stycznia 07, 2016

[DENKO] GRUDZIEŃ 2015

Witajcie!

Koniec roku i Święta skłoniły mnie do porządków . Także w moich kosmetycznych szafeczkach. Pora wyrzucić opakowania po zużytych w poprzednim miesiącu kosmetykach. Tym bardziej , że w grudniu przybyło mi sporo nowych, ale o tym innym razem.

Dzisiaj zajmijmy się pustakami :)

Świetny! 
Przeciętny.
Bubel.



1. Evrēe, Hand Care Max Repair, Regenerujący krem do rąk jeden z lepszych kremów do rąk jaki miałam okazję używać i bardzo chętnie do niego wrócę, a także wypróbuję wersję w różowej tubce. Obecnie używam Vaseline .

2.  EFEKTIMA SUNFREE-SPA Balsam brązujący bardzo przyjemny balsam z niezłym składem. Był gęsty i nawilżał skórę. Opalenizna była delikatna. I przede wszystkim nie miał tego charakterystycznego dla samoopalaczy zapachu. Myślę, że znalazłam zastępstwo dla Zjaji Sopot, której dotychczas najczęściej używałam. Obecnie używam pianki Vita Liberata.

3. GARNIER FRUCTIS GOODBYE DAMAGE Szampon Wzmacniający. Nie przypuszczałam , że tak bardzo polubię szampon (i nie tylko) z tej serii. Włosy po nim były ładnie odbite od nasady i długo świeże. Nie podrażnił mi skóry głowy, świetnie oczyszczał. Chętnie do niego wrócę. Obecnie używam szamponu John Frieda do włosów blond.

4. Energetyzujący żel pod prysznic - Luksja Care Pro Revive Pomegranate & Maracuya. Bardzo lubię zapach granatu i owoców egzotycznych, ale jednak ten żel pod prysznic nie bardzo mi pasował. Niby dobrze się pienił i mył, ale jednak używałam go na siłę. Mógłby być bardziej gęsty.  Zdecydowanie wolę kremowe żele Dove. Obecnie mam tropikalny żel Adidas.

5. Bourjois 1,2,3 Perfect. Podkład do twarzy. Lubię podkłady Bourjois. Ten jednak jakoś mnie nie zachwycił. Był dobry, ładnie krył i przyzwoicie się trzymał na mojej twarzy. Był jednak dla mnie zbyt matowy. Zdecydowanie bardziej wolę Healthy Mix ze względu na jego rozświetlające wykończenie. Wierna jednak pozostaję jak na razie kremom BB ze SKIN79 oraz pudrom mineralnym Annabelle.

6. Laboratorium NOVA Odżywczo-Wygładzający Krem Pod Oczy GoCranberry - 30ml . Powiem Wam szczerze, że sama nie wiem co sądzić o tym produkcie. Z jednej strony byłam nawet zadowolona z ego działania, a z drugiej jego rzadka konsystencja doprowadzała mnie do szału. Obecnie zdecydowałam się na kokosowy krem z Dr Organic.


7,8. Masło Kakaowe oraz Olej Kokosowy z EcoSpa zostały w głównej mierze wykorzystane przeze mnie do produkcji Balsamu do mycia twarzy. Świetnie się w tym kosmetyku sprawują. Dobrze doczyszczają makijaż a jednocześnie nawilżają skórę. Pozostałości oleju kokosowego zużyłam do olejowania włosów, a masło kakaowe jako balsam do ciała. Na pewno kupię ponownie.

9. Czerwona Glinka Mikronizowana również pochodzi ze sklepu EcoSpa. Używałam jej głównie , gdy moja skóra potrzebowała mocniejszego oczyszczenia. Bardzo łatwo się ją rozrabiało, dobrze łączyła się z olejami lub ekstraktami. Niestety miała tendencję do wysuszania mojej skóry więc następnym razem skuszę się na inny "kolor". Na chwilę obecną nie mam żadnej glinki w swoich zbiorach. Używam maseczek Babuszki Agafii w saszetkach.


10. Alterra, Maska do Włosów , Bio Owoc Granatu. Miałam z tej serii zarówno szampon do włosów jak i maskę. Nie były to buble, ale na mojej głowie jakiegoś szału nie zrobiły. Obecnie z tych delikatniejszych produktów do włosów testuję szampon i olejek Babydream.

11. Alterra, olejek do twarzy z owocem granatu. Bardzo lubiłam ten olejek i nakładałam na twarz w czasie maksymalnego przesuszenia. Świetnie się sprawdził także na włosach. Chętnie do niego wrócę, był na pewno lepszy niż winogronowy. Obecnie mam czyste oleje: jojoba i z nasion truskawki.

12. Diamond Cosmetics. Semilac, Base. Baza pod lakiery hybrydowe. Bardzo dobry produkt, Świetnie się na niej trzymały zarówno hybrydy jak i zwykły lakier ( często tak robię, gdy paznokieć pęknie mi w niewygodnym miejscu). Niestety obecnie nie robię hybryd , gdyż dostałam okropnego uczulenia na Semilac. Będę sprawdzać na co konkretnie.

13. AVON, Nail Expert, lakier do paznokci w naturalnym kolorze. Ten lakier mam od kilku ładnych lat , a on nadal jest rzadki. Nie lubię go , bo lubi ściekać z paznokcia. Poza tym ma bardzo znikomy kolor, a ja nie noszę takich transparentnych kolorów. Ale trzeba mu przyznać, że świetnie się sprawdzał gdy byłam na studiach i gdy pracowałam w szpitalu. Paznokcie nim pomalowane wyglądały bardzo naturalnie, a jednocześnie ładnie i zdrowo ( a nie można było mieć pomalowanych paznokci, ew. odżywką ).




14. Bingo Spa, sół do kąpieli siarczanowo-magnezowa. Sól ta miała bardzo silny, eukaliptusowy zapach ( trochę jak olejek Olbas), ale przez to dawała mocny efekt odprężający. Zawiera SLS przez c delikatnie się pieni, ale nie wysusza skóry Bardzo lubię sole do kąpieli tej firmy i na pewno kupię tę lub jakiś inny wariant.

15.L'Oreal Volume Million Lashes. wersja standardowa kultowego tuszu. Był bardzo dobry, świetnie pogrubiał rzęsy, ale nie wydłużał ich tak bardzo jak wersja So Couture. Ona pozostaje nadal moim ulubieńcem. W zapasie czeka jeszcze zielona Feline, a obecnie męczę się z ogromną szczotą tuszu Avon BIG & FALSE.


16. Alterra, Szampon do włosów, Bio Morela i Bio Pszenica. W przeciwieństwie do wersji z granatem ta sprawdziła się na moich włosach dużo lepiej. Jak trochę uszczuplę moje zapasy to chętnie do niego wrócę, a także spróbuję maskę lub odżywkę z tej serii.

17.  Cztery Pory Roku Skoncentrowane Serum do Rąk i Panokci. Produkt , który na początku mi się podobał, później jednak bardzo mnie rozczarował. Niestety nie wrócę do niego.

18. Eveline, SOS pomadka do ust. To chyba jedyny bubel w tym zestawieniu. Pomadka miała tak okropny smak, który doprowadzał mnie do mdłości, że nie jestem w stanie stwierdzić czy działanie było w porządku. Po prostu wyrzucam, gdyż nie mogę jej używać.




Oraz kilka próbek:

19. Dr Organic, Szampon do włosów z olejem arganowym. Szampon bardzo fajnie oczyścił włosy jednak po takiej małej próbce trudno mi stwierdzić jakie działanie miał na moje włosy.

20. Vita Liberata, balsam brązujący do ciała. Również dobry produkt opalający - posmarowałam nim sobie dekolt. Jednak pianka bardziej mi odpowiada.

21. Ziaja, liscie zielonej oliwki. Bardzo lubię maseczki Ziaji i często je kupuję. Ta wersja również była w porządku. Fajnie oczyszczała i nawilżała skórę.

I to wszystkie produkty, które zużyłam w grudniu. Nie było tego jakoś bardzo dużo, gdyż jakiś czas temu robiłam generalne porządki i wyrzuciłam to, czego nie używam.
Zrobiłam również zdjęcia produktów, które aktualnie posiadam i posegregowałam je na kategorie. Myślałam o zrobieniu serii KOLEKCJE KOSMETYCZNE w której pokazałabym co mam i napisałabym krótkie recenzje. Chciałabym wykończyć większość kosmetyków i zostawić sobie po 1-2 z każdej kategorii takich, które naprawdę mi odpowiadają.

Tylko, czy byłybyście zainteresowane taką serią?


Pozdrawiam
EMI :)
Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger