sierpnia 14, 2017

LUMENE - Moc arktycznej natury.

Witajcie!

Kto z nas nie lubi nowości?  Ja bardzo lubię. Dlatego bardzo się ucieszyłam , gdy podczas lipcowego See Blogers udało mi się dostać na wykład marki Lumene . Jej kosmetyki są mi całkowicie nieznane . Dlatego z miłą chęcią zgłosiłam się do akcji ich testowania.


Moc arktycznej natury...

Lumene to marka pochodząca z Finlandii. Podstawą jej kosmetyków jest krystaliczna woda arktyczna, która jest uznawana za najczystszą na świecie. Marka Lumene bardzo sprawnie łączy zdobycze najnowszej technologii z wyciągami naturalnymi. Do przetestowania otrzymałam trzy miniatury, które  są na tyle duże że można sobie wyrobić zdanie na temat tych kosmetyków. Świetnie sprawdziły się u mnie także na wyjeździe, gdyż zajmują mało miejsca w bagażu.


Lumene Valo,  Overnight Bright Sleeping Cream with Vitamin C.

Zacznijmy od kosmetyku,  który zrobił na mnie największe wrażenie. To krem na noc. Znajdziemy w nim ekstrakty z arktycznego rokitnika oraz maliny moroszki, które są bogactwem antyrodnikowych witamin A i E a także witaminę C. Za nawilżenie naszej skóry odpowiada gliceryna oraz kwas hialuronowy.

Mimo bogactwa składników aktywnych krem nie jest ciężki ani tłusty. Po nałożeniu dosyć szybko się wchłania pozostawiając na skórze komfortowy , nawilżający film. Rano moja skóra jest idealnie odżywiona i miękka.  Gdyby nie fakt, że mamy lato i codziennie nakładam krem z filtrem UV to, po przetarciu skóry tonikiem spokojnie mogłabym już nic nie używać.




Lumene Lahde Intense Moisturizer

Ale oczywiście używam. Do kompletu intensywnie nawadniający krem na dzień. Ten ma dużo lżejsza konsystencję.  Jest też mocniej perfumowany,  Ale  jest to ładny,  kosmetyczny i nieco luksusowy zapach. W kremie zostały przede wszystkim użyte składniki intensywnie nawilżające : wyciąg z arktycznej brzozy, kwas hialuronowy oraz ksylitol , a także te które zatrzymują wodę w głębi skóry czyli np betaina. Natomiast nowoczesna technologia hydro-technology tworzy na powierzchni skóry mikrosiateczkę wypełnioną substancjami nawilżającymi,  które są uwalniane przez cały dzień.

Krem ten jest bardzo lekki i szybko się wchłania. Mimo tego zostawia na skórze nawilżająca , lekko błyszczącą warstwę.  Skóra wygląda bardzo promiennie i zdrowo. Produkt fajnie współpracuje z moimi podkładami i kremami BB.  Nie zmienia ich trwałości ani koloru,  nie roluje się.





Lumene  Sisu Deep Clean Puryfing Mask.

Oczywiście uzupełnieniem każdej pielęgnacji jest regularne stosowanie masek do twarzy.  Marka Lumene proponuje nam maskę oczyszczająco - detoksykującą na bazie białej glinki. Zawarte w niej ekstrakty z kory arktycznej sosny oraz sęków arktycznego świerku chronią skórę przed wolnymi rodnikami odpowiedzialnymi za jej starzenie się. Dodatkowe działanie antyoksydacyjne oraz odżywcze mają oleje z arktycznej borówki brusznicy i czarnej jagody.

Maska ma bardzo kremową konsystencję i łatwo nakłada się na skórę.  Producent zaleca nakładać ja na 5-10 minut. Maseczka ma w sobie delikatne drobinki, które jednocześnie robią peeling twarzy. Nie zastyga ona na skorupę i łatwo ja zmyć wodą.  Po zmyciu skóra jest łagodnie oczyszczona i miękka. Co ważne, nie ma nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia i wysuszenia, co może mieć miejsce w przypadku masek oczyszczających. Myślę że to zasługa zawartych w niej olei i tej arktycznej wody.



Muszę przyznać , że  kosmetyki Lumene bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie swoją jakością. Szczególnie krem na noc po którym widzę naprawdę duża różnicę w nawilżeniu mojej cery. Na pewno będę te produkty testować dalej i dawać Wam znać. Przeglądałam ofertę Lumene i mają kilka produktów , które wyglądają zachęcająco. Bardzo zainteresowały mnie również kosmetyki kolorowe , które mają pielęgnować naszą skórę czyli makijaż hybrydowy. Możecie o nich przeczytać na stronie www.invisibleillumination.pl

Ciekawa jestem, czy znacie kosmetyki Lumene?
Czy tak jak ja dopiero po raz pierwszy się z nimi spotykacie?

Miłego dnia! 💋
Emi

Copyright © 2016 Uroda Według Blondynki , Blogger