wariantem soli tej firmy. Widziałam kilka fajnych propozycji.
Produkt możecie zamówić w sklepie internetowym producenta: http://www.bingosklep.com
Ja swój słoiczek kupiłam w Auchan za ok 17 zł.

Buziaki!
Emi


* Post nie jest sponsorowany, a prezentowany kosmetyk kupiony przeze mnie

Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger