Pokazywanie postów oznaczonych etykietą long4lashes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą long4lashes. Pokaż wszystkie posty

kwietnia 24, 2016

[NOWOŚCI ] KWIECIEŃ 2016

[NOWOŚCI ] KWIECIEŃ 2016
Witajcie!

Dzisiaj przychodzę do Was z postem na temat nowości pielęgnacyjnych, które niedawno trafiły do mojej kosmetyczki. Pojawiło się również kilka nowości kolorowych jednak o nich przygotuje oddzielny post już po zakończeniu drogeryjnych promocji ☺


Na początku miesiąca okazało się ze Drogerie Polskie które mają sklep w mojej rodzimej miejscowości maja promocje -30% na kosmetyki Sylveco. Dlatego wysłałam siostrę po mały zapas. Jak wiecie uwielbiam ich kosmetyki i chętnie do nich wracam.

1. Sylveco, lipowy płyn micelarny. (Recenzja) Cieszę się, że zużyłam już Bioderme Sensibio i wreszcie mogłam do niego wrócić.  Świetnie zmywa makijaż a przy tym pielęgnuje moją cerę. 

2. Sylveco, lekki krem nagietkowy
3. Sylveco, nagietkowy krem z betulina. Bardzo polubiłam oba kremy z rokitnikiem.  Tym razem postanowiłam sprawdzić wersję z nagietkiem. Oba jak na razie trafiły do zapasów, gdyż obecnie kończę olejek z evree.


4. Sylveco, krem pod oczy. O tym kremie słyszałam bardzo skrajne opinie. Zobaczy jak się sprawdzi i mnie. 



5. Skin79, Snail Nutrition BB Cream. Mimo, że jest to produkt kolorowy to postanowiłam nie dzielić zamówienia ze strony Skin79. Mój ukochany VipGold powoli się kończy więc skorzystałam z okazji i kupiłam w promocji jego ślimaczkowego brata. Mam nadzieję, że będzie równie dobry.

6. Skin79, BB cleasner O2. Pianka z tlenem do oczyszczania skóry. Jak wiemy azjatyckie kremy BB zawierają w swoim składzie silikony i mogą zakochać skórę. Aby nic takiego się nie działo musi być ona porządnie oczyszczoną. Pianka ma bardzo delikatny, mydlany zapach i już niewielka ilość starcza aby dokładnie umyć całą buzię. Świetnie współpracuje z moja szczotka soniczną  (Foreo Luna)


Produkty Dove są jednymi z moich ulubionych więc gdy kończy mi się żel pod prysznic to zawsze sięgam po ich produkty.

7. Dove, żel pod prysznic Pistacja i kwiat magnolii. Mój ulubiony, ciepły i kremowy zapach.

8. Dove, antyperspirant w sztyfcie Invisible Dry. Dawno nie miałam antyperspirantu w sztyfcie więc zdecydowałam się na ten. Jest w porządku ale chyba jednak wolę moja zieloną kulkę od Garnier Mineral. 

9. 4LongLashes, Serum do rzęs. W tamtym roku stosowałam to serum i przyniosło świetne efekty. Nie zauważyłam też efektów ubocznych mimo, że minęło już pół roku odkąd go odstawiłam. Po dosyć długiej przerwie postanowiłam do niego wrócić.

I to już wszystko. Ciekawa jestem co u Was nowego?

Miłego wieczoru.
EMI☺

stycznia 03, 2016

[ULUBIEŃCY] KOSMETYCZNE ODKRYCIA ROKU 2015

[ULUBIEŃCY] KOSMETYCZNE ODKRYCIA ROKU 2015
Witajcie w nowym 2016 roku !!!

Mam nadzieję,  że weszliście w Nowy Rok w dobrych nastrojach 😊 Oczywiście życzę Wam aby był  co najmniej tak dobry,  a nawet lepszy niż ten miniony.  
Dla mnie rok 2015 był początkiem mojej blogowej przygody. Podczas tego czasu poznałam wiele wspaniałych osób. 
W nowym roku chciałabym,  aby blog się dalej rozwijał. Moim postanowieniem jest też częstsze dodawanie postów.

A teraz przejdźmy do kosmetykow, które w tym roku skradły moje serce.

1. DEMAKIJAŻ: Balsam do mycia twarzy


Bardzo duża wagę przykładam do dokładnego oczyszczenia twarzy,  gdyż to podstawa skutecznej pielęgnacji twarzy. Stosowalam wiele żeli, mleczek i płynów micelarnych. Jednak najlepiej sprawdziło mi się oczyszczanie olejami.  O ile standardowe OCN nie bardzo przypadło mi do gustu tak olejowy balsam własnego wykonania gości w mojej łazience niemalże od roku.  Sprawił , że moja skóra nie jest taka przesuszona oraz rzadziej borykam się z niedoskonalosciami. 


2. PIELĘGNACJA TWARZY: Skin Clinic Professional MEZO Terapia Korygująca - Aktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc


W roku 2015 wprowadziłam do swojej pielęgnacji serum.  To z Bielendy bardzo pomogło mi podczas największego wysypu krostek. Niestety do dzisiaj nie wiem,  co było jego przyczyną.  Całe szczęście obecnie skóra się uspokoiła. Cała seria zasługuje na pochwalę,  ale serum było zdecydowanie najlepsze.  Właśnie kończę drugą butelkę. 

3. MAKIJAŻ TWARZY: SKIN79, VIP GOLD + BRONZE




Długo zastanawiałam się czy umieścić na pierwszym miejscu minerały Annabelle Minerals czy azjatyckie BB SKIN79. W końcu wybrałam kremy azjatyckie, gdyż zawsze wyglądają na mojej skórze świetnie.  A szczególnie podczas przesuszen do których moje policzki maja niestety tendencję.  Pudrowe minerały niestety nie są wtedy zbyt komfortowe, ale kremowe BB spisują się idealnie i mają dodatkowe działanie nawilżające.  Jedynym minusem może być bardzo jasny kolor VIP Gold , który nie jest w stanie się dopasować do mojej lekko opalonej skóry  ( używam samoopalacza). Ale jeśli zmieszam to z BRONZE to otrzymuję  kolor idealny.

4. MAKIJAŻ/PIELĘGNACJA OCZU : Oceanic, Long4Lashes, odżywka do rzęs.

Niestety zaczęłam kurację tym produktem zanim jeszcze zaczęłam regularnie pisać dlatego nie mam zdjęć porównawczych. Serum starczyło mi na 9 m-cy użytkowania  (niestety nie zawsze byłam regularna). Mimo to dało rewelacyjne efekty. Pod koniec stosowalam je także na brwi. Najważniejsze jest jednak to, że po mimo zaprzestania kuracji moje rzęsy drastycznie nie pogorszyła się. Owszem wróciły do swojej standardowej długości, ale nie zaczęły hurtowo wypadac. Na pewno powtórzę kurację w tym roku.

5.MAKIJAŻ/PIELĘGNACJA UST: MNY Color Sensational, 250 Mystic Mauve



Kiedyś używałam jedynie blyszczykow jednak od jakiegoś czasu zdecydowanie wolę szminki. Mimo, że lubię odważne kolory to na co dzień, do pracy nie bardzo mogę sobie na nie pozwolić. Dlatego też najczęstszym moim wyborem jest szminka Mystic Mouve. Ma piękny kolor, który jest lepszym kolorem moich ust i pasuje do każdego makijażu. Szminka ma przyjemne satynowe wykończenie i naprawdę dosyć długo pozostaje na ustach. No i ten karmelowy zapach....


6. PAZNOKCIE/DŁONIE:  The Body Shop Hemp Hand Protector Silnie Nawilżający Krem Do Rąk


To mój ogromny ulubieniec. Jak do tej pory nie znalazłam nic, co by lepiej nawilzalo moje dłonie i pozostawialo je takie miłe w dotyku. Niestety jego różany brat okazał się totalnym niewypałem.  A tej wersji nie mogę nigdzie znaleźć 😯


7. WŁOSY: Maska Kallos Latte


Odżywki Kallos to zdecydowanie wielkie odkrycie tego roku. Są niedrogie, dostępne w drogeriach Hebe  i na moich włosach daje naprawdę świetny efekt. Najlepsza z nich okazała się wersja Martę, która świetnie wygladzala moje włosy i sprawiała, że były bardzo mięsiste.  Trzeba jednak z nią uważać gdyż używane zbyt często może doprowadzić do przeproteinowania naszych włosów. Jedyne, co mi się w niej nie podoba to drazniacy zapach. Miałam wersję Banana, która pięknie pachniało ale nie dawała tak dobrych efektów. Obecnie testuje wersję Milk.

8.PIELĘGNACJA CIAŁA: DR ORGANIC , ORGANICZNE MASŁO DO CIAŁA OWOC GRANATU


Dr Organic to kolejne  odkrycie tego roku. Masełko  to wygrałam w konkursie firmy na FB i od razu się w nim zakochałam.  Ma piękny owocowy zapach, który długo utrzymuje się na skórze. I cudowna , gęstą,  nawilzajaca konsystencję.  A dzięki jego naturalnemu skladowi jeszcze bardziej przypadło mi do gustu. Masła  The  Body Shop mogą się schować. Obecnie testuje tez inne produkty tej firmy i na pewno niebawem pojawią  sie ich recenzje.

9. ZAPACH: Avon, Little Pink Dress


Bardzo lubię zapachy z tej serii. Standardowe Black kojarzy mi się z moja mama, która często to używała. W tamtym roku używałam wersji Gold, a w tym postawiłam na coś lzejszego, k wiatowego czyli Pink. Noszę to w torebce i często używam. To ładny,  dzienny zapach. Na mnie perfumy te utrzymują się bardzo dobrze.

10. AKCESORIUM:

Foreo Luna, szczoteczka oczyszczająca do skóry wrażliwej i normalnej



Ostatnia kategoria to akcesorium, które bardzo zmieniło moje podejście do oczyszczania twarzy. Luna sprawia przede wszystkim, że moje pory są oczyszczone i zwezone. Ma też swój udział w zminimalizowania ilości wypryskow. Przede wszystkim to świetny masaż twarzy. Zauważyłam że jest bardzo ujedrniona, a wszystkie kosmetyki pielęgnacyjne dużo lepiej się wchlaniaja. 

A jak tam Wasi ulubieńcy? 
Odkrylicie w tym roku coś ciekawego?

maja 13, 2015

Ulubieńcy kwietnia 2015

Ulubieńcy kwietnia 2015
Kolejny miesiąc minął niczym z bata strzelił i nastał maj. Nareszcie pogoda zrobiła się jakaś bardziej wiosenno-letnia. Wraz z ociepleniem klimatu również produkty, których używam obecnie przeszły lekką metamorfozę.
Zapraszam na ulubieńców ostatniego miesiąca!

Produkty Sylveco towarzyszyły mi w codziennej pielęgnacji przez cały miesiąc i zauważyłam poprawę mojej cery także nie rozstaje się z nimi.

Pełną recenzję każdego z produktów możecie znaleźć poniżej:


Idealnym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji i oczyszczania cery jest szczoteczka FOREO LUNA. Długo myślałam nad kupnem szczoteczki sonicznej. Przejrzałam wiele blogów i filmików z opiniami. W końcu zdecydowałam się na zakup tego niesamowitego jajeczka i nie żałuję.




Olejek WELLNES & BEAUTY Olej z Mango i Papai. Ma przepiękny zapach który długo się utrzymuje na skórze i świetnie nawilża. Jest to jedyny produkt który sprawił że polubiłam balsamowanie po kąpieli.
Serum do rzęs  LONG 4 LASHES. Bardzo żałuję że nie zrobiłam zdjęć porównawczych moich rzęs,  gdyż naprawdę widać różnice. Czytałam o niej wiele negatywnych opinii, ale u mnie jak na razie nic złego się nie dzieje.
Maseczka do twarzy RECEPTURY BABCI AGAFFI z mlekiem łosia. Kupiłam 3 maseczki babuszki agaffi i wszystkie są świetne. Najbardziej przypadła mi jednak do gustu wersja z mlekiem łosia czyli maseczka odmładzająca. Świetnie nawilża i ujędrnia buzię, twarz jest po niej gładka i rozjaśniona. Maseczki są niedrogie także na pewno po skończeniu wypróbuję inne wersje.





Podkład ANNABELLE MINERALS Golden Fair  bałam się, że taki pudrowy podkład nie będzie dobrze wyglądał na mojej suchej cerze. Bardzo się myliłam. Zaskoczyło mnie to, że tak dobrze kryje. Obecnie jest to mój ulubiony podkład. Używam praktycznie codziennie.Myślę również nad kupnem wersji rozświetlającej.
Paleta ZOEVA Rose Golden odkąd kupiłam ją na początku kwietnia,  używam na zmianę z cieniem sypkim GLAZEL znalezionym w ostatnim Shiny box. Cienie bardzo ładnie mienia się na oku, a zarazem są delikatne dlatego nic więcej do szczęścia oprócz dobrego tuszu mi nie potrzeba. 
A tym tuszem jest tym razem L'OREAL Volume Million Lashes So Couture So Black. Skuszona pozytywnymi opiniami postanowiłam zamówić w jednej z drogerii internetowych. Nie była to miłość od pierwszego użycia, ale gdy trochę zgęstniał jest cudowny. Pięknie wyczesuje i rozdziela rzęsy. Odrobinę bardziej podoba mi się niż Lovely Pump Up, gdyż nie usztywnia tak rzęs. W cenie regularnej kosztuje ponad 60 zł co jest lekka przesadą, ale zakupiłam kolejną sztukę przy okazji Rossmanowej promocji.
Dopełnieniem makijażu jest lekkie muśnięcie różu BOUJOIRS Rose de Jaspe. Mam ten róż już od dłuższego czasu , ale niedawno przypomniałam sobie jaki jest delikatny i jak ładnie ożywia cerę. 





A jak tam Wasi ulubieńcy? Stosowaliście produkty , które podbiły moje serce?


Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger